Formuła 1 przenosi się na jeden z najbardziej charakterystycznych torów w kalendarzu. Grand Prix Włoch 2026 odbędzie się w dniach 4-6 września na Autodromo Nazionale di Monza, a niedzielny wyścig rozpocznie się o godz. 15:00 czasu polskiego. Weekend ma klasyczny format z trzema treningami i bez sprintu.
Formuła 1 wraca na Monzę
Autodromo Nazionale di Monza pozostaje jednym z najstarszych i najszybszych obiektów wykorzystywanych przez Formułę 1. Tor ma 5,793 km długości, składa się z 11 zakrętów, a dystans Grand Prix obejmuje 53 okrążenia. Monza gości mistrzostwa świata niemal nieprzerwanie od inauguracyjnego sezonu F1 w 1950 roku – wyjątkiem był sezon 1980, gdy GP Włoch rozegrano na Imoli.
Charakter toru zdecydowanie różni się od Zandvoort, gdzie poprzednią rundę wygrał Lando Norris. Na Monzy najważniejsze są niski opór aerodynamiczny, prędkość na prostych i stabilność podczas mocnych hamowań. Specyfika obiektu sprawia, że zespoły przygotowują konfiguracje aerodynamiczne przeznaczone właśnie do jazdy z bardzo małym dociskiem.
Antonelli przyjeżdża do Włoch jako lider mistrzostw
Przed GP Włoch na prowadzeniu w klasyfikacji kierowców znajduje się Kimi Antonelli. Włoch zgromadził 242 punkty i ma 59 punktów przewagi nad George’em Russellem oraz Lewisem Hamiltonem, którzy mają po 183 punkty. Za nimi plasują się Lando Norris z 159 punktami oraz Charles Leclerc ze 155 punktami.
Dla Antonellego będzie to szczególny weekend – wystąpi przed własną publicznością jako lider mistrzostw. Duże oczekiwania tradycyjnie będą jednak dotyczyły również Ferrari. Lewis Hamilton i Charles Leclerc zajmują odpowiednio trzecie i piąte miejsce w klasyfikacji, a Monza jest domową rundą zespołu z Maranello.
Historia zdecydowanie sprzyja czerwonym trybunom. Ferrari jest najbardziej utytułowanym zespołem GP Włoch, natomiast wśród kierowców rekord pięciu zwycięstw dzielą Michael Schumacher i Lewis Hamilton.
Klasyczny weekend bez sprintu
W przeciwieństwie do GP Holandii, na Monzy nie będzie sprintu. Kierowcy dostaną trzy godzinne sesje treningowe: dwie w piątek i jedną w sobotę. Dopiero później odbędą się kwalifikacje ustalające kolejność startową do niedzielnego Grand Prix.
Oficjalny harmonogram Formuły 1 potwierdza, że pierwszy trening rozpocznie się w piątek o godz. 12:30, a drugi o 16:00. W sobotę trzeci trening ruszy ponownie o godz. 12:30, natomiast kwalifikacje rozpoczną się o godz. 16:00.

fot. Mercedes-AMG PETRONAS F1 Team
Harmonogram GP Włoch 2026. O której treningi, kwalifikacje i wyścig?
Wszystkie poniższe godziny podano według czasu obowiązującego w Polsce i we Włoszech.
- Piątek, 4 września – trening 1: 12:30–13:30
- Piątek, 4 września – trening 2: 16:00–17:00
- Sobota, 5 września – trening 3: 12:30–13:30
- Sobota, 5 września – kwalifikacje: 16:00–17:00
- Niedziela, 6 września – GP Włoch: start o 15:00
Najważniejsza sesja weekendu rozpocznie się więc w niedzielę 6 września o godz. 15:00. Wyścig będzie liczył 53 okrążenia, a jego dystans wyniesie 306,72 km.
GP Włoch 2026 – gdzie oglądać transmisję?
W Polsce wszystkie sesje Formuły 1 podczas GP Włoch pokaże Eleven Sports. Piątkowe i sobotnie transmisje będą uzupełnione programami studyjnymi, a relacja przed niedzielnym wyścigiem rozpocznie się znacznie wcześniej niż samo Grand Prix. Kanały Eleven Sports są również dostępne za pośrednictwem wybranych usług telewizyjnych i internetowych, m.in. Polsat Box Go czy MEGOGO.
Najważniejszy punkt programu pozostaje jednak jeden: start GP Włoch w niedzielę o godz. 15:00. Po technicznym i krętym Zandvoort Formuła 1 przenosi się na tor, na którym o wyniku mogą zdecydować prędkość na prostych, hamowanie i efektywne wykorzystanie energii.
Dlaczego GP Włoch na Monzy są tak ciekawe?
Po dwóch kolejnych GP, w których triumfował obrońca tytułu mistrza świata – Lando Norris – świat motorsportu będzie mógł zweryfikować, na ile konkurencyjną konstrukcją dysponuje zespół McLarena na torze wymagającym prędkości na prostych zamiast masy docisku. Oczy kibiców będą również zwrócone na Kimiego Antonellego, który ma mieć wymienianą jednostkę, przez co wystartuje z końca stawki do niedzielnego wyścigu. Niewykluczone, że w Q3 będzie „podciągać” swojego zespołowego partnera.
Pakiet poprawek przygotowało Ferrari, które bez ogródek i wprost mówi o swoich ambicjach. Włoska ekipa celuje w najwyższe miejsca na podium, a wymarzony scenariusz zakłada dublet.






