⏱️ 3 min.

Ten amerykański producent da zużytym bateriom drugie życie

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

17-04-2026 09:04
Rivian R2 z przecieku. Na start 57 990 dolarów, tańsze wersje później

Rivian wykorzysta wycofane z aut baterie do budowy pilotażowego magazynu energii o pojemności 10 MWh. Celem jest ograniczenie kosztów energii w godzinach szczytu i wydłużenie życia akumulatorów, które nie nadają się już do pracy w samochodzie.

Rivian ogłosił współpracę z firmą Redwood Materials we wtorek 14 kwietnia. Efektem ma być pilotażowy magazyn energii zbudowany z około setki wycofanych ogniw bateryjnych.

Magazyn energii zamiast złomowania

Zużyte akumulatory z modeli Riviana nie trafią od razu do recyklingu. Firma chce najpierw wykorzystać je w zastosowaniu stacjonarnym, gdzie niższa pojemność nie wyklucza dalszej pracy.

Takie rozwiązanie ma pomóc w obniżeniu kosztów energii w momentach największego obciążenia sieci. Dla producenta to także sposób na zmniejszenie śladu środowiskowego związanego z produkcją baterii.

Drugie życie baterii nadal ma sens

Akumulator, który przestaje wystarczać w samochodzie elektrycznym, nie musi być jeszcze bezużyteczny. W zastosowaniach stacjonarnych nawet bateria z wyraźnie obniżoną sprawnością może nadal pełnić praktyczną funkcję. Redwood już wcześniej wskazywał, że wiele takich baterii zachowuje ponad 50% użytecznej pojemności.

Rivian R2 z przecieku. Na start 57 990 dolarów, tańsze wersje później

To wystarcza, by ponownie wykorzystać je przed właściwym recyklingiem. Za projekt po stronie partnera odpowiada Redwood Energy. To dział uruchomiony w czerwcu ubiegłego roku właśnie z myślą o budowie takich systemów.

Rivian wpisuje się w szerszy trend

Porozumienie pojawia się w momencie, gdy branża elektromobilności coraz mocniej łączy się z rynkiem stacjonarnych magazynów energii. W tle widać też ograniczanie planów produkcji aut elektrycznych, które zostawia nadwyżki po stronie baterii. Te nadwyżki trafiają dziś do systemów magazynowania energii dla firm, energetyki i dużych odbiorców.

Popyt rośnie także przez rozwój energochłonnych centrów danych, więc bateria nie musi kończyć kariery razem z autem. Rivian nie jest pierwszą marką, która idzie tą drogą. Redwood zawarł już podobną umowę z General Motors, a Škoda Auto wykorzystuje baterie w stacjonarnych magazynach energii w swoich salonach i sprzedaje je także do zastosowań domowych.

Takie rozwiązania mogą wydłużyć aktywne życie baterii nawet o 10 lat. W grudniu podobny kierunek zapowiedział także Ford, który rozwija własną stacjonarną jednostkę magazynowania energii.

Przy okazji w tle pojawia się Rivian R2

Materiał przypomina też, że modele R1-T i R1-S należą do nielicznych elektryków na rynku amerykańskim, które wciąż opierają się słabnącemu popytowi. Jednocześnie producent ma rozpocząć dostawy mniejszego SUV-a R2 do pierwszych klientów.

To oznacza, że marka rozwija nie tylko ofertę aut, ale także zaplecze energetyczne wokół nich. I akurat tutaj trudno mówić o pustym haśle, bo bateria po aucie faktycznie może jeszcze popracować na drugi etat.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl