UE znosi cła na auta w Mercosur. Europejska motoryzacja dostaje dostęp do 270 mln potencjalnych klientów

Od 1 maja zaczyna obowiązywać tymczasowe porozumienie handlowe między Unią Europejską a Mercosurem. Dla europejskiej motoryzacji najważniejsza zmiana dotyczy stopniowego znoszenia ceł, które dziś obciążają auta produkowane w UE.
Nowy etap w handlu między Europą a Ameryką Południową
Tymczasowe porozumienie iTA jest pierwszym krokiem przed pełnym wdrożeniem umowy EU-Mercosur Partnership Agreement. Docelowe porozumienie nadal czeka na ratyfikację przez państwa członkowskie UE.
Mercosur tworzą Argentyna, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj. To oznacza, że europejscy producenci dostają łatwiejszy dostęp do rynku obejmującego około 270 mln osób.
Cła na samochody mają znikać stopniowo
Najważniejszy punkt dla branży samochodowej dotyczy ceł. Obecnie auta produkowane w Unii Europejskiej są objęte w Mercosur stawką 35%.
Stopniowe zniesienie tych opłat może poprawić konkurencyjność europejskich modeli. W praktyce niższe bariery handlowe dają producentom większe pole do walki ceną, ofertą i dostępnością.
Eksport aut z UE może mocno wzrosnąć
Komisja Europejska zakłada, że właśnie produkcja pojazdów silnikowych może naj
mocniej skorzystać na porozumieniu. Według tych prognoz wartość eksportu aut do Mercosuru ma wzrosnąć do 2040 roku o 200%.
To oznacza dodatkowe 20,7 mld euro (ok. 88,2 mld zł) względem obecnych poziomów. Dla porównania w 2024 roku eksport pojazdów z UE do tego regionu wyniósł 4,8 mld euro (ok. 20,4 mld zł).
Nie tylko samochody, ale też mniej barier technicznych
Porozumienie obejmuje stopniowe zniesienie ceł na ponad 91% europejskich towarów eksportowanych do Mercosuru. Dotyczy to między innymi samochodów, produktów farmaceutycznych, wina, alkoholi mocnych i oliwy z oliwek.
Zmiany obejmują też bariery pozataryfowe. W handlu mają obowiązywać nowe zasady dotyczące oceny zgodności, etykietowania i respektowania standardów międzynarodowych.
Szansa dla producentów, ale nie automatyczny sukces
Niższe cła nie oznaczają jeszcze, że europejskie auta same wskoczą na lawetę i pojadą podbijać Amerykę Południową. Producenci nadal będą musieli dopasować ofertę do lokalnych cen, infrastruktury, przepisów i oczekiwań klientów.
Największe znaczenie porozumienie może mieć dla marek, które już dziś potrafią łączyć skalę produkcji z szeroką gamą modeli. W takim układzie Mercosur staje się dla Europy nie tylko kierunkiem eksportu, ale też realnym testem przemysłowej konkurencyjności.
O autorze
Tomasz Nowak
Najnowsze

Kierowcy F1 jednogłośni. Zmiany przepisów po wypadku w Japonii

Verstappen o zmianach w F1: „to tylko kosmetyka, ale jest jeden plus”

Antonelli liderem F1, ale w Miami Mercedes może mieć trudniej

Te elektryki zużywają najmniej energii. Dane z realnych pomiarów drogowych



