Oprogramowanie Riviana ma trafić do spalinowych modeli Volkswagena

Volkswagen i Rivian rok temu ogłosiły wspólne prace nad nową architekturą elektroniczną, która miała być podstawą przyszłych modeli elektrycznych obu marek. Teraz wyszło na jaw, że ambitny projekt nie skończył się na EV – niemiecki gigant przyznał, że rozważa zastosowanie amerykańskiego oprogramowania także w swoich konstrukcjach spalinowych.
Zmiana planów
Przez ostatnie dwanaście miesięcy wspólne przedsięwzięcie VW i Riviana – znane jako RV Tech – zdążyło nie tylko okrzepnąć, ale realnie ruszyć z pracami na pełną skalę. Spółka ulokowała się w Berlinie i już zatrudnia 1500 inżynierów, co mówi samo za siebie o rozmachu projektu. Na starcie zakładano, że stworzona tam architektura elektryczna obsłuży jedynie EV koncernu z Wolfsburga i przyszłe modele Riviana. Teraz jednak Volkswagen przyznał, że rozważane jest rozszerzenie jej także na auta spalinowe. Co ciekawe, pierwszym realnym sprawdzianem dla nowego stosu oprogramowania mają być zaplanowane na początek 2026 roku testy zimowe. W opinii współzarządzającego RV Tech, Carstena Helbinga, próby obejmą pojazdy VW, Audi i Scout, co potwierdził w rozmowie z Autonews:
Architektura okazała się na tyle zaawansowana, że może obsłużyć także układy spalinowe, choć wymaga to dodatkowych prac przy komponentach i platformie.
ID.Every1 – pierwszy VW z technologią Riviana
Pierwszym modelem Volkswagena, który otrzyma oprogramowanie RV Tech, będzie elektryczne ID.Every1, zaplanowane do wejścia na rynek w 2027 roku. Auto ma stać się pokazem tego, jak głęboko VW chce przebudować własną warstwę cyfrową. Na tym jednak lista się nie kończy – ta sama technologia trafi do przyszłych modeli EV z platformy SSP. Dopiero później – jeśli projekt utrzyma tempo – Niemcy mogą wprowadzić tę samą architekturę do aut spalinowych. To decyzja, która od dawna wisiała w powietrzu: koncern od lat zmagał się z ograniczeniami softu dla swoich modeli z silnikami benzynowymi i diesla. Nowy system miałby to wreszcie uporządkować, dając jednolitą platformę dla całej gamy: od ID. po Golfy i Tiguany przyszłych generacji.
Rivian też skorzysta – i to mocno
Wspólne technologie nie są jednostronną przysługą. Rivian nie tylko delegował część własnych zespołów, ale również zyskał dostęp do ogromnego zaplecza, które VW włożył w rozwój oprogramowania. Firma potwierdziła, że z nowych rozwiązań RV Tech skorzystają modele R2, R3 i R3X, a także obecna flota, którą producent zamierza aktualizować o najnowsze wersje systemu. W opinii szefa Riviana, RJ-a Scaringe’a, to dopiero początek pozytywnego efektu synergii:
Wspólna spółka w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy nabrała ogromnego rozpędu i podniosła poprzeczkę w dziedzinie technologii motoryzacyjnej.
Ten entuzjazm nie jest zaskoczeniem – dla Riviana wejście we współpracę z tak dużym graczem to skok rozwojowy bez konieczności gigantycznych inwestycji własnych. Pierwszym dowodem ma być debiut modelu R2 w pierwszej połowie przyszłego roku, który zaprezentuje postępy RV Tech.
Co oznacza to dla rynku?
Jeśli Volkswagen zdecyduje się finalnie wdrożyć architekturę RV Tech również do samochodów spalinowych, branża może zobaczyć coś, czego dawno nie widziała: wygaszanie różnic między software’owymi fundamentami EV i ICE. Jedna wspólna platforma oprogramowania mogłaby uprościć rozwój, aktualizacje i integrację nowych funkcji. Z perspektywy klientów oznaczałoby to potencjalnie bardziej stabilne systemy, bardziej przewidywalne aktualizacje i szybsze tempo reagowania na błędy – coś, z czym VW przez lata miał zauważalne problemy.
Dla Riviana to natomiast potwierdzenie, że jego know-how stało się wartościowe dla gigantów branży. Przesiadka Volkswagena na oprogramowanie rozwijane wspólnie z firmą z USA to znak, że niemiecki producent odrobił lekcję po nieudanym starcie platformy Cariad i teraz stawia na realne rozwiązania, a nie eksperymenty.
O autorze
Jan Pacuła
Najnowsze

Odrodzenie McLarena w Miami. Kwalifikacje do sprintu dla zeszłorocznego mistrza świata

Ferrari z dużym pakietem poprawek, ale Mercedes nadal poza zasięgiem? Leclerc studzi emocje przed Miami

F1 może znów zmienić silniki. Decyzja zapadnie w ciągu kilkunastu dni

Verstappen niepewny przyszłości w F1. „Mam decyzje życiowe do podjęcia”



