Polski autokar przewożący pielgrzymów miał wypadek na zachodzie Węgier. Najpierw pojazd zderzył się z owcą, a po zatrzymaniu uderzyła w niego nadjeżdżająca ciężarówka. Ostatecznie MSZ poinformowało o ośmiu osobach z lekkimi obrażeniami, a podróżni po podstawieniu zastępczego autokaru ruszyli dalej do Polski.
Autokarem podróżowały 53 osoby
Do zdarzenia doszło około godz. 1 w nocy z piątku na sobotę na drodze nr 86 w zachodniej części Węgier, w rejonie miejscowości Zalaloevoe, niedaleko granic ze Słowenią i Austrią. Polskim autokarem podróżowały 53 osoby. Według informacji podawanych przez węgierskie media byli to pielgrzymi wracający z Chorwacji.
Pierwszym zdarzeniem było zderzenie autokaru z owcą, która znalazła się na jezdni. Kierowca zatrzymał pojazd i włączył światła awaryjne. Chwilę później nadjeżdżająca z tyłu ciężarówka na węgierskich tablicach rejestracyjnych rozpoczęła hamowanie, lecz nie zdołała zatrzymać się przed autokarem i uderzyła w jego tył.
Autokar nie nadawał się do dalszej jazdy
Siła uderzenia była na tyle duża, że polski pojazd został uszkodzony i nie mógł kontynuować trasy. Osoby, które nie wymagały pomocy medycznej, przewieziono do obiektu sportowego w Zalaloevoe, gdzie miały zapewnione schronienie do czasu zorganizowania transportu zastępczego.
Pierwsze doniesienia mówiły o sześciu lekko rannych osobach, wśród których znajdował się kierowca ciężarówki. Późniejsze informacje przekazane przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wskazywały jednak na osiem osób z lekkimi obrażeniami.
MSZ: wszyscy ruszyli dalej do Polski
Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór poinformował, że poszkodowani otrzymali pomoc na miejscu. Podstawiono również nowy autokar, dzięki czemu grupa mogła kontynuować podróż do kraju.
Maciej Wewiór przekazał:
Udzielono im pomocy na miejscu, podstawiono nowy autokar i wszyscy są już dalej w drodze do Polski. Nikomu nic poważniejszego się nie stało.
To kolejny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech
Sobotnie zdarzenie nastąpiło niespełna trzy tygodnie po znacznie tragiczniejszym wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. 16 sierpnia na autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezőkeresztes, rozbił się pojazd przewożący Polaków wracających z pielgrzymki w Bośni i Hercegowinie.
Autokarem podróżowało wtedy 59 obywateli Polski, w tym 57 pasażerów i dwóch kierowców. W tamtym wypadku zginęło 12 osób. Śledztwo dotyczące sierpniowej tragedii prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krośnie we współpracy ze stroną węgierską.






