Toyota szykuje nowy sportowy samochód. Na horyzoncie GR GT3 i Lexus LFR?

Na poniedziałek Toyota zapowiedziała duże wydarzenie w Japonii, które może okazać się jednym z najciekawszych motoryzacyjnych momentów jesieni. Strona teaserowa producenta sugeruje, że poznamy nowości z kilku marek – w tym GR, Crown oraz nawet… Daihatsu. Choć Toyota nie zdradziła jeszcze szczegółów, fani sportowych modeli już ostrzą zęby – bo wszystko wskazuje na to, że chodzi o nowy samochód sportowy inspirowany legendarnymi modelami 2000GT i LFA.
Na stronie zapowiadającej wydarzenie pojawił się tajemniczy komunikat, przetłumaczony z japońskiego jako: „Znak na Fuji Speedway się zmienił. Po lewej jest 2000GT. Obok niego LFA. A obok…?”. Te słowa wystarczyły, by rozbudzić emocje i wyobraźnię. Całość prowadzi do kanału Toyota Times na YouTube, gdzie ma odbyć się transmisja na żywo z zapowiedzi.
GR GT3 – zwiastun nowej ery wyścigowych Toyot
Nie jest tajemnicą, że Toyota od kilku lat rozwija projekt GR GT3, mający stanowić bezpośredni pomost między motorsportem a drogą publiczną. Właśnie ten samochód ma być zapowiedzią nowego Lexusa LFR – luksusowego i ekstremalnego GT, które ma odziedziczyć ducha LFA, ale w nowoczesnej, hybrydowej formie. Toyota Racing President David Wilson już wcześniej sugerował, że GR GT3 zadebiutuje na torze Daytona w styczniu 2026 roku, podczas słynnego wyścigu 24 Hours of Daytona.
Oznacza to, że premiera wersji wyścigowej jest nieodwołalnie bliska, a poniedziałkowy pokaz może być pierwszą oficjalną prezentacją auta. David Wilson podkreślił, że GR GT3 ma wyznaczyć nowy standard dla klientów Toyoty w motorsporcie, łącząc osiągi, technologię i aerodynamikę na poziomie dotąd zarezerwowanym dla marek stricte wyścigowych.
Lexus LFR – luksus spotyka wyścig
Nowy GR GT3 ma być bezpośrednim przedsmakiem drogowego Lexusa LFR, który przejmie jego sylwetkę i układ napędowy. Prototypy testowe LFR-a były już kilkukrotnie widziane na drogach, a ich charakterystyczne żółte naklejki wskazują, że pod maską znajduje się hybrydowy napęd. Według przecieków system łączy silnik V8 z baterią litowo-jonową, co ma zapewniać zarówno brutalną moc, jak i lepsze osiągi na torze dzięki natychmiastowej reakcji elektrycznego wspomagania. Choć Toyota oficjalnie nie ujawniła danych technicznych, wiadomo, że GR GT3 ma stanowić podstawę nowej generacji aut klasy GT3, w których marka planuje startować globalnie – nie tylko w Japonii, ale też w USA i Europie.
Nie tylko sport: GR, Crown i Daihatsu też coś pokażą
Wśród marek wymienionych na stronie teaserowej pojawiły się także GR, Crown i Daihatsu. To sugeruje, że zapowiedzi Toyoty mogą objąć więcej niż jeden segment. Być może GR pokaże nową wersję któregoś ze swoich modeli drogowych (np. GR Yaris po liftingu lub GR Supra z nowym silnikiem), podczas gdy Crown może rozszerzyć linię hybrydowych sedanów. Obecność Daihatsu z kolei może oznaczać prezentację nowego kompaktowego auta sportowego lub konceptu miejskiego modelu w duchu „kei carów”.
Powrót do korzeni i nowa filozofia
Toyota od kilku lat odważnie balansuje między przyszłością a tradycją. Wspomnienie modeli 2000GT i LFA nie jest przypadkowe – to dwa kultowe samochody, które symbolizowały różne epoki rozwoju marki. Pierwszy z nich był ikoną lat 60. i współtworzył legendę japońskiego designu, drugi – technologiczny pokaz siły z początku XXI wieku, z wolnossącym V10 o niepowtarzalnym dźwięku. Jeśli nowy GR GT3 faktycznie nawiązuje do tych modeli, możemy spodziewać się samochodu, który połączy tradycyjną inżynierię z nowoczesnymi rozwiązaniami napędowymi. Hybrydowe V8 brzmi jak kompromis między emocjami a ekologicznymi realiami współczesnego świata.
Wszystkie oczy na Fuji Speedway
W poniedziałek oczy całego świata motoryzacji zwrócą się ku Fuji Speedway. To miejsce nieprzypadkowe – symboliczne dla japońskiego motorsportu i marki Toyota, która wielokrotnie testowała tam swoje najbardziej ekstremalne projekty. Jeśli teaser faktycznie zapowiada premierę GR GT3, to właśnie tam padnie pierwszy oficjalny komunikat o przyszłości sportowych modeli Toyoty i Lexusa.
Na przestrzeni ostatnich lat Toyota udowodniła, że potrafi zachować równowagę między elektryfikacją a tradycyjnym podejściem do samochodów. Pokazała, że nie zamierza iść ślepo w stronę pełnej elektryfikacji, a zamiast tego stawia na różnorodność – od klasycznych spalinowych silników po zaawansowane hybrydy. Jakby nie patrzeć, poniedziałkowa konferencja może być punktem zwrotnym w historii Toyoty. Odpowiedź na pytanie „co stoi obok LFA?” poznamy już wkrótce.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

Volkswagen Taigo Pure za 77 390 zł. 115 KM i DSG w standardzie

Volkswagen przemianuje ID.3 na ID.3 Neo. Najważniejsze zmiany kryją się jednak w środku

Ferrari Amalfi Spider debiutuje. V8 zostało, dach zniknął

Orlen zamyka bramy przed autami z Chin. Chodzi o dane i infrastrukturę krytyczną



