Toyota MR2 wróci z centralnym silnikiem. W grze nawet 600 KM

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Toyota przygotowuje powrót jednego ze swoich najbardziej charakterystycznych samochodów sportowych. Nowe MR2 ma otrzymać centralnie umieszczony silnik 2.0, a rozwijana obecnie jednostka G20E może osiągać około 400–450 KM w wersji drogowej i ponad 600 KM w wyścigowej. Model jest szykowany na 2028 rok i ma być częścią rozwijanej marki GR.

Toyota rozbudowuje markę GR

Gazoo Racing ma przestać być wyłącznie sportowym działem Toyoty. Koncern chce rozwijać GR jako samodzielną markę samochodów sportowych, podobnie jak BMW M czy Mercedes-AMG. Pierwszymi modelami bez klasycznych emblematów Toyoty mają być GR GT oraz jego wyścigowa odmiana GT3.

Ma to znaczenie, ponieważ GR 86 i GR Supra zniknęły już ze sprzedaży, a przyszłość obecnego GR Yarisa jest ograniczona czasowo. Toyota chce więc odbudować ofertę sportowych modeli. W planach są między innymi nowe Celica i MR2.

Nowy G20E może mieć nawet 450 KM

Sercem przyszłego MR2 ma być czterocylindrowy, benzynowy silnik G20E o pojemności 2,0 l. Toyota rozwija go z myślą o sportowych samochodach hybrydowych i testuje w zmodyfikowanym GR Yarisie z jednostką umieszczoną za kabiną.

Prototyp bierze udział w japońskiej serii długodystansowej Super Taikyu, która służy producentowi jako poligon doświadczalny.

G20E wywodzi się z 1,6-litrowego silnika GR Yarisa, ale został zaprojektowany z myślą o niewielkich gabarytach. W wersji drogowej moc ma wynosić około 400–450 KM, natomiast odmiana wyścigowa może przekraczać 600 KM.

Toyota FT-Se

fot. Toyota

Dla porównania Mercedes-AMG M139 rozwija 416 KM w modelu A45 S. Jeśli parametry G20E zostaną zachowane w samochodzie seryjnym, Toyota będzie miała jeden z najmocniejszych czterocylindrowych silników w aucie produkcyjnym.

Jednostka została przygotowana także do współpracy z układami hybrydowymi i hybrydami plug-in. Kompaktowe wymiary mają ułatwić jej zastosowanie w samochodzie z centralnie umieszczonym silnikiem.

Centralny silnik ma poprawić prowadzenie

Toyota sprawdza obecnie zalety centralnego położenia jednostki w prototypie GR Yaris M. Według producenta silnik umieszczony z przodu mocno obciąża przednie opony podczas hamowania, skręcania i przyspieszania. Na torze oznacza to szybsze zużycie ogumienia oraz większą skłonność do podsterowności.

Przeniesienie silnika pomiędzy osie ma poprawić rozkład masy i reakcje samochodu na zmianę kierunku. Toyota zwraca uwagę, że w sportowej jeździe przednie opony GR Yarisa zużywają się znacznie szybciej niż tylne.

Akio Toyoda żartobliwie określa graniczną podsterowność mocnego auta z silnikiem z przodu mianem „czasu na modlitwę” – momentu, w którym samochód zamiast skręcić zaczyna wypychać przód na zewnątrz zakrętu.

MR2 może dostać napęd 4×4

Testowy GR Yaris M korzysta z napędu obu osi, ale nie przesądza to jeszcze o konfiguracji seryjnego MR2. Poprzednie generacje tego modelu miały centralnie umieszczony silnik i napęd na tył, dlatego właśnie taki układ byłby naturalnym nawiązaniem do historii samochodu.

Toyota FT-Se

fot. Toyota

Prototypowy napęd może jednak rozdzielać moment między osie albo przekazywać go w całości na tył. Toyota może więc połączyć charakter samochodu tylnonapędowego ze stabilnością napędu 4×4.

Tomoya Takahashi, szef Toyota Gazoo Racing, przyznał, że poprzednie MR2 świetnie skręcało, ale potrafiło również gwałtownie przejść w nadsterowność. Napęd na cztery koła ma pozwolić lepiej wykorzystać potencjał centralnie umieszczonego silnika.

Prototyp MR2 jest już testowany

Na torze Fuji Motor Speedway pojawił się dwudrzwiowy prototyp zbudowany z elementów różnych modeli Toyoty. Wykorzystano między innymi drzwi Lexusa LC i światła GR Yarisa.

Duże boczne wloty powietrza oraz wentylowana pokrywa sugerują centralne położenie silnika. Nagrania z toru wskazują również na dźwięk turbodoładowanego silnika czterocylindrowego. Wygląd prototypu nie musi jednak odpowiadać wersji produkcyjnej.

Ważną wskazówką pozostaje koncepcyjna Toyota FT-Se z 2023 roku. Choć początkowo była projektowana jako samochód elektryczny, jej proporcje przypominały klasyczne auto z centralnie umieszczonym silnikiem.

Toyota zarejestrowała już nazwę GR MR2. Niewykluczone więc, że nowy model będzie funkcjonował przede wszystkim jako samochód marki GR.

Toyota wraca do segmentu, z którego inni uciekają

Jeśli MR2 trafi na rynek w 2028 roku, znajdzie się w bardzo wąskim gronie nowych samochodów sportowych z centralnie umieszczonym silnikiem. Jednym z jego naturalnych rywali będzie Lotus Emira.

Powrót MR2 wpisuje się w szerszą strategię Toyoty, która równolegle rozwija samochody elektryczne, hybrydy, silniki benzynowe oraz technologie wykorzystujące wodór. Dla przyszłego MR2 oznacza to, że centralnie umieszczony silnik spalinowy nadal pozostaje realnym scenariuszem.

Akio Toyoda po jeździe prototypem przyznał zresztą, że samochód wciąż wymaga dopracowania. To sugeruje, że do premiery pozostało jeszcze sporo pracy.

Tagi: MR2, Toyota

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl