⏱️ 4 min.

Ferrari Kubicy daleko w FP3 Le Mans. Za to BMW mocne

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

11-06-2026 18:06
BMW M Hybrid V8 FIA WEC

BMW M Team WRT zakończyło trzeci trening przed 24h Le Mans na pierwszym miejscu po późnym okrążeniu Driesa Vanthoora. Sesję przerwała czerwona flaga, a czołówkę zdominowały prototypy LMDh. Ferrari 499P z numerem 83, w którym jedzie Robert Kubica, zajęło 16. miejsce w klasie Hypercar.

Vanthoor wykorzystał finał sesji

Najlepszy czas trzeciego treningu wyniósł 3:23.302. Dries Vanthoor uzyskał go w końcówce dwugodzinnej sesji za kierownicą BMW M Hybrid V8 z numerem 15, którym jeżdżą także Kevin Magnussen i Raffaele Marciello. Końcówka FP3 miała charakter przygotowania pod Hyperpole. Kilka zespołów wykonało symulacje kwalifikacyjne na miękkich oponach, więc tabela zaczęła zmieniać się dopiero w ostatnich minutach. Vanthoor najpierw wskoczył między dwa auta marki Cadillac, a potem poprawił wynik i przesunął BMW na pierwsze miejsce.

Alpine, Cadillac i drugie BMW blisko czołówki

Drugie miejsce zajął Victor Martins w Alpine A424 z numerem 36. Francuski prototyp stracił do BMW 0,423 s, a Cadillac V-Series.R zespołu Jota z numerem 12 zakończył sesję na trzeciej pozycji. Cadillac mocno zaznaczył obecność w czołówce mimo utraty pierwszego miejsca. Norman Nato długo prowadził w aucie numer 12, a pozostałe prototypy tej marki znalazły się na szóstym i ósmym miejscu.

To nie była dominacja od startu do mety, ale bardzo wyraźny sygnał przed walką o ustawienie na starcie. Czwarte miejsce zajął Robin Frijns w drugim BMW M Hybrid V8. Piąty był Mathys Jaubert w Genesis GMR-001, co dało nowej konstrukcji miejsce tuż za głównymi kandydatami do czołówki.

Ferrari za LMDh, Kubica na 16. miejscu

Najszybszym autem LMH było Ferrari 499P z numerem 51. Antonio Giovinazzi zakończył trening na dziewiątej pozycji, ze stratą 1,296 s do najlepszego BMW. Ferrari 499P z numerem 83, którym jadą Robert Kubica, Yifei Ye i Phil Hanson, zostało sklasyfikowane na 16. miejscu. Załoga AF Corse straciła do lidera 3,394 s. Toyota znalazła się za Ferrari numer 50. Prototypy japońskiego zespołu zajęły 12. i 13. miejsce, a za nimi uplasowały się oba Aston Martiny Valkyrie.

Czerwona flaga i neutralizacja w kluczowej części treningu

Sesję przerwano na około 25 minut przed końcem po wypadku Daniela Schneidera. Kierowca United Autosports rozbił Orecę 07 z numerem 222 przy dojeździe do ostatniej szykany, uszkadzając lewy przód auta. Mimo uszkodzeń Schneider wrócił do alei serwisowej. Po wznowieniu treningu zespoły ruszyły do szybkich przejazdów, co bezpośrednio ustawiło końcową kolejność w Hypercar.

Wcześniej pojawiła się także pełna neutralizacja toru. Powodem był incydent między Aston Martinem Valkyrie z numerem 009 a Orecą 07 zespołu Forestier Racing by Panis z numerem 29 przy szykanie Forda. Na torze zostały odłamki, więc dyrekcja wyścigu musiała uporządkować sytuację.

Panis najszybszy w LMP2 mimo przygód

W klasie LMP2 najszybszy był zespół Forestier Racing by Panis. Louis Rousset uzyskał czas 3:34.252, mimo że auto numer 29 brało udział w incydencie z Aston Martinem, a Esteban Masson zaliczył wyjazd poza tor w ostatniej godzinie. Różnica na szczycie LMP2 była minimalna. Richard Verschoor w Orece 07 zespołu Duqueine stracił do lidera tylko 0,001 s. Trzecie miejsce zajął Reshad de Gerus w aucie Inter Europol Competition z numerem 343.

Aston Martin przed BMW i Lexusem w LMGT3

W LMGT3 najlepszy czas uzyskał Eduardo Barrichello w Aston Martinie Vantage GT3 zespołu Heart of Racing. Wynik 3:53.996 dał mu pierwsze miejsce przed Seanem Gelaelem w BMW M4 GT3 zespołu WRT. Trzeci był Clemens Schmid w Lexusie RC F GT3 zespołu Akkodis ASP. To właśnie Schmid wyznaczył początkowe tempo w klasie, ale w drugiej części treningu najpierw poprawił go Gelael, a potem Barrichello.

FP3 pokazał przewagę LMDh przed walką o pola startowe

Najmocniejszy obraz po trzecim treningu jest prosty: na czele znalazły się BMW, Alpine, Cadillac i Genesis, czyli prototypy LMDh. Najlepsze Ferrari LMH było dopiero dziewiąte, a Toyota pozostała jeszcze niżej. Przed Hyperpole nie oznacza to rozstrzygnięcia wyścigu, bo 24h Le Mans rozlicza tempo, niezawodność, strategię. Trzeci trening pokazał jednak, że na jednym szybkim okrążeniu to BMW w LMDh miało w tej sesji najwięcej argumentów.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl