Nowy uliczny tor Madring ma we wrześniu przyjąć Formułę 1, ale już testy samochodów F3 wywołały kolejną falę protestów mieszkańców. Organizacja Stop F1 Madrid twierdzi, że w pobliżu domów zmierzyła średnio 102,7 dBA, a chwilowy szczyt wyniósł 109,1 dBA. Przeciwnicy wyścigu zapowiadają zbieranie kolejnych pomiarów i przygotowują działania prawne.
109,1 dBA podczas testów F3 na Madring
Pomiary wykonano 24 sierpnia podczas pierwszego dnia oficjalnych testów FIA Formula 3. Według informacji Stop F1 Madrid miernik ustawiono o godz. 10:52 przy ulicy Francisco Umbral 14, w sąsiedztwie toru. Organizacja podała, że średnia wartość wyniosła 102,7 dBA, a chwilowy szczyt – 109,1 dBA.
Testy nie były symbolicznym przejazdem po świeżym asfalcie. W wydarzeniu wzięło udział 10 zespołów i 30 kierowców, a jazdy pierwszego dnia odbywały się od godz. 9:00 do 17:00. Próba miała zweryfikować tor oraz procedury sportowe, operacyjne i bezpieczeństwa przed wrześniowym Grand Prix Hiszpanii.
Skąd wzięło się „27 razy głośniej”?
Stop F1 Madrid zestawia wynik z limitem 55 dBA wskazywanym dla terenów mieszkalnych. Według wyliczeń organizacji średnia z pomiaru oznaczała poziom niemal 59 tys. razy większy pod względem intensywności energetycznej i odczuwalnie około 27 razy głośniejszy. To rozróżnienie jest istotne, bo skala decybelowa jest logarytmiczna i nie można zwyczajnie dzielić jednej wartości dB przez drugą.
Spór o hałas nie rozpoczął się jednak wraz z pierwszym wyjazdem F3. W opracowaniu dotyczącym oddziaływania akustycznego toru przewidywano wcześniej poziom sięgający około 95 dB podczas jazd. Przeciwnicy inwestycji wskazują, że Madring przebiega w sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej Valdebebas i obawiają się wpływu imprezy na codzienne funkcjonowanie mieszkańców.
Mieszkańcy szykują działania prawne
Stop F1 Madrid zapowiada pomiary także podczas właściwego weekendu Formuły 1. Zebrane dane mają posłużyć jako materiał w działaniach prawnych dotyczących oddziaływania hałasu na okoliczne osiedla. Grupa argumentuje, że dopiero rzeczywista organizacja Grand Prix pozwoli udokumentować poziom emisji akustycznej w warunkach pełnej imprezy.
To nie jedyny front prawny. Według lokalnych mediów przeciwnicy toru prowadzą już dwa postępowania sądowe związane ze zmianą planu zagospodarowania oraz pozwoleniem umożliwiającym organizację zawodów. W Madrycie kwestie hałasu podczas dużych wydarzeń mają zresztą szerszy kontekst – wcześniej przedmiotem sporów i sankcji były m.in. koncerty i inne imprezy masowe.
Madryt odpowiada: będą ekrany i bariery akustyczne
Władze miasta zapewniają, że podczas Grand Prix zostaną zastosowane środki ograniczające hałas. Delegat ds. urbanistyki, mobilności i środowiska Borja Carabante zapowiedział ekrany akustyczne, naturalne bariery oraz inne rozwiązania ochronne. Według przedstawiciela miasta samochody F1 mają również generować mniej hałasu niż bolidy F3 wykorzystane podczas sierpniowych testów.
Samorząd podkreśla przy tym, że organizator jakiejkolwiek działalności w mieście musi respektować obowiązujące przepisy dotyczące emisji hałasu. Madryt posiada własną ordynację ochrony przed zanieczyszczeniem akustycznym i system monitorowania poziomów dźwięku.
Grand Prix Hiszpanii już 11-13 września
Pierwsze Grand Prix Hiszpanii na Madring zaplanowano na 11-13 września 2026 roku. Tor ma 5,4 km długości i prowadzi przez tereny kompleksu IFEMA oraz okoliczne drogi miejskie.
Do rozpoczęcia zawodów pozostaje więc niewiele czasu, a spór o ich wpływ na okolicę wchodzi w najbardziej konkretną fazę. Sierpniowe pomiary wykonane przez przeciwników toru nie rozstrzygają jeszcze, jaki poziom hałasu wystąpi podczas właściwego weekendu F1, ale pokazują, że właśnie ten temat może stać się jednym z największych problemów organizatorów pierwszego wyścigu na Madring.






