SUV-y pod obstrzałem. Europejskie miasta zaczynają sprawdzać ich masę i wymiary

Rosnąca popularność SUV-ów i pickupów w Europie zaczyna zderzać się z ograniczeniami miejskiej infrastruktury. Coraz większe auta utrudniają parkowanie, zajmują więcej przestrzeni i stają się jednym z tematów debaty o bezpieczeństwie oraz mobilności w centrach miast. W części europejskich metropolii pojawiają się już wyższe opłaty, a nawet ograniczenia wjazdu dla największych pojazdów.
Liczby pokazują skalę zmiany
Londyn dobrze pokazuje tempo tej zmiany. W ciągu dwóch dekad liczba SUV-ów wzrosła tam z około 80 tys. do ponad 800 tys. aut, co wyraźnie zmieniło obraz ulic i codziennego ruchu.
Według analiz rynku europejskiego nowe samochody sprzedawane na Starym Kontynencie są coraz szersze. Od początku XXI wieku średnia szerokość nowych aut wzrosła o ponad 11 cm, a największy przyrost dotyczy właśnie SUV-ów i pickupów.
To przekłada się nie tylko na wygodę kierowców, ale też na praktyczne problemy w miastach. Coraz więcej aut przekracza standardowe wymiary miejsc parkingowych, a skutkiem są trudniejsze manewry, większe korki i mniej przestrzeni dla pieszych.
Miasta zaczynają liczyć masę i rozmiar
Cardiff jako pierwsze w Wielkiej Brytanii zatwierdziło system opłat parkingowych zależnych od masy pojazdu. Londyn analizuje podobne rozwiązanie, które miałoby uwzględniać nie tylko emisję spalin, ale też gabaryty i wagę auta.
Paryż poszedł dalej. W centrum miasta godzina postoju SUV-a ważącego ponad 1600 kg kosztuje 18 euro (ok. 77 zł), co pokazuje, że większy samochód może oznaczać dziś także wyraźnie większy rachunek.
Dyskusja nie kończy się na Francji i Wielkiej Brytanii. Holandia oraz Belgia rozważają dodatkowe opłaty dla cięższych pojazdów, a w Amsterdamie SUV-y nie mają już wstępu do ścisłego centrum miasta.
Chodzi nie tylko o modę na większe auta
W tle jest coś więcej niż walka z motoryzacyjną modą. Rozmiar samochodu wpływa na bezpieczeństwo pieszych i innych uczestników ruchu, zwłaszcza tam, gdzie ulice są ciasne, a ruch intensywny.
Na ten problem zareagował także Parlament Europejski. Instytucja zadeklarowała działania, które mają ograniczać obecność SUV-ów na drogach całej Unii Europejskiej, wskazując na kwestie bezpieczeństwa oraz narastające trudności z poruszaniem się po miastach.
Polska jeszcze bez zmian, ale temat może wrócić
W Polsce nie ma dziś przepisów, które wprost różnicowałyby opłaty w centrach miast według masy lub rozmiarów samochodu. Małe auta miejskie i duże SUV-y są na razie traktowane w systemie parkingowym tak samo.
To jednak nie znaczy, że temat nad Wisłą zniknie na długo. Problemy widoczne w europejskich metropoliach mogą z czasem pojawić się także w polskich miastach, szczególnie tam, gdzie miejsc parkingowych jest mało, a przestrzeń uliczna już dziś bywa napięta do granic rozsądku.
O autorze
Andrzej Utrata
Najnowsze

24 kwietnia ruszą kontrole aut na parkingach. Jedno zdjęcie i kara 920 zł

Konfederacja chce nowych tablic rejestracyjnych z polską flagą

Volkswagen uderza w Chinach. Cztery premiery i 20 nowych elektryków jeszcze w 2026 roku

Toyota Corolla tanśza nawet o 8500 zł. Nowe ceny hatchbacka i kombi w Polsce



