UE zakaże eksportu niesprawnych aut. Nowe przepisy zmienią rynek

Parlament Europejski przyjął nowe przepisy, które mają ograniczyć eksport niesprawnych aut, zwiększyć recykling w nowych pojazdach i uporządkować obrót samochodami używanymi. Regulacje obejmują zarówno producentów, jak i firmy oraz osoby prywatne sprzedające wybrane auta z drugiej ręki. Do wejścia nowych zasad w życie potrzebna jest jeszcze formalna zgoda Rady UE.
Najmocniejsza zmiana dotyczy aut nienadających się do jazdy
Najbardziej odczuwalnym elementem nowych przepisów będzie zakaz eksportu pojazdów uznanych za niezdatne do ruchu. Unia Europejska chce w ten sposób ograniczyć zjawisko aut-widmo, czyli samochodów formalnie znikających z rynku, a w praktyce trafiających do nielegalnego demontażu albo poza kontrolowany obieg.
Ten zakaz nie zacznie działać od razu. Ma wejść w życie pięć lat po rozpoczęciu obowiązywania rozporządzenia, więc branża i administracja dostaną czas na przygotowanie procedur.
Sprzedaż używanego auta będzie mocniej udokumentowana
Nowe reguły obejmą także rynek samochodów używanych. Przy sprzedaży firmowego pojazdu przedsiębiorstwo będzie musiało wykazać, że samochód nie jest pojazdem wycofanym z eksploatacji, albo przedstawić ważny dokument z badania technicznego.
W transakcjach między osobami prywatnymi wymóg będzie węższy. Jeden z takich dokumentów będzie potrzebny wtedy, gdy auto zostało uznane za ekonomiczną szkodę całkowitą albo gdy sprzedaż odbywa się przez internet.
Producenci zapłacą za koniec życia auta
Regulacje przenoszą część odpowiedzialności za pojazd na producentów także po zakończeniu jego użytkowania. Trzy lata po wejściu przepisów w życie zacznie obowiązywać system rozszerzonej odpowiedzialności producenta.
W praktyce oznacza to, że marki będą musiały ponosić koszty przetwarzania pojazdów wycofanych z eksploatacji. To ważna zmiana, bo projektowanie samochodu przestaje kończyć się na produkcji i sprzedaży. Liczyć się będzie także to, jak łatwo auto rozebrać, odzyskać z niego części i skierować materiały do ponownego użycia.
Nowe samochody mają być łatwiejsze do rozbiórki
Producenci będą musieli projektować nowe pojazdy tak, aby możliwy był łatwiejszy demontaż jak największej liczby części i komponentów. To nie jest detal techniczny dla wąskiej grupy specjalistów, lecz fundament gospodarki obiegu zamkniętego w motoryzacji.

W nowych autach wzrośnie też udział plastiku z recyklingu. Po sześciu latach od wejścia przepisów tworzywa sztuczne mają zawierać co najmniej 15% materiału z recyklingu. Po dziesięciu latach wymagany udział wzrośnie do 25%.
Co najmniej 20% plastiku z recyklingu ma pochodzić z materiałów odzyskanych z pojazdów wycofanych z eksploatacji albo z używanych części. To tzw. obieg zamknięty, czyli sytuacja, w której motoryzacja odzyskuje surowiec przede wszystkim z własnych produktów.
Na plastiku może się nie skończyć
Komisja Europejska będzie mogła później wprowadzić cele także dla innych surowców. Wśród nich są stal z recyklingu, aluminium, magnez i surowce krytyczne.
To kierunek, który może zmienić sposób projektowania samochodów bardziej niż niejeden lifting z nowym zderzakiem i większym ekranem. Dla producentów oznacza to większą presję na dokumentowanie pochodzenia materiałów, a dla rynku używanego mniej miejsca na auta o niejasnym statusie technicznym.
Kiedy nowe przepisy zaczną obowiązywać?
Po przyjęciu przez Parlament Europejski dokument trafi jeszcze do Rady UE, która musi udzielić formalnej zgody. Po tym etapie do wejścia przepisów w życie mają minąć 24 miesiące.
Najpierw zmieni się więc rama prawna, a dopiero później zaczną działać poszczególne obowiązki rozłożone w czasie. Zakaz eksportu aut niezdatnych do ruchu będzie jednym z późniejszych elementów pakietu, ale może być najbardziej widoczny dla rynku.
O autorze
Redakcja MotoGuru.pl
Najnowsze

Assetto Corsa Rally: W aktualizacji 0.5 odcinki Acropolis Rally

Tak kierowcy Tesli oszukują system monitorowania uwagi. Wystarczy mały gadżet

Bateria największą słabością Mercedesa. Awarie kosztowały punkty

UE bierze się za chińskie hybrydy plug-in. Ceny mogą wzrosnąć



