⏱️ 4 min.

Taki będzie pierwszy w historii Opel z chińskim DNA. Powstanie na bazie Leapmotora

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

08-05-2026 09:05
Opel na bazie Leapmotora

Opel przygotowuje kompaktowego SUV-a segmentu C, który powstanie w Saragossie na bazie techniki Leapmotor B10. Elektryczny model ma zadebiutować w 2028 roku i będzie jednym z pierwszych konkretnych efektów rozszerzonej współpracy Stellantisa z chińskim partnerem.

Fabryka w Saragossie ma dla Opla szczególne znaczenie, bo powstało tam już ponad 15 mln samochodów tej marki. Około 12 mln z nich stanowiła Corsa, więc nowy SUV nie trafia do przypadkowego zakładu.

To ruch, który łączy europejską produkcję z chińską bazą techniczną.

Opel skorzysta z techniki Leapmotor B10

Nowy model ma być pozycjonowany powyżej Opla Mokki oraz poniżej Frontery i Grandlanda. Będzie więc autem dla kierowców, którzy chcą kompaktowego SUV-a, ale nie potrzebują największego auta w gamie.

Bazą techniczną ma stanowić Leapmotor B10. Ten chiński SUV jest już dostępny także w wersji range extender, w której silnik benzynowy 1.5 pracuje jako generator prądu dla układu elektrycznego. Opel ma jednak zadebiutować jako samochód w pełni elektryczny.

bazą dla nowych modeli

Specyfikacja europejskiego modelu nie jest jeszcze gotowa. Obecny Leapmotor B10 korzysta z akumulatorów 56,2 oraz 67,1 kWh, które dają odpowiednio 361 i 434 km zasięgu. Wersja REEV pozwala przejechać około 86 km w trybie elektrycznym.

218 KM i około 4,5 m długości jako punkt odniesienia

Obecne wcielenie Leapmotora B10 ma silnik o mocy 218 KM i momencie obrotowym 280 Nm. Samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w około 8 sekund, a jego prędkość maksymalna wynosi 170 km/h.

Nowy Opel ma mierzyć około 4,5 m długości. To naturalnie wpisuje go w segment kompaktowych SUV-ów, gdzie liczą się nie tylko zasięg i cena, ale też przestrzeń oraz poczucie solidności. Europejski klient zwykle nie wybacza kabiny zrobionej „na skróty”, nawet jeśli napęd działa bez zarzutu.

Nadwozie powstanie w Rüsselsheim

Chińska baza nie oznacza chińskiego wyglądu. Nadwozie nowego Opla zostanie w pełni opracowane w Rüsselsheim. Niemieccy inżynierowie zajmą się także zawieszeniem, interfejsem użytkownika i innymi kluczowymi elementami auta.

bazą dla nowych modeli

Stellantis przekonuje, że azjatyckie pochodzenie konstrukcji będzie trudne do rozpoznania. To ważne, bo Opel musi utrzymać własny charakter stylistyczny, a nie tylko przykleić błyskawicę na gotowym modelu z Chin.

Czy to będzie Opel Manta?

Stellantis nie podał jeszcze nazwy nowego elektrycznego SUV-a. W ostatnich latach często wracał temat reaktywacji Manty jako sportowo-użytkowego modelu średniej wielkości, ale ten projekt został przesunięty w czasie. Manta miała powstawać we Włoszech, w Melfi, na tych samych liniach co przyszła Lancia Gamma i DS N°7.

Te modele mają korzystać z platformy STLA Medium. Nie ma jednak potwierdzenia, że nowy SUV z Saragossy przejął tę rolę. Znany scenariusz jest prostszy: Manta pozostaje w zawieszeniu, a jej termin przesunął się w stronę 2030 roku. Elektryczny SUV oparty na technice Leapmotor ma trafić na rynek wcześniej.

Stellantis może pójść tą drogą szerzej

Opel określa nowy model jako pierwszy produkt wynikający z rozszerzenia partnerstwa. To sugeruje, że współpraca Stellantisa i Leapmotora może wyjść poza jeden samochód jednej marki. Taki kierunek ma logiczne uzasadnienie.

bazą dla nowych modeli

Europejscy producenci potrzebują tańszych i szybciej gotowych rozwiązań dla aut elektrycznych, a chińskie marki mają przewagę w tempie rozwoju platform bateryjnych. Dla Opla najważniejsze będzie jednak to, czy gotowa technika da się ubrać w produkt, który nadal będzie wyglądał i prowadził się jak Opel.

Źródło: Stellantis

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl