Volkswagen definitywnie żegna Bugatti. W ten sposób kończy rozdział rozpoczęty przez Ferdinanda Piëcha

Piotr Popiolek

Piotr Popiołek

Grupa Volkswagen kończy związki z Bugatti po niemal trzech dekadach od odrodzenia francuskiej marki. Porsche osiągnęło porozumienie w sprawie sprzedaży udziałów w Bugatti Rimac i Rimac Group konsorcjum prowadzonemu przez nowojorską spółkę HOF Capital.

Bugatti Rimac przechodzi w nowe ręce

Bugatti Rimac powstało w 2021 roku jako wspólne przedsięwzięcie po zmianie struktury własnościowej marki z Molsheim. Volkswagen wniósł do tej spółki 100% Bugatti w zamian za 45% udziałów, a pozostałe 55% znalazło się po stronie chorwackiego Rimaca. Następnie udziały trafiły do Porsche, które już wcześniej było obecne w akcjonariacie Rimac Group.

Ta relacja zaczęła się od partnerstwa z 2018 roku. Teraz Porsche sprzedaje zarówno 45% Bugatti Rimac, jak i 20,6% Rimac Group. Nabywcą jest konsorcjum prowadzone przez HOF Capital. W jego skład wchodzą BlueFive Capital, jako główny akcjonariusz, oraz inni inwestorzy instytucjonalni ze Stanów Zjednoczonych i Europy.

Rimac Group ma przejąć kontrolę

Finalizacja transakcji jest planowana do końca roku. Po jej zamknięciu Rimac Group ma objąć kontrolę nad Bugatti Rimac. Jednocześnie chorwacka grupa ma zacieśnić strategiczne partnerstwo z HOF Capital i BlueFive Capital. Warunki finansowe pozostają poufne. Strony nie podały wartości transakcji, więc nie da się ocenić, jak rynek wycenił pakiet obejmujący jedną z najbardziej prestiżowych marek samochodowych świata.

Bugatti Veyron

To ruch o większym znaczeniu niż zwykła sprzedaż udziałów. Bugatti przez lata było jednym z najbardziej prestiżowych projektów w orbicie Volkswagena, ale jednocześnie marką bardzo odległą od masowej logiki koncernu. Hipersamochody rzadko pasują do tabelki z efektywnością, nawet jeśli wyglądają w niej zjawiskowo.

Koniec epoki Piëcha

Bugatti wróciło do życia w 1998 roku z inicjatywy Ferdinanda Piëcha, ówczesnej kluczowej postaci w Volkswagenie. To właśnie pod skrzydłami grupy z Wolfsburga marka odzyskała globalną rozpoznawalność i stała się symbolem technicznego ekstremum. Sprzedaż udziałów domyka więc rozdział, który trwał prawie trzydzieści lat.

Po tej operacji Volkswagen nie będzie już kapitałowo związany z Bugatti. Dla tej francuskiej marki oznacza to pełniejsze przesunięcie w stronę ekosystemu Rimaca, czyli firmy kojarzonej z elektrycznymi hipersamochodami i zaawansowanymi technologiami napędowymi.

O możliwym wyjściu Niemców z Bugatti mówiło się już od dłuższego czasu. Taki scenariusz stał się bardziej prawdopodobny po reorganizacji z 2021 roku oraz przy okazji spekulacji o możliwym wejściu Rimac Group na giełdę.

Bugatti bez Volkswagena, ale nie bez ambicji

Nowy układ właścicielski nie oznacza końca Bugatti. Oznacza raczej zakończenie okresu, w którym marka była częścią imperium Volkswagena. Rimac Group przejmuje większą odpowiedzialność za przyszłość Bugatti Rimac, a nowi partnerzy kapitałowi mają wspierać dalszy rozwój. W praktyce Bugatti zostaje w świecie bardzo drogich, bardzo zaawansowanych i bardzo niszowych samochodów.

Zamiast Wolfsburga i Zuffenhausen na pierwszy plan wychodzą Rimac, HOF Capital oraz BlueFive Capital. To symboliczny moment dla całej branży. Marka, którą Volkswagen wskrzesił dla prestiżu i technologicznego rozmachu, opuszcza jego orbitę właśnie wtedy, gdy przemysł motoryzacyjny porządkuje kapitał, koszty i priorytety. Bugatti zostaje legendą, ale już bez niemieckiego parasola właścicielskiego.

O autorze

Piotr Popiolek

Piotr Popiołek

Redaktor działu Porady
Redaktor specjalizujący się w przepisach drogowych, prawach kierowców oraz praktycznych aspektach użytkowania samochodu. W swoich publikacjach analizuje regulacje i ich konsekwencje dla uczestników ruchu, opierając się na aktach prawnych, źródłach urzędowych oraz stanowiskach właściwych instytucji.Motoryzację postrzega zarówno przez pryzmat emocji, jak i codziennej użyteczności. Interesują go samochody sportowe, zwłaszcza modele napędzane silnikami V8, ale równie dużą wagę przywiązuje do kosztów eksploatacji, funkcjonalności i racjonalnego wyboru auta. Prywatnie marzy o Jaguarze F-Type SVR i wygodnym minivanie do podróży w większym gronie.

© 2026 MotoGuru.pl