Wielki finał sezonu WEC 2026. Monza: harmonogram i gdzie oglądać wyścig Roberta Kubicy?

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

W dniach 6–8 listopada na torze Monza odbędzie się finałowa runda sezonu 2026 Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA WEC. W sześciogodzinnym wyścigu wystartuje Robert Kubica za kierownicą Ferrari 499P, a stawką rywalizacji będą trzy nierozstrzygnięte tytuły mistrzowskie. Weekend będzie również ostatnim występem Alpine w WEC przed zakończeniem programu fabrycznego.

Kubica wraca na Monzę

Po trzech latach przerwy mistrzostwa świata w wyścigach długodystansowych wracają na Autodromo Nazionale Monza. Włoski obiekt zastąpił tradycyjny finał w Bahrajnie w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Ósma i ostatnia runda sezonu odbędzie się na torze o długości 5,793 km, obejmującym 11 zakrętów.

W kategorii Hypercar ponownie zobaczymy Roberta Kubicę w Ferrari 499P z numerem 83. Polak będzie dzielił samochód zespołu AF Corse z Philem Hansonem i Yifeiem Ye. Załoga przystępuje do finału z dorobkiem 41 punktów w klasyfikacji kierowców.

Ferrari wystawi również dwa fabryczne prototypy. Numer 50 poprowadzą Antonio Fuoco, Miguel Molina i Nicklas Nielsen, natomiast w samochodzie numer 51 wystartują Alessandro Pier Guidi, Antonio Giovinazzi i James Calado. Włoski producent będzie rywalizował przed własną publicznością, mając jeszcze szansę na drugie miejsce w klasyfikacji producentów.

Toyota walczy o mistrzostwo

Choć Toyota zapewniła już sobie tytuł mistrza świata producentów podczas poprzedniej rundy w Barcelonie, losy mistrzostwa kierowców pozostają nierozstrzygnięte. O końcowy triumf powalczą dwie załogi japońskiego producenta, które dzieli 17 punktów.

Liderami są Sébastien Buemi, Brendon Hartley i Ryō Hirakawa z samochodu numer 8, którzy zgromadzili 114 punktów. Ich najbliżsi rywale, Mike Conway, Kamui Kobayashi i Nyck de Vries z Toyoty numer 7, mają 97 punktów.

Toyota WEC

fot. Toyota

Przewaga liderów jest znacząca. Załodze numer 8 wystarczy miejsce w pierwszej piątce, aby zapewnić sobie mistrzostwo niezależnie od wyniku drugiej Toyoty. Kobayashi, pełniący również funkcję szefa zespołu, zapowiedział jednak, że nie będzie poleceń zespołowych wpływających na kolejność samochodów.

Wyścig będzie miał szczególne znaczenie dla Mike’a Conwaya. Dwukrotny mistrz świata zakończy na Monzy profesjonalną karierę wyścigową, a ewentualny tytuł stanowiłby jej wyjątkowe zwieńczenie.

Trzy tytuły do zdobycia

Oprócz mistrzostwa kierowców Hypercar rozstrzygną się również tytuły kierowców i zespołów w kategorii LMGT3. Najlepszą sytuację ma Corvette numer 33 zespołu TF Sport, prowadząca w klasyfikacji zespołowej z 92 punktami.

W walce pozostają jednak cztery samochody. Porsche numer 92 zespołu The Bend Manthey ma 74 punkty, Corvette numer 34 ekipy Racing Team Turkey by TF zgromadziła 70 punktów, a BMW numer 69 zespołu WRT ma ich 66. Każda z tych załóg zachowuje matematyczne szanse na mistrzostwo, choć rywale liderów potrzebują korzystnego splotu wyników.

Wśród kierowców LMGT3 prowadzi Jonny Edgar z dorobkiem 92 punktów. Drugi Nicky Catsburg ma 88 punktów, natomiast trzecie miejsce zajmują Riccardo Pera, Richard Lietz i Yasser Shahin, którzy zgromadzili po 74 punkty.

W Hypercar rozstrzygnięta jest już pierwsza pozycja wśród producentów, ale nadal trwa rywalizacja o wicemistrzostwo. BMW ma 154 punkty, Ferrari 130, a Cadillac 118. Oznacza to, że włoski producent musi odrobić 24 punkty do BMW, aby zakończyć sezon na drugim miejscu.

Alpine żegna się z WEC

Finał na Monzy zakończy również obecny program Alpine w mistrzostwach świata. Francuska marka już w lutym zapowiedziała wycofanie się z WEC po sezonie 2026 i skoncentrowanie najważniejszych działań wyścigowych na Formule 1.

Dla prototypu Alpine A424 będzie to ostatni wyścig w mistrzostwach. Samochód zadebiutował w 2024 roku, a pierwsze zwycięstwo odniósł w 2025 roku podczas sześciogodzinnej rywalizacji na Fuji. W obecnym sezonie Alpine kilkakrotnie pokazało konkurencyjne tempo, zdobywając między innymi dwa miejsca na podium podczas ostatnich rund.

FIA WEC - 24H OF LE MANS 2026 - RACE

fot. Alpine

Na Monzy wystartują dwa samochody francuskiego zespołu. W prototypie numer 35 pojadą Ferdinand Habsburg i Charles Milesi, natomiast numer 36 poprowadzą Jules Gounon i Victor Martins.

Alpine zajmuje obecnie piąte miejsce w klasyfikacji producentów ze 104 punktami. Do czwartego Cadillaca traci 14 punktów, dlatego oprócz symbolicznego pożegnania francuski zespół będzie walczył o poprawę końcowej pozycji.

Harmonogram WEC Monza 2026

Weekend wyścigowy rozpocznie się w piątek 6 listopada od dwóch sesji treningowych. W sobotę kierowcy wezmą udział w ostatnim treningu i kwalifikacjach, natomiast niedzielę zarezerwowano na sześciogodzinny wyścig.

Wszystkie godziny podano według czasu polskiego (CET), który jest taki sam jak czas obowiązujący we Włoszech.

Piątek, 6 listopada:

  • 10:30–12:00 – pierwszy trening.
  • 14:30–16:00 – drugi trening.

Sobota, 7 listopada:

  • 10:30–11:30 – trzeci trening.
  • 14:20–14:32 – kwalifikacje LMGT3.
  • 14:40–14:50 – Hyperpole LMGT3.
  • 15:00–15:12 – kwalifikacje Hypercar.
  • 15:20–15:30 – Hyperpole Hypercar.

Niedziela, 8 listopada:

  • 11:00–17:00 – wyścig 6 Hours of Monza.

W sobotnich kwalifikacjach kierowcy obu kategorii będą walczyć o miejsca na polach startowych. Najszybsi awansują do sesji Hyperpole, która wyłoni zdobywców pole position. Dodatkowy punkt za najlepszy wynik kwalifikacyjny może mieć znaczenie w rywalizacji o mistrzostwo.

Gdzie oglądać wyścig?

Oficjalna platforma FIAWEC+ przeprowadzi transmisje wszystkich sesji weekendu, od piątkowych treningów po niedzielny wyścig. Serwis oferuje również pomiar czasu na żywo, kamery pokładowe i możliwość oglądania powtórek.

Polscy kibice będą mogli śledzić niedzielną rywalizację także w telewizji. Transmisję zaplanowano w Eurosporcie 1 od godziny 10:30 oraz w Polsacie Sport 3 od 10:45. Start wyścigu nastąpi o 11:00, a zakończenie przewidziano na 17:00.

Finał na Monzy będzie więc nie tylko ostatnią okazją w tym sezonie, aby zobaczyć Roberta Kubicę za kierownicą Ferrari 499P. Rozstrzygnie również trzy mistrzowskie rywalizacje, zakończy program Alpine A424 i przyniesie pożegnanie Mike’a Conwaya z profesjonalnymi wyścigami.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl