F1 Barcelona-Catalunya prognozowany upał, nawet 34°C na torze

Grand Prix Barcelony-Catalunya zapowiada się jako weekend bez deszczowej ruletki, ale nie bez problemów. Największym rywalem zespołów może być upał, bo w dniu wyścigu temperatura powietrza ma dojść do 34°C, a tor może rozgrzać się do 56,2°C.
Upał zamiast deszczu. Strategia może zacząć się od opon
Circuit de Barcelona-Catalunya to obiekt dobrze znany zespołom, także z testów przedsezonowych. Tym razem znajomość toru nie rozwiąże jednak wszystkiego, bo wysoka temperatura nawierzchni może mocno wpłynąć na zarządzanie ogumieniem.
Niedzielny wyścig liczy 66 okrążeń, więc przegrzewanie opon może stać się jednym z głównych tematów dnia. Deszcz nie powinien mieszać w kartach, ale hiszpańskie lato ma własny sposób na komplikowanie planów. W Formule 1 brak opadów nie zawsze oznacza spokojny weekend.
Niedziela ma być najgorętszym dniem weekendu
W dniu wyścigu prognoza przewiduje czyste niebo i brak opadów. Temperatura powietrza ma wzrosnąć od 20,5°C rano do 34°C po południu, a wiatr pozostanie lekki lub umiarkowany. Podmuchy mogą dochodzić do 36 km/h, ale opady nie są spodziewane. Najważniejszym parametrem będzie jednak temperatura toru, która może osiągnąć 56,2°C.
Kwalifikacje też odbędą się w pełnym słońcu
Sobota ma przynieść ciepłe i słoneczne warunki podczas trzeciego treningu oraz kwalifikacji. Temperatura powietrza ma wynosić od 18°C rano do 32°C w ciągu dnia. Wiatr ma być łagodny, średnio 8,6 km/h, z porywami do 28,8 km/h. Tor może rozgrzać się do 53,81°C, więc już kwalifikacje pokażą, kto najlepiej radzi sobie z pracą opon w wysokiej temperaturze.
Piątek da zespołom czyste dane z treningów
Pierwszy dzień jazd zapowiada się jako najłagodniejszy etap weekendu. Podczas FP1 i FP2 nie są spodziewane opady, a niebo ma być przeważnie bezchmurne. Temperatura powietrza ma rosnąć od 13,75°C rano do 27,5°C po południu. Nawierzchnia może osiągnąć 49,34°C, a umiarkowany wiatr z porywami do 32,4 km/h nie powinien poważnie zakłócić pracy zespołów.
Barcelona bez pogodowej loterii, ale z twardym testem
Weekend w Hiszpanii nie wygląda na taki, w którym kierowcy będą nerwowo wypatrywać ciemnych chmur. Zamiast tego zespoły dostaną klasyczne wyzwanie Barcelony: zadbanie o ogumienie i stabilność samochodu w długim przejeździe. W takich warunkach łatwo przegrać nie przez spektakularny błąd, lecz przez kilka okrążeń zbyt agresywnej jazdy. Deszcz zostaje poza scenariuszem.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Kubica dostał zimny prysznic w Le Mans. Ferrari #83 poza Hyperpole

Red Bull przyznał, że tempo Antonellego w Monako ich zaskoczyło

Ferrari zrzuca maskę przed Le Mans. „Nie jesteśmy faworytami”

Racing Bulls jedzie do Barcelony w piłkarskich barwach z okazji mundialu



