⏱️ 2 min.

Volvo EX30 z globalną akcją serwisową. O co chodzi?

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

24-02-2026 14:02
Volvo EX30

Volvo rozpoczęło globalną akcję serwisową dla modelu EX30 z powodu ryzyka potencjalnego pożaru. Do czasu napraw producent zaleca ładowanie maksymalnie do 70% oraz parkowanie na zewnątrz, z dala od budynków.

Zakres akcji i auta objęte naprawą

Akcja serwisowa obejmuje 40 323 egzemplarze Volvo EX30 na całym świecie. Producent zapowiada wymianę modułów w wysokonapięciowych pakietach akumulatorów. Naprawa dotyczy dwóch odmian napędowych:

  • Single Motor Extended Range
  • Twin Motor Performance

Volvo kontaktuje się z właścicielami i przekazuje instrukcje dalszego postępowania. Samochody mają trafić do warsztatów, gdy tylko będzie to możliwe w danym rynku. Wymiana ma zostać wykonana bezpłatnie i w ramach gwarancji.

Tymczasowe zasady użytkowania przed naprawą

Do czasu wykonania napraw producent zaleca ograniczenie ładowania do 70%. Marka rekomenduje też parkowanie pojazdu na zewnątrz, z dala od budynków i innych samochodów. To oznacza realne utrudnienia, bo kierowcy nie korzystają z pełnego zakresu naładowania i tracą swobodę parkowania.

W praktyce takie ograniczenia działają jak bufor bezpieczeństwa, gdy problem może nasilać się przy wysokim poziomie naładowania. W akumulatorach litowo-jonowych nawet lokalna wada potrafi uruchomić niepożądaną reakcję cieplną. Dlatego tymczasowe limity ładowania bywają pierwszym krokiem do czasu właściwej naprawy.

Co wiadomo o przyczynie i dostawcach akumulatorów

Według szwedzkiej marki źródłem problemu może być wysoki poziom naładowania akumulatora. Wadliwe baterie wyprodukowała spółka Shandong Geely Sunwoda Power Battery. Nowe ogniwa ma dostarczyć inna spółka koncernu Geely, która przygotowuje komponenty do montażu w autach objętych akcją.

To kolejna akcja serwisowa dotycząca EX30

W styczniu Volvo objęło osobną akcją serwisową 40 egzemplarzy EX30 z rocznika 2025. W tamtym przypadku wysokonapięciowy akumulator mógł ulec zwarciu i przegrzaniu. Przyczyną był błąd jakościowy w procesie produkcyjnym, który sprzyjał osadzaniu się litu i mógł prowadzić do wewnętrznego zwarcia ogniwa.

Wtedy producent również zalecał ograniczenie ładowania do 70% oraz parkowanie poza zabudowaniami. Volvo nie potwierdziło, czy oba przypadki mają wspólne źródło. Jedno jest pewne: dla użytkowników oznacza to powtarzający się scenariusz zaleceń i serwisowych wizyt.

Koszt i konsekwencje dla marki

Szacowany koszt najnowszej akcji serwisowej wynosi około 166 milionów euro (ok. 700,1 mln zł). To istotne obciążenie dla marki, która rozwija ofertę aut elektrycznych i inwestuje w technologie akumulatorowe. Dla Volvo to także problem wizerunkowy, bo model miał pełnić rolę przystępnego cenowo i zaawansowanego elektryka do miasta oraz krótkich tras.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.

© 2026 MotoGuru.pl