Po wakacyjnej przerwie FIA World Endurance Championship wraca do rywalizacji. W dniach 4–6 września 2026 roku na Circuit of the Americas odbędzie się sześciogodzinny Lone Star Le Mans, a najważniejszym wątkiem weekendu będzie walka Toyoty z BMW, które w klasyfikacji producentów dzieli zaledwie pięć punktów. Na własnym terenie pierwszego zwycięstwa w Austin poszuka Cadillac, natomiast Genesis Magma Racing zaliczy swój pierwszy wyścig w Stanach Zjednoczonych.
Toyota ma już tylko pięć punktów przewagi nad BMW
Sezon 2026 wchodzi w drugą połowę, a sytuacja w klasie Hypercar zrobiła się wyjątkowo ciasna. Toyota prowadzi w klasyfikacji producentów z dorobkiem 132 punktów, ale BMW ma już 127 punktów. Jeszcze po zwycięstwie Toyoty w 24h Le Mans przewaga japońskiej marki wynosiła 36 punktów.
BMW mocno odpowiedziało podczas poprzedniej rundy w São Paulo. Kevin Magnussen, Raffaele Marciello i Dries Vanthoor zwyciężyli tam samochodem BMW M Hybrid V8 nr 15, podczas gdy oba auta Toyoty miały trudny weekend. W klasyfikacji kierowców René Rast i Robin Frijns zrównali się punktami z Kamui Kobayashim, Mike’em Conwayem i Nyckiem de Vriesem.
Ferrari zajmuje trzecie miejsce wśród producentów z 88 punktami. Dalej znajduje się Cadillac z 60 punktami, przed Alpine, Aston Martinem, Peugeotem i Genesis.
Cadillac jedzie u siebie i wciąż czeka na zwycięstwo na COTA
Dla Cadillaca Lone Star Le Mans ma szczególne znaczenie, ponieważ jest to jedyna amerykańska runda w kalendarzu FIA WEC. Marka przyjeżdża do Teksasu po swoim najlepszym weekendzie w sezonie. W São Paulo Will Stevens wywalczył pole position w klasie Hypercar, a samochody Cadillac Hertz Team JOTA nr 12 i 38 zajęły odpowiednio trzecie i czwarte miejsce.
Mimo startów na COTA Cadillac nie wygrał jeszcze tam rundy WEC. W 2024 roku zwyciężyło Ferrari 499P prowadzone przez Roberta Kubicę, Roberta Shwartzmana i Yifeia Ye, natomiast rok później najlepsze było Porsche 963, którym jechali Kévin Estre, Laurens Vanthoor i Matt Campbell.
W składzie samochodu nr 12 pojawi się tym razem Ricky Taylor. Amerykanin zastąpi wracającego do pełnej sprawności po operacji Alexa Lynna i pojedzie razem z Normanem Nato oraz Willem Stevensem. Cadillac nr 38 pozostaje w rękach Jacka Aitkena, Earla Bambera i Sébastiena Bourdaisa.
COTA może przy tym postawić przed zespołami bardzo różne wymagania. Tor jest nierówny, ma zakręty pokonywane z mocno zróżnicowanymi prędkościami, a w Teksasie możliwe są zarówno bardzo wysokie temperatury, jak i intensywne opady. Inżynierowie Cadillaca zwracają szczególną uwagę na utrzymanie opon we właściwym zakresie temperatur.
Genesis Magma Racing pierwszy raz wystartuje w USA
Austin będzie kolejnym ważnym punktem debiutanckiego sezonu Genesis Magma Racing. Zespół po raz pierwszy wystąpi w wyścigu na terenie Stanów Zjednoczonych, ale COTA nie będzie dla niego zupełnie nieznanym miejscem. Pod koniec lipca Genesis przeprowadził tam dwudniowe testy GMR-001, zbierając dane dotyczące ustawień samochodu, opon i jazdy przy wysokiej temperaturze.
Genesis pokazał już tempo pozwalające awansować do Hyperpole zarówno podczas 24h Le Mans, jak i ostatniej rundy w Brazylii. W Interlagos po raz pierwszy oba samochody GMR-001 dotarły do mety bez problemów technicznych, jednak błędy operacyjne ograniczyły końcowy rezultat. Jak dotąd jedynym punktowanym wynikiem ekipy pozostaje ósme miejsce samochodu nr 17 Pipo Deraniego, Mathysa Jauberta i André Lotterera w Spa-Francorchamps.
Test na COTA był szczególnie ważny dla kierowców z mniejszym doświadczeniem na tym obiekcie. Lotterer wygrał tu w przeszłości w epoce LMP1, natomiast Paul-Loup Chatin i Mathieu Jaminet ścigali się na torze samochodami Hypercar. Dla Jauberta była to pierwsza wizyta na Circuit of the Americas, a Derani, Jaubert i Dani Juncadella po raz pierwszy prowadzili tam Hypercara.
Aston Martin ma wyjątkowo dobre statystyki w Austin
Circuit of the Americas jest także miejscem dobrze wspominanym przez Aston Martina, szczególnie w klasach samochodów GT. Różne wyścigowe odmiany Vantage’a zdobyły na tym obiekcie 10 zwycięstw klasowych przy 13 miejscach na podium, w tym czterokrotnie Aston Martin wygrywał jednocześnie w dwóch kategoriach.
The Heart of Racing Team triumfował tutaj w WEC w 2024 roku, odnosząc pierwsze zwycięstwo z obecną generacją Vantage’a GT3. W samochodzie nr 27 wystartują Ian James, Mattia Drudi i Zach Robichon. Załogę nr 23 tworzą Gray Newell, Dudu Barrichello i Jonny Adam, którzy w tegorocznym 24h Le Mans zajęli trzecie miejsce w swojej klasie.
Dla Newella będzie to pierwszy start przed własną publicznością jako kierowcy WEC w barwach THOR. Adam wróci natomiast na COTA po raz pierwszy od 2020 roku, kiedy zwyciężył tutaj w klasie GTE-Am.
Circuit of the Americas: 20 zakrętów i ponad 5,5 km długości
Tor w Austin mierzy 5,513 km i składa się z 20 zakrętów – 11 lewych oraz dziewięciu prawych. Kierowcy ścigają się przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, a jedną z najbardziej charakterystycznych części obiektu jest stromy podjazd prowadzący do pierwszego zakrętu.
COTA łączy szybkie zmiany kierunku, mocne hamowania i bardziej techniczne fragmenty. W przypadku Hypercarów dochodzi jeszcze konieczność kontroli zużycia opon, szczególnie jeśli wyścig zostanie rozegrany w wysokiej temperaturze. Kierowcy Genesis po przedsezonowym teście zwracali uwagę również na nierówności nawierzchni i znaczenie dobrego kompromisu w ustawieniach auta.
WEC ścigał się w Austin już osiem razy. Pierwsze rundy odbywały się tutaj w latach 2013–2017, później seria wróciła w 2020 roku, a po kolejnej przerwie ponownie pojawiła się na COTA w 2024 roku. Od 2014 roku wyścig nosi nazwę Lone Star Le Mans, nawiązującą do przydomka Teksasu – Lone Star State.
Lone Star Le Mans 2026. Kiedy wyścig WEC w Austin?
Weekend rozpocznie się w piątek 4 września. Pierwszy trening zaplanowano na godz. 18:30 czasu polskiego, a drugi na godz. 23:00. W sobotę 5 września trzeci trening rozpocznie się o godz. 18:00, natomiast kwalifikacje i sesje Hyperpole ruszą od godz. 22:00.
Najważniejszy punkt programu przypadnie na niedzielę 6 września. Sześciogodzinny Lone Star Le Mans rozpocznie się o godz. 20:00 czasu polskiego. Transmisje z sesji oraz wyścigu będą dostępne m.in. za pośrednictwem oficjalnej platformy FIAWEC+.
Po Austin w kalendarzu sezonu pozostaną jeszcze rundy na Fuji Speedway, w Barcelonie oraz finał we Włoszech. Przy zaledwie pięciu punktach różnicy między Toyotą i BMW teksański wyścig może więc wyraźnie zmienić układ walki o mistrzostwo, ale do rozstrzygnięcia sezonu pozostanie jeszcze sporo ścigania.






