Uwaga na fałszywe wezwanie do zapłaty za wycieraczką. Jedno skanowanie i możesz stracić dane

Oszuści podszywają się pod Krajową Administrację Skarbową i zostawiają na samochodach „wezwania do zapłaty” z kodem QR. Problem w tym, że KAS nigdy nie działa w ten sposób, a zeskanowanie kodu może skończyć się utratą danych albo przejęciem telefonu.
Krajowa Administracja Skarbowa poinformowała, że nie przekazuje wezwań do zapłaty mandatów karnych za wykroczenia drogowe w formie ulotek informacyjnych.
To kluczowy szczegół, bo właśnie taki format wykorzystują oszuści, licząc na pośpiech i nieuwagę kierowców.
Logo urzędu nie oznacza, że druk jest prawdziwy
Fałszywe wydruki zawierają bezprawnie użyte logo KAS. Sam wygląd ulotki ma wzbudzić zaufanie i zasugerować, że sprawa dotyczy oficjalnego mandatu, choć w rzeczywistości dokument pochodzi od przestępców.
W treści takiej ulotki znajduje się kod QR. Po jego zeskanowaniu użytkownik może trafić pod szkodliwy adres URL, a stamtąd już blisko do pobrania złośliwego oprogramowania.
Kod QR może być groźniejszy niż sama ulotka
Zagrożenie nie kończy się na próbie wyłudzenia pieniędzy. KAS ostrzega, że użycie takiego kodu może doprowadzić do utraty danych albo zawirusowania telefonu. To mechanizm dobrze znany z cyberoszustw.

Przestępcy nie zawsze chcą od razu pieniędzy, bo czasem bardziej opłaca im się przejęcie danych, dostępu do urządzenia albo dalsze zainfekowanie systemu.
Na co uważać przy samochodzie
Jeśli za wycieraczką pojawi się druk z logo urzędu i kodem QR, nie należy go traktować jako automatycznie wiarygodnego. W tym przypadku sam sposób doręczenia jest sygnałem ostrzegawczym, a nie dowodem autentyczności.
- Nie skanuj kodu QR z takiej ulotki.
- Nie klikaj w linki, do których może prowadzić wydruk.
- Nie pobieraj żadnych plików po zeskanowaniu kodu.
- Zachowaj ostrożność, nawet jeśli ulotka wygląda urzędowo.
KAS wydała jasne ostrzeżenie
Komunikat opublikowano 14 kwietnia 2026 roku. Administracja skarbowa wprost apeluje o szczególną ostrożność i przestrzega przed oszustami, którzy wykorzystują motyw mandatów oraz zaufanie do instytucji publicznych.
W praktyce taki numer żeruje na odruchu kierowcy, który widzi coś za wycieraczką i zakłada, że chodzi o karę albo formalność do szybkiego załatwienia. Tym razem pośpiech naprawdę nie jest doradcą, tylko wspólnikiem oszusta.
O autorze
Andrzej Utrata
Najnowsze

Renault wchodzi do sektora wojskowego. Powstaje bezzałogowy pojazd wielkości Twingo

Kamień milowy u BYD-a. 16-milionowe auto NEV wkrótce będzie do kupienia w Polsce

Red Bull przebudowuje pion techniczny. To odpowiedź na serię głośnych odejść

Domenicali po rozmowach z Verstappenem: F1 ma słuchać kierowców, ale sport jest większy niż każdy z nich



