Bertone Runabout wraca po 57 latach. 25 sztuk i światła typu pop-up jak dawniej

Są samochody futurystyczne i takie, które wyraźnie nawiązują do klimatu retro, ale korzystają ze współczesnych podzespołów. Bertone Runabout to ten drugi przypadek: powrót dawnego prototypu w formie małoseryjnego auta dla ludzi, którzy kolekcjonują emocje.
Retro-inspirowane samochody sportowe wciąż są rzadkością, mimo że rynek codziennie dostaje kolejną „ultra-limitowaną” maszynę dla torowych twardzieli. Bertone celuje więc w niszę: robi auto z duchem lat 70., tylko bez kompromisów, które w 1970 roku były po prostu „normą”. 
Runabout: mniej oczywisty wybór, bardziej charakterne DNA
W portfolio Bertone są projekty, które weszły do motoryzacyjnego kanonu: Lamborghini Miura, Lancia Stratos, Alfa Romeo Montreal czy Giulia GT. Tym razem firma nie sięgnęła po najłatwiejszą ikonę, tylko odkurzyła Autobianchi A112 Runabout. To prototyp pokazany w 1969 roku, który później wpłynął na kształt Fiata X1/9 z 1972 roku. Efekt nazywa się Runabout i jest to pełnoprawny model produkcyjny, zbudowany jako współczesna interpretacja tamtego pomysłu, a nie muzealna rekonstrukcja.
25 egzemplarzy – musi być drogo
Powstanie tylko 25 sztuk. Cena startuje od 390 000 euro (ok. 1 639 950 zł) przed podatkami. Po doliczeniu opcji, opłat dostawy i personalizacji rachunek ma spokojnie przeskoczyć poziom 1,8 mln zł. To propozycja celowana w kolekcjonerów, a nie w „rozsądnych” klientów (tu akurat nikt nie udaje, że to zakup podyktowany czymkolwiek innym, niż pasją do motoryzacji).
Stylistyka: klin, pop-upy i proporcje niemal jak w oryginale
Auto ma 3990 mm długości, czyli trzyma się proporcji pierwowzoru. Sylwetkę przecina ostra linia klina, a niski przód łączy klasyczne reflektory wysuwane z nowoczesnym pasem świateł LED. Nad wentylowaną maską wyraźnie „wyrastają” nadkola, co daje rzeźbiarski efekt zamiast gładkiej bryły. Koła też grają w stylu retro, ale z dzisiejszym rozmachem: 18 cali z przodu i 19 z tyłu, wszystkie kute. Do tego krótkie zwisy i czyste powierzchnie nadwozia, dzięki którym Runabout ma charakter pierwowzoru. 
Tył: dużo detalu na małej przestrzeni
Z tyłu dzieje się sporo: jest rzeźbiony pałąk, krótki „ogon” z okrągłymi lampami i pokrywa silnika w stylu vintage. Szerokie opony są tylko częściowo schowane pod minimalistycznym zderzakiem, a całość spina dyfuzor z włókna węglowego. Nad nim widać cztery prostokątne wycięcia, z których dwa są wylotami wydechu. Do wyboru są dwie wersje nadwozia:
- Targa – z demontowanymi panelami dachu, unoszonymi do góry, żeby ułatwić wsiadanie.
- Barchetta – całkowicie bez dachu, z jedynie symboliczną szybą przednią.
Do tego dochodzi długa lista personalizacji: materiały, kolory i wykończenia mają być dobierane szeroko, a nie „z katalogu trzech opcji”.
Wnętrze jak pokład: morska inspiracja, mechaniczna szczerość
W środku Runabout ma oddawać hołd stylistyce jachtowej. Motywem przewodnim jest „kadłubowa” forma kabiny i kompas, a deska rozdzielcza jest opisana jako minimalistyczny pokład. Są rzeźbione kubełkowe fotele, cienka dwuramienna kierownica i wyeksponowane elementy mechaniczne, w tym cięgno ręcznej zmiany biegów, które ma przypominać, że to auto stawia na bezpośredniość.
Jednocześnie nie udaje klasyka w 100%: jest cyfrowy zestaw wskaźników i fizyczne sterowanie klimatyzacją, a wykończenie łączy ręcznie szytą skórę z surowym aluminium. Bertone podało:
Runabout ma być lekkim autem sportowym o silnym klimacie lat 70. i „analogowym” podejściu: manualna skrzynia, wyczuwalna mechanika i detale inspirowane światem żeglarskim, od formy kabiny po motyw kompasu.

Podwozie od Lotusa, silnik V6 i manual
Pod karoserią jest aluminiowa konstrukcja wywodząca się z Lotusa. Zawieszenie to podwójne wahacze, z regulowanymi amortyzatorami i stabilizatorami przechyłu. Za napęd odpowiada 3,5-litrowe V6 z doładowaniem, montowane centralnie i pozyskiwane od Toyoty. Jednostka ma 475 KM– to mniej niż początkowo zakładano, ale nadal przeskok o kilka epok względem 54 KM w oryginale z 1969 roku.
Silnik współpracuje z sześciobiegową manualną skrzynią o krótkich przełożeniach i napędem na tył. Producent deklaruje przyspieszenie 0–100 km/h w 4,1 s i prędkość maksymalną 270 km/h, a masę własną określa na 1057 kg. Brzmi świetnie, ale w tej klasie cenowej liczby nie zastąpią jednego: czy auto dowiezie wrażenia zza kierownicy zgodne z wyglądem.
Debiut publiczny: Paryż i porównanie „oko w oko” z oryginałem
Runabout ma zostać pokazany publicznie na Retromobile 2026 w Paryżu, w dniach od 29 stycznia do 1 lutego 2026 roku. Obok niego ma stanąć oryginalny Autobianchi A112 Runabout z 1969 roku, co pozwoli na rzadkie zestawienie „wczoraj kontradziś” bez filtrów i bez nostalgii. Towarzyszyć ma też równie limitowany Bertone GB110.
O autorze
Tomasz Studniarek
Najnowsze

Antonelli wygrał w Kanadzie po awarii Russella. Czwarte zwycięstwo z rzędu

Russell stracił prowadzenie w Kanadzie. Awaria Mercedesa zmienia układ sezonu

Prognozowany deszcz może zmienić oblicze GP Kanady

Alain Prost zaatakowany w domu. Zamaskowani sprawcy zmusili rodzinę do otwarcia sejfu











































