Assetto Corsa EVO 0.6 już jest. Sebring, sześć aut i kilka zaskakujących zmian

Assetto Corsa EVO w wersji 0.6 trafiło do graczy z nowym torem Sebring, sześcioma samochodami i pakietem zmian w prowadzeniu oraz osiągach. Aktualizacja nie przynosi jeszcze otwartego świata ani swobodnej jazdy po Eifel, ale daje kilka wyraźnych sygnałów, że Kunos rozwija projekt w kilku kierunkach naraz.
Nowością jest sześć kolejnych samochodów, w tym dwa klasyczne włoskie modele i cztery auta wyścigowe. Do gry trafiły Ferrari 288 GTO, Lamborghini Countach LP5000 QV, Ford Mustang GT3, Ferrari 296 GT3, Porsche 911 992 GT3 R Rennsport oraz Audi R8 LMS GT4 Evo.
Klasyki z charakterem, nie z filtrem upiększającym
Ferrari 288 GTO zostało opisane jako samochód, który zachowuje się dokładnie tak, jak można oczekiwać po mocnym aucie z tamtej epoki. Ma długą drogę hamowania, miękkie zawieszenie i wyraźnie pokazuje, że wygląd legendy nie zawsze oznacza łatwość prowadzenia. Lamborghini Countach LP5000 QV wypada podobnie surowo. Auto jest trudne do opanowania przy hamowaniu, a właśnie ten nieoszlifowany charakter ma być częścią jego uroku.
GT3 stają się centrum aktualizacji
Największy ciężar tej wersji spoczywa jednak na autach GT3. BMW M4 GT3 doczekało się rywali w postaci Mustanga GT3 i Ferrari 296 GT3, a do tego dochodzi Porsche 911 992 GT3 R Rennsport, czyli odmiana pozbawiona typowych ograniczeń regulaminowych. Na Nordschleife auto rozpędza się tam niemal do 300 km/h, więc trudno mówić o subtelności. To już raczej wyścigowa siekiera niż skalpel.
Zmiany w fizyce i zawieszeniu są odczuwalne
Wraz z aktualizacją pojawiły się poprawki dotyczące zawieszenia, amortyzatorów i opon. Efekt ma być wyczuwalny w całej grze: samochody reagują naturalniej, układ kierowniczy jest bardziej precyzyjny, a nierówności i tarki, szczególnie na Nordschleife, nie sprawiają już tak nerwowego wrażenia. Force feedback dojrzał i lepiej informuje o potrzebie drobnych korekt oraz o zbyt agresywnej jeździe. Mustang GT3 i Ferrari 296 GT3 są intuicyjne, czytelne i dobrze komunikujące rozkład masy oraz poziom przyczepności.
Sebring debiutuje z mocnym klimatem
Nowym torem w wersji 0.6 jest Sebring. Kunos nie oszczędzał na detalach otoczenia, a sam obiekt dobrze oddaje atmosferę znaną z tego miejsca, także podczas jazdy nocą przy sztucznym oświetleniu. Nawierzchnia toru ma być od razu rozpoznawalna dla osób, które znają Sebring z innych symulatorów. Wspomniano również o charakterystycznie trudnych miejscach, z Sunset Bend na czele.
Wydajność poszła w górę, ale nie wszędzie równie mocno
Jedną z ciekawszych obserwacji po instalacji aktualizacji jest wzrost liczby klatek na sekundę. Zauważalna jest poprawa nawet rzędu 20 do 30 FPS. Przy konfiguracji z trzema monitorami nie ma już tak różowo, choć widać postęp. Gra utrzymuje 75-90 FPS na ustawieniach średnich, ale spadek względem pojedynczego ekranu nadal pozostaje duży, więc temat optymalizacji nie został zamknięty.
AI, interfejs i pierwsze BOP
Sztuczna inteligencja ma zużywać mniej zasobów procesora i zachowywać się stabilniej. Wirtualni rywale stali się bardziej użyteczni w wyścigu, ale wciąż nie oferują jeszcze pełnego wrażenia rywalizacji koło w koło. Zmiany objęły też interfejs. Przebudowano ekran wyboru samochodów i ustawień sterowania, a w menu pojawiły się filtry oraz czytelniej podane informacje o autach i ich wersjach wyposażenia. Do gry trafiła również pierwsza iteracja BOP dla GT3 i GT2, która na razie uwzględnia jedynie moc, bez masy pojazdu.
Nordschleife już z poprawkami na 2026 rok
Wersja 0.6 uwzględnia również zmiany na Nordschleife związane z sezonem 2026. W rejonie Hohe Acht bariera została przesunięta bliżej toru, a zielona strefa przy trasie zniknęła. To drobna rzecz tylko z pozoru. W symulatorach właśnie takie detale budują wiarygodność i pokazują, czy twórca nadąża za rzeczywistością torową.
Czy to zapowiedź historycznego Nürburgringu?
W showroomach widać plakaty związane z Grand Prix na Nürburgringu z 1968 roku, a jeden z zakrytych samochodów również ma sugerować kierunek historyczny. Fakt jest taki, że Nürburgring będzie obchodzić setne urodziny w przyszłym roku, więc miejmy nadzieję, że do tego czasu uświadczymy okolic Nordschleife w wersji free roam.
Aktualizacja na plus, ale cierpliwość nadal będzie potrzebna
Wrażenia z wersji 0.6 są wyraźnie pozytywne. Aktualizacja wnosi sporo treści, poprawia zachowanie aut i wydajność, a przy tym zostawia kilka interesujących znaków zapytania na przyszłość. Jednocześnie projekt nadal rozwija się powoli. Otwartego świata wciąż nie ma, więc gracze czekający właśnie na ten element muszą jeszcze uzbroić się w cierpliwość. Assetto Corsa EVO zrobiło jednak kolejny krok w dobrą stronę i tym razem nie jest to krok wyłącznie na papierze.
Jak wypada porównanie z Le Mans Ultimate?
W Le Mans Ultimate dopiero zakończony został tydzień, w którym kierowcy mogli rywalizować m.in. na torze Sebring w serii LMGT3. Z reguły w najwyższym splicie pierwszym kierowcy decydowali się na jazdę najbardziej konkurencyjnym Fordem Mustangiem GT3, który na domyślnych ustawieniach jest jednym z najszybszych pojazdów na amerykańskiej nitce.
Sam tor wydaje się różnić w wyraźny sposób. W ACE miejscami sprawia wrażenie węższego, za to niektóre proste wydają się… dłuższe. A w teorii powinno być na odwrót, bowiem w produkcji Kunosowej mamy do czynienia z Mustangiem w specyfikacji GT3, który powinien być wyraźnie szybszy. Jednak w rzeczywistości nasz kierowca testowy był o przeszło 1,5 sekundy wolniejszy w tytule opracowanym przez włoskie studio.
Zachowanie Mustanga GT3 w ACE bardziej przypomina to, znane z tytułu LMU, aniżeli z ACC. Auto sprawia wrażenie całkiem neutralnego w zakrętach, bez tak mocnej tendencji do płużenia przodem. Pojazd zdaje się nic sobie nie robić z wybojów w ostatnim zakręcie toru Sebring (Sunset Bend), co najwyżej usłyszeć można dźwięki dobijania zawieszenia i ocierającego się splittera.
Samochód sprawia także wrażenie bardziej żywego, a podczas hamowania czuć siły na niego oddziałujące. Nie ma jak w ACC i LMU, gdzie przy heblu wciśniętym do oporu pojazd wciąż zachowuje niemal 100% stabilność. Mustang GT3 chętniej zamiata tyłem w fazie wyjścia z zakrętu, choć raz jeszcze warto zaakcentować różnice mogące wynikać z domyślnych ustawień między grami, jak i samej specyfikacji (GT3 kontra LMGT3).
W każdym razie w subiektywnej opinii naszego kierowcy testowego, Assetto Corsa EVO w wydaniu 0.6 sprawia wrażenie gry o znacznie bogatszej głębi modelu jazdy w porównaniu do LMU, które na tym tle wypada jak uproszczona wersja, choć wciąż dająca mnóstwo frajdy z jazdy, szczególnie po ostatniej aktualizacji, w której mocno poprawiono forcefeedback.
O autorze
Tomasz Nowak
Najnowsze

GIOŚ cofa wykonanie decyzji. Tor Poznań może dalej działać

DSG potrafi zachwycić, ale jedna wersja psuje jej opinię. Oto, co warto wiedzieć przed zakupem

Silnik 1.4 TSI Volkswagena to dwa różne światy. Jeden warto rozważyć, drugi lepiej omijać

Najlepsze silniki do Passata B8. Które wybrać, a których unikać?



