Fanatec odświeżył kierownicę CSL GT3 – ten sam duch, nowe logo

Fanatec wraca z dobrze znaną, ale lekko odmienioną kierownicą CSL GT3. Po tym jak McLaren rozstał się z Fanatekiem i Corsairem na rzecz Logitecha, niemiecka marka postanowiła reaktywować swój budżetowy hit – tym razem już bez brytyjskiego logo, za to z nowym wykończeniem i nazwą na 2025 rok.
Powrót legendy bez logo McLarena
Nowa kierownica Fanatec CSL GT3 to w praktyce ten sam model, który wcześniej znaliśmy jako McLaren GT3 V2. Zmieniono jedynie oznaczenia i detale kolorystyczne, ale konstrukcja, ergonomia i funkcje pozostały identyczne. To pełnowymiarowa obręcz o średnicy 300 mm, wykonana w stylu GT3 i przeznaczona głównie do konsol Xbox Series X|S oraz Xbox One. Kierownica została oficjalnie zaprezentowana 6 października 2025 roku, a jej sprzedaż ma ruszyć między 20 a 23 października. Cena ustalona została na 229,99 dolarów (około 834 zł), 199,95 euro (ok. 851 zł), 329,99 CAD (ok. 858 zł) lub 30 000 jenów (ok. 738 zł). 
Znana konstrukcja, dobre osiągi
Choć Fanatec nie wprowadził żadnych przełomowych zmian, CSL GT3 nadal pozostaje atrakcyjną opcją w segmencie budżetowych kierownic simracingowych. Kierownica wyposażona jest w 1-calowy ekran OLED o rozdzielczości 128×64 piksele, który w trakcie jazdy może wyświetlać prędkość lub inne dane telemetryczne. Na wyposażeniu znalazły się również magnetyczne łopatki zmiany biegów, które jednak wciąż umieszczono na wspólnym belkowym uchwycie. Taki układ może wydawać się nietypowy, ale pozwala na zmianę biegów jedną ręką – co bywa przydatne z perspektywy dostępności. Jak zauważył jeden z użytkowników społeczności, jakość wykonania jest nierówna: mieszanka gumowych uchwytów i plastikowych elementów obudowy daje wrażenie kompromisu między solidnością a oszczędnością.
Techniczne smaczki i funkcje
Z tyłu kierownicy umieszczono dwie analogowe łopatki o strukturze plastra miodu, które mogą działać w czterech trybach:
- tryb pozwalający na ustawienie momentu, w którym sprzęgło zaczyna łapać (clutch bite point mode),
- sprzęgło/hamulec ręczny,
- hamulec/gaz (umożliwiający jazdę bez podłączonych pedałów),
- mapowalna oś analogowa.
Całość waży zaledwie 1,29 kg wraz z zamontowanym QR2 Lite Wheel-Side. Z przodu znalazło się bogactwo przełączników: dwa dwupozycyjne przełączniki, dwa 12-pozycyjne Multi-Position Switches (mogące działać również w trybie enkodera), a także 7-kierunkowy FunkySwitch w dolnej części po lewej stronie. Po prawej natomiast znalazł się dedykowany przycisk Xboxa. 
Kompatybilność i tryb High Torque
Kierownica pozwala na aktywowanie High Torque Mode w bazach ClubSport DD / DD+ oraz Podium DD1 / DD2, co oznacza pełne wykorzystanie momentu obrotowego silnika bazy. Jak podał Fanatec, większość przycisków i łopatek działa poprawnie we wszystkich grach i platformach, jednak zaawansowane funkcje wymagają wsparcia ze strony twórców gier poprzez integrację z SDK Fanateca. Użytkownicy mogą również zamontować QR1 Wheel-Side, ale producent zaleca aktualizację bazy Direct Drive do standardu QR2 dla lepszego dopasowania i wydajności.
Opinie społeczności: „Zamiast rewolucji – odklejone logo”
Wielu fanów simracingu wyraziło mieszane uczucia wobec tego „nowego” modelu. Jak napisał jeden z użytkowników forum:
Firma po prostu zdjęła logo McLarena, zmieniła kilka kolorów i wypuściła to samo koło. W czasach, gdy konkurencja oferuje innowacje i przystępne ceny, Fanatec (Corsair) wygląda na zastały i pozbawiony wizji.
Inny komentujący dodał z przekąsem:
To idealny moment, by poprawić łopatki, użyć lepszego plastiku i zrobić wersję V3. Zamiast tego Fanatec wybrał najmniej kreatywną drogę.
Wielu użytkowników liczy, że jeszcze w 2025 roku pojawią się nowe produkty Fanateca, zwłaszcza długo wyczekiwane odświeżone Formuły V2 lub zupełnie nowa linia kierownic klasy ClubSport.
Podsumowanie: powrót klasyka, ale bez błysku
Nowe Fanatec CSL GT3 nie przynosi rewolucji, ale dla początkujących i średniozaawansowanych graczy to nadal solidny wybór. Kierownica oferuje dobrą ergonomię, przyzwoitą jakość wykonania i pełną kompatybilność z konsolami Xbox, a przy tym mieści się w granicach tysiąca złotych. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że Fanatec przegapił szansę na prawdziwe odświeżenie kultowego modelu. Pozostaje więc pytanie: czy powrót znanego produktu pod nową nazwą wystarczy, by utrzymać zaufanie społeczności simracerów?
O autorze
Adam Główka
Najnowsze

Hamilton uważa, że jest w najlepszym miejscu, w jakim był od bardzo dawna

Scout Motors się spóźnia. Volkswagen przesuwa start amerykańskiej marki

Aston Martin zmienia obsadę i podział ról w zespole torowym na 2026

Renault Twingo E-Tech zgarnia Ecobest 2026. 263 km WLTP i cel: miasto







