Choć od Grand Prix Monako 2026 minęło już kilka miesięcy, ostateczna klasyfikacja wyścigu nadal może ulec zmianie. FIA wyznaczyła termin rozprawy przed Międzynarodowym Sądem Apelacyjnym, który zajmie się odwołaniami McLarena i Red Bulla dotyczącymi kar Pierre’a Gasly’ego.
McLaren i Red Bull staną przed sądem FIA 25 sierpnia
Rozprawa odbędzie się we wtorek 25 sierpnia o godz. 9:00 czasu lokalnego w Paryżu. Posiedzenie nie będzie dostępne dla publiczności ani mediów, a decyzja ma zostać opublikowana możliwie szybko po zakończeniu postępowania. McLaren i Red Bull odwołują się od rozstrzygnięcia sędziów, którzy po ponownym rozpatrzeniu sprawy anulowali kary Pierre’a Gasly’ego z Grand Prix Monako. Zespoły formalnie złożyły apelacje 16 czerwca 2026 roku.
Błąd pomiaru doprowadził do kar w alei serwisowej
Cała sprawa rozpoczęła się podczas wyścigu w Monte Carlo. Gasly znalazł się w grupie kierowców ukaranych za rzekome przekroczenie obowiązującego w alei serwisowej limitu 60 km/h. Sankcje otrzymali również m.in. Oscar Piastri, George Russell, Lewis Hamilton i Franco Colapinto.
Później okazało się, że problem leżał po stronie systemu pomiarowego. Jeden z odcinków wykorzystywanych do obliczania średniej prędkości w alei serwisowej miał długość mniejszą o 77 cm od wartości przyjętej przez system. W efekcie kierowca poruszający się z prędkością zgodną z limitem mógł zostać zarejestrowany jako jadący zbyt szybko. Pięć z sześciu wykroczeń wykrytych podczas zawodów dotyczyło przekroczenia limitu zaledwie o 0,1 km/h.
Alpine skorzystało z prawa do ponownego rozpatrzenia sprawy. Nowe dane przekazane przez Formula One Management spełniły wymagania dotyczące przedstawienia istotnego dowodu, który nie był dostępny sędziom podczas podejmowania pierwotnej decyzji.
Pierre Gasly odzyskał trzecie miejsce
Francuz przekroczył linię mety na trzeciej pozycji, ale dwie kary po pięć sekund sprawiły, że pierwotnie został sklasyfikowany na siódmym miejscu. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy sankcje zostały anulowane, dzięki czemu zawodnik Alpine wrócił na trzecie miejsce w oficjalnych wynikach.
Zmiana klasyfikacji miała bezpośrednie konsekwencje dla rywali. Isack Hadjar z Red Bulla spadł z trzeciego na czwarte miejsce, Oscar Piastri z McLarena z czwartego na piąte, a Liam Lawson z Racing Bulls przesunął się na szóstą pozycję.
Sytuacja Piastriego stała się jednym z kluczowych elementów całego sporu. Australijczyk również otrzymał karę za przekroczenie limitu w alei serwisowej, ale odbył pięciosekundową karę podczas postoju. Po późniejszym anulowaniu kar Gasly’ego, McLaren uznał, że kierowcy, którzy podporządkowali się decyzjom sędziów w czasie wyścigu, znaleźli się w gorszym położeniu.
McLaren wskazuje na problem z równością sportową
McLaren zaznaczył, że odwołanie nie jest wymierzone w konkretnego rywala. Zespół uważa jednak, że sprawa dotyczy spójności stosowania przepisów oraz tego, czy zawodnicy wykonujący decyzje sędziów podczas zawodów nie zostali ostatecznie potraktowani mniej korzystnie od kierowcy, którego karę można było później usunąć.
McLaren przedstawił swoje stanowisko przy składaniu apelacji:
Choć w pełni szanujemy procedury sądowe FIA i rolę sędziów, uważamy, że ta sprawa rodzi ważne pytania dotyczące sprawiedliwości sportowej, spójności regulacyjnej i integralności rywalizacji. Późniejsze usunięcie kar tworzy sytuację, w której niektórzy zawodnicy znajdują się w niekorzystnym położeniu, ponieważ postępowali zgodnie z przepisami i decyzjami sędziów. Taki rezultat grozi powstaniem nierówności sportowej i podważa zaufanie do spójnego stosowania Regulaminu Sportowego FIA. Nasza decyzja o złożeniu apelacji nie jest skierowana przeciwko żadnemu zawodnikowi. Wynika natomiast z naszego przekonania, że mistrzostwa korzystają na przepisach stosowanych konsekwentnie, przejrzyście i sprawiedliwie wobec wszystkich uczestników. McLaren pozostaje zaangażowany w konstruktywną współpracę z FIA, Formułą 1 i pozostałymi uczestnikami, aby chronić integralność sportu i utrzymać zaufanie do jego ram regulacyjnych.
Red Bull również zdecydował się na apelację. Według dostępnych informacji zespół zwraca uwagę przede wszystkim na sportowe konsekwencje decyzji oraz precedens, jaki może ona stworzyć. W przypadku powodzenia odwołania Isack Hadjar odzyskałby trzecie miejsce osiągnięte bezpośrednio po zakończeniu wyścigu.
Mercedes wycofał się z dalszej walki
Sprawą interesował się również Mercedes. George Russell odbył karę wynikającą z problematycznego pomiaru, a sposób jej wykonania doprowadził następnie do kolejnej sankcji i spadku Brytyjczyka poza punktowaną dziesiątkę. Zespół złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, ale później zdecydował się go wycofać.
Kluczowa różnica polega na tym, że McLaren i Red Bull poszły dalej i skierowały sprawę do Międzynarodowego Sądu Apelacyjnego FIA. Organ ten może utrzymać wcześniejsze rozstrzygnięcie, zmienić je lub uchylić. Oznacza to, że klasyfikacja Grand Prix Monako 2026 pozostanie otwartą kwestią co najmniej do rozprawy zaplanowanej na 25 sierpnia.






