MotoGuru.pl

Wpadł, bo jechał autostradą autem z rozbitym przodem

Kandydat do nagrody „idiota roku”. Poszukiwany przez policję poruszał się mocno uszkodzonym samochodem – tak dla niepoznaki i zachowania anonimowości.

Takie rzeczy wiedzą nawet dzieci w szkole! Nieprzygotowane do lekcji w momencie, gdy nauczyciel szuka „ofiary” do odpowiedzi siedzą cicho, nie wychylają się i starają się zachowywać tak, jakby ich tam nie było.

Zupełnie inaczej było z kierowcą Seata Leona, który bez prawa jazda i z rozbitym przodem swojego samochodu (bez oświetlenia) poruszał się autostradą A4 koło Krakowa. Oczywiście nie umknęło to uwadze służb.

Po zatrzymaniu przez funkcjonariuszy z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, którzy w środę wieczorem (3 lutego) kontrolowali prawidłowość elektronicznego poboru opłat, okazało się, że mężczyzna był poszukiwany do odbycia kary więzienia, a na dodatek miał zatrzymane prawo jazdy.

Cóż, idiotów nie sieją, sami się rodzą…

Źródło: gitd.gov.pl