Volvo dostało po kieszeni mimo rosnących elektryków. Kurs -22,5%, firma liczy na EX60 i EX70

Volvo zaliczyło tąpnięcie na giełdzie: kurs zjechał o 22,5% po publikacji wyników, w których IV kwartał 2025 r. wygląda jak zimny prysznic dla inwestorów. Zysk operacyjny spadł o 68% do 1,8 mld koron szwedzkich, czyli ok. 200 mln dolarów (ok. 710,5 mln zł). Co ciekawsze, udział aut elektrycznych w sprzedaży urósł, tylko że rynek najwyraźniej nie kupił samej narracji o „wzroście elektryków”.
Volvo od dekad buduje ofertę sedanów, kombi i SUV-ów, ale w praktyce często grało w lidze „druga albo trzecia siła” za niemiecką trójką. To nie jest zarzut do samochodów, tylko opis pozycji rynkowej i często oklepanych wyborów konsumenckich, nie zawsze racjonalnych.
Wyniki i reakcja rynku: spadek zysku, cła i „słabszy” popyt
W IV kwartale 2025 r. zysk operacyjny Volvo spadł o 68% do 1,8 mld koron szwedzkich, co firma przelicza na ok. 200 mln dolarów (ok. 710,5 mln zł). Po tej publikacji kurs akcji zanurkował o 22,5%, a później odbił tylko częściowo i wciąż był ok. 20% niżej niż przed zjazdem. Wskazywane przyczyny są mieszanką czynników rynkowych i regulacyjnych:
- cła importowe w USA (wpływ na koszty i marże w praktyce),
- kurczący się popyt (czyli mniej chętnych na nowe auta),
- słaby dolar (co potrafi poprzestawiać wynik w sprawozdaniach),
- wycofywanie zachęt do zakupu aut elektrycznych, co według firmy też dołożyło się do presji.
Elektryki rosną udziałem, ale wolumen nie robi już takiej roboty
Na koniec IV kwartału 2025 r. sprzedaż aut elektrycznych stanowiła 24% całkowitego wolumenu Volvo, wobec 21% rok wcześniej. To wzrost udziału, tylko że nie był to argument wystarczający, by uspokoić nastroje. Świeże dane sprzedażowe też pokazują, że rok 2025 był dla Volvo trudny, a przełom 2025/2026 nie przyniósł prostego „odbicia jak z podręcznika”. W okresie od listopada 2025 r. do stycznia 2026 r. globalna sprzedaż spadła o 7% do 177 830 aut. W tym samym trzy miesięcznym ujęciu:
- sprzedano 86 462 auta w pełni elektryczne lub hybrydy plug-in, co oznacza spadek o 2% r/r (z 88 541),
- sprzedaż miękkich hybryd oraz modeli spalinowych spadła o 11% do 91 368 aut.
Od lutego 2026 r. Volvo ma raportować wyniki sprzedaży wyłącznie w ujęciu ruchomych trzech miesięcy, zamiast publikować pojedyncze miesiące.
Cięcie kosztów: 18 mld koron i „niższa baza”
Volvo wdraża plan redukcji kosztów o wartości 18 mld koron szwedzkich, czyli ok. 7,11 mld zł. Firma deklaruje, że zbudowała już nową, niższą bazę kosztową. Prezes Håkan Samuelsson podsumował to wprost, wskazując na koszty i gotówkę jako jasny punkt po trudnym roku. Håkan Samuelsson powiedział:
Zrobiliśmy bardzo dobrą robotę, jeśli chodzi o obniżenie kosztów i osiągnięcie dodatniego przepływu gotówki. To uważam za najważniejsze pozytywne rzeczy, które udało nam się osiągnąć w ciągu roku.
Równolegle Volvo sygnalizuje też rozwój rozwiązań „po stronie oprogramowania” – w tym podejście, które ma dać wielu starszym samochodom „nowy mózg” bez zmian w sprzęcie (czyli aktualizacje i funkcje dowożone programowo). To brzmi jak kierunek, w którym branża idzie szeroko, ale sam kierunek nie kasuje problemów z marżą i popytem z dnia na dzień.
EX60 i EX70 mają pomóc w odbiciu, ale ryzyka zostają na stole
Volvo zakłada, że w 2026 r. wolumen sprzedaży urośnie rok do roku, a pomóc w tym mają m.in. nowe modele: EX60 i EX70. Firma przewiduje też dodatnie przepływy pieniężne w całym roku, jednocześnie uprzedzając, że presja nie znika. Wśród ryzyk, które Volvo wskazuje na 2026 r., są: utrzymujące się cła, niepewność regulacyjna oraz „niepewne” nastroje konsumentów. Czyli w skrócie: nawet jeśli nowe modele dowiozą zainteresowanie, otoczenie rynkowe nadal może ciągnąć wynik w dół.
O autorze
Tomasz Studniarek
Najnowsze

Autostrada A2 znów drożeje. Rząd rozważa zerwanie umowy po podwyżce opłat

Sergio Perez czuje różnicę. W Cadillacu jego głos waży więcej niż w Red Bullu

Nissan X-Trail po liftingu. Nowa twarz, więcej wygody i technologii na 2026 rok

Pirelli wybrało opony na GP Chin 2026. Sprint od razu podnosi stawkę



