Potężne trzęsienie ziemi w Japonii. Toyota zmuszona zatrzymać fabryki

Redakcja MotoGuru.pl
Redakcja MotoGuru.pl

Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,1, które pod koniec lipca nawiedziło japońską prefekturę Kumamoto, zakłóciło pracę fabryk samochodów i podzespołów na wyspie Kiusiu. Uszkodzenia zakładu firmy Aisin, jednego z najważniejszych dostawców Toyoty, odbiły się także na produkcji Nissana i Mitsubishi.

Fabryka Aisin w Kumamoto zatrzymała produkcję

Zakład Aisin w mieście Kumamoto został wyłączony po wykryciu uszkodzeń spowodowanych trzęsieniem ziemi. Fabryka wytwarza między innymi elementy drzwi, silniki i inne podzespoły samochodowe, dlatego przerwa szybko zaczęła oddziaływać na kolejnych producentów.

Początkowo nie było wiadomo, kiedy zakład będzie mógł wznowić działalność. Firma rozpoczęła kontrolę budynków, maszyn i instalacji, a priorytetem było potwierdzenie bezpieczeństwa pracowników oraz ocena możliwości przywrócenia dostaw. Według informacji przekazanych 31 lipca przez dyrektora finansowego Aisin Daisuke Kondo, zakład nie doznał poważnych uszkodzeń konstrukcji ani najważniejszych urządzeń.

Skutki wstrząsów miały być mniejsze dzięki zabezpieczeniom wprowadzonym po katastrofalnym trzęsieniu ziemi z 2016 roku.

Toyota zatrzymała trzy zakłady

Problemy dostawcy zbiegły się z przerwami w pracy fabryk należących do koncernów samochodowych. Toyota wstrzymała do 31 lipca działalność zakładów Miyata, Kanda i Kokura na południu Japonii. W obiektach tych powstają między innymi samochody Lexusa, podzespoły napędów hybrydowych oraz silniki.

Lexus ES

fot. Lexus

Część przestojów miała charakter zapobiegawczy, ale koncern musiał również uwzględnić problemy z transportem, infrastrukturą i dostawami elementów od lokalnych producentów. Zakłócenia objęły również część działalności Nissana i Mitsubishi.

Skala ograniczeń różniła się między fabrykami, a producenci na bieżąco dostosowywali plany pracy do dostępności części i możliwości logistycznych.

Kiusiu jest ważnym centrum przemysłowym Japonii

Skutki trzęsienia ziemi nie ograniczyły się do motoryzacji. Produkcję zatrzymywały lub ograniczały także zakłady firm z branży półprzewodników, elektroniki i maszyn przemysłowych, w tym TSMC, Renesas Electronics, Sony oraz Ebara.

Kiusiu jest jednym z najważniejszych japońskich ośrodków produkcji samochodów i układów scalonych. Nagromadzenie fabryk oraz ich dostawców sprawia, że uszkodzenie pojedynczego zakładu może w krótkim czasie wpłynąć na wiele przedsiębiorstw korzystających z tych samych części.

Trzęsienie uszkodziło również drogi i sieci energetyczne. W pierwszych dniach po katastrofie dziesiątki tysięcy gospodarstw pozostawały bez dostępu do podstawowych usług, co dodatkowo utrudniało transport, pracę fabryk i ocenę strat.

Aisin wyciągnął wnioski z katastrofy z 2016 roku

Podobne problemy wystąpiły po trzęsieniach ziemi w Kumamoto w 2016 roku. Ówczesne uszkodzenia fabryki Aisin doprowadziły do niedoboru elementów drzwi i zmusiły Toyotę do zatrzymania linii montażowych w różnych częściach Japonii. Po tamtych wydarzeniach Aisin wzmocnił odporność zakładu i zmienił procedury reagowania kryzysowego.

Pierwsze oceny po obecnym trzęsieniu wskazują, że inwestycje te ograniczyły skalę strat, mimo bardzo silnych wstrząsów. Sytuacja pozostaje jednak kolejnym ostrzeżeniem dla japońskiej branży samochodowej.

Nawet fabryka zabezpieczona przed katastrofami naturalnymi może zostać odcięta od energii, transportu lub poddostawców, a silnie powiązany łańcuch dostaw nie potrzebuje wiele czasu, by przenieść lokalny problem na kolejne zakłady.

O autorze

© 2026 MotoGuru.pl