Volkswagen szykuje przełom w elektromobilności. 800 km zasięgu i ładowanie w 13 minut

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Grupa Volkswagen zaprezentowała nową platformę elektryczną, która ma umożliwić ładowanie akumulatora od 10 do 80% w zaledwie 13 minut i zapewnić ponad 800 km zasięgu. Technologia powstała w Chinach, ale niemiecki koncern zamierza wykorzystać ją również poza tamtejszym rynkiem. Niewykluczone, że w przyszłości trafi także do samochodów oferowanych w Europie.

Nowa platforma 850 V

Podczas pierwszego wydarzenia Tech Day zorganizowanego w Chinach Grupa Volkswagen przedstawiła pakiet technologiczny VEGA. To rezultat czterech lat prac badawczo-rozwojowych prowadzonych na największym rynku motoryzacyjnym świata. Obejmuje on platformy samochodowe, architekturę elektroniczną oraz zaawansowane systemy wspomagania kierowcy.

Największą uwagę przyciąga China Scalable Platform (CSP), czyli nowa platforma przeznaczona dla większych i bardziej luksusowych samochodów elektrycznych oraz pojazdów EREV, w których silnik spalinowy pełni funkcję generatora energii. Konstrukcja wykorzystuje instalację o napięciu 850 V, pozwalającą na zastosowanie układów ładowania o wysokiej mocy.

Według danych przedstawionych przez niemiecki koncern samochody oparte na CSP mają oferować następujące parametry:

  • Zasięg przekraczający 800 km według chińskiej procedury CLTC.
  • Ładowanie akumulatora od 10 do 80% w 13 minut.
  • Minimalne zużycie energii poniżej 13 kWh/100 km według CLTC.
  • Przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 4,1 sekundy.
  • Promień skrętu poniżej 5,5 m.

Warto zaznaczyć, że są to deklarowane możliwości nowej platformy, a nie wyniki niezależnych testów konkretnego samochodu. Nie oznacza to również, że każdy model wykorzystujący CSP będzie jednocześnie osiągał wszystkie wymienione wartości.

800 km według CLTC

Zapowiadany zasięg wymaga istotnego zastrzeżenia. Volkswagen posługuje się chińską procedurą CLTC, która różni się od stosowanego na Starym Kontynencie cyklu WLTP. Wynik przekraczający 800 km nie powinien więc być bezpośrednio utożsamiany z europejskim zasięgiem homologacyjnym.

Podobnie należy interpretować deklarowane zużycie energii poniżej 13 kWh/100 km. Znacznie bardziej interesująco wygląda zapowiedź 13-minutowego ładowania od 10 do 80%. Oznaczałoby to możliwość uzupełnienia 70% pojemności akumulatora podczas krótkiego postoju. Producent nie podał jednak w przytoczonych materiałach pojemności baterii, maksymalnej mocy ładowania ani warunków, w których osiągnięto taki rezultat.

Volkswagen - nowa platforma VEGA

fot. Volkswagen

Nie można zatem określić, ile kilometrów rzeczywistego zasięgu kierowca odzyska w ciągu tych 13 minut. Wiadomo natomiast, że Volkswagen rozwija rozwiązanie mające ograniczyć jedną z najważniejszych niedogodności związanych z dalekimi podróżami samochodami elektrycznymi.

Tańsza platforma CMP

VEGA obejmuje również drugą konstrukcję, nazwaną Compact Main Platform (CMP). Przeznaczono ją dla mniejszych samochodów elektrycznych i hybryd plug-in. Volkswagen zapowiada w jej przypadku połączenie efektywności energetycznej z właściwościami jezdnymi charakterystycznymi dla bardziej zaawansowanych konstrukcji.

Modele wykorzystujące CMP mają oferować zasięg przekraczający 600 km według CLTC, a minimalne zużycie energii ma wynosić około 11 kWh/100 km. Ładowanie od 30 do 80% powinno zajmować 25 minut.

Producent przewidział także wielowahaczowe zawieszenie tylnej osi i rozkład masy między przednią a tylną osią w proporcji 54:46. Takie rozwiązania wskazują, że projektanci nie zamierzają podporządkowywać całej konstrukcji wyłącznie kosztom produkcji i efektywności energetycznej.

Obie platformy opracowano z myślą o samochodach definiowanych programowo, w których istotną część funkcjonalności zapewnia oprogramowanie współpracujące ze zintegrowaną elektroniką pojazdu.

Aktualizacje co trzy miesiące

Drugim istotnym elementem VEGA jest China Electronic Architecture (CEA). Nowa architektura elektroniczna ma stanowić wspólną podstawę dla samochodów opracowywanych przez Volkswagena w Chinach, umożliwiając rozwijanie ich funkcji również po rozpoczęciu eksploatacji.

Koncern deklaruje duże aktualizacje oprogramowania co trzy miesiące oraz kompleksowe modernizacje architektury w cyklu dwuletnim. W praktyce ma to pozwolić na szybsze wprowadzanie nowych funkcji i ograniczenie konieczności projektowania odrębnych rozwiązań elektronicznych dla poszczególnych modeli.

CEA ma również przygotować samochody do bardziej zaawansowanej automatyzacji jazdy. Volkswagen zapowiada możliwość obsługi systemów poziomu 3, a po 2029 roku także poziomu 4. W planach znajduje się ponadto integracja agentów sztucznej inteligencji.

Nowa architektura nie pozostaje wyłącznie projektem na przyszłość. Według Volkswagena wykorzystano ją już w chińskich modelach ID. UNYX 06, ID. UNYX 07, ID. ERA 5X, ID. AURA T6 oraz ID. AURA L5. To ważne rozróżnienie: CEA znajduje już zastosowanie w samochodach, natomiast parametry platformy CSP pozostają na razie zapowiedzią technologiczną.

Chiny projektują dla świata

Znaczenie VEGA wykracza poza same parametry techniczne. Volkswagen zmienia sposób wykorzystania swojego chińskiego zaplecza badawczo-rozwojowego. Dotychczasowa strategia „W Chinach, dla Chin” zostaje rozszerzona o podejście „W Chinach, poza Chinami”.

Oznacza to, że rozwiązania projektowane pierwotnie z myślą o lokalnych klientach mają być wykorzystywane również na innych rynkach. Niemiecki producent zamierza łączyć tempo rozwoju chińskich technologii z własnymi standardami konstrukcyjnymi i jakościowymi.

Volkswagen - nowa platforma VEGA

fot. Volkswagen

To istotna zmiana w funkcjonowaniu globalnego koncernu. Chiny nie mają już być wyłącznie miejscem dostosowywania samochodów do lokalnych potrzeb, lecz również ośrodkiem opracowującym technologie przeznaczone na eksport.

Czy trafią do Europy?

Volkswagen potwierdza zamiar wykorzystania technologii VEGA poza Chinami, wskazując obecnie przede wszystkim rynki tzw. globalnego Południa. Nie ogłoszono jednak konkretnego harmonogramu wprowadzenia samochodów opartych na CSP lub CMP do europejskiej sprzedaży.

Pojawiają się jednocześnie doniesienia o możliwości wykorzystania chińskiej architektury elektronicznej w europejskich samochodach Volkswagena, Škody i Cupry. Rozważana ma być również produkcja wybranych modeli opracowanych w Chinach na terenie Europy. Na tym etapie nie należy jednak traktować tych scenariuszy jako zatwierdzonych planów.

Jeżeli technologie opracowane w Chinach rzeczywiście trafią do europejskiej oferty, Volkswagen będzie mógł wykorzystać doświadczenia zdobyte na rynku, na którym tempo rozwoju elektromobilności jest wyjątkowo wysokie. Kluczowe pozostaną jednak koszty wdrożenia, dostosowanie konstrukcji do europejskich wymagań oraz możliwości infrastruktury ładowania.

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl