Zmiany w Cadillacu. Will Buxton: „bez niego nie byłoby zespołu w F1”

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Graeme Lowdon stracił stanowisko szefa zespołu Cadillac F1 zaledwie po 11 wyścigach debiutanckiego sezonu amerykańskiej ekipy. Decyzję skomentował Will Buxton, który uważa, że bez doświadczenia i pracy Brytyjczyka Cadillac prawdopodobnie w ogóle nie znalazłby się na starcie sezonu 2026.

Cadillac dokonał zmiany już po 11 wyścigach

Cadillac w połowie swojego pierwszego sezonu w Formule 1 zdecydował się na zmianę na jednym z najważniejszych stanowisk. Graeme Lowdon został zastąpiony przez Marcina Budkowskiego, byłego dyrektora wykonawczego Alpine, mającego również doświadczenie zdobyte w Ferrari, McLarenie, Renault i FIA.

Moment podjęcia decyzji wzbudził spore zainteresowanie, ponieważ Lowdon przeprowadził projekt przez najtrudniejszy etap tworzenia nowego zespołu. Cadillac musiał od podstaw zbudować strukturę, zatrudnić pracowników, przygotować infrastrukturę i samochód, a następnie wystawić dwa bolidy prowadzone przez Sergio Pereza i Valtteriego Bottasa.

Zmiana nie była też poprzedzona publicznymi spekulacjami. W podcaście „Up To Speed” zwrócono uwagę, że osoby bezpośrednio zainteresowane nie wiedziały o niej z dużym wyprzedzeniem, a informacja pojawiła się bez typowej dla Formuły 1 długiej serii przecieków.

Will Buxton: bez Lowdona Cadillac nie byłby na starcie

Will Buxton bardzo wysoko ocenił rolę, jaką Lowdon odegrał podczas tworzenia zespołu. Podkreślił przede wszystkim jego doświadczenie oraz pracę wykonaną przy budowaniu organizacji i kompletowaniu ludzi potrzebnych do rozpoczęcia rywalizacji w Formule 1. Buxton powiedział w podcaście „Up To Speed”:

Myślę, że można śmiało powiedzieć, że bez Graeme’a, bez jego doświadczenia i bez pracy, którą wykonał przy budowie tego zespołu, zatrudnianiu odpowiednich ludzi i doprowadzeniu ekipy na pola startowe, Cadillaca nie byłoby dziś w stawce.

To szczególnie istotne w kontekście skali przedsięwzięcia. Cadillac otrzymał zgodę na dołączenie do Formuły 1 niewiele ponad rok przed swoim debiutem, a Lowdon został mianowany szefem zespołu pod koniec 2024 roku.

Zmiana była planowana, ale nastąpiła wcześniej

Dyrektor generalny Cadillac F1 – Dan Towriss – wyjaśniał, że przekazanie kierownictwa innej osobie było rozważane już wcześniej. Według jego relacji Lowdon miał w pewnym momencie oddać odpowiedzialność za kolejną fazę rozwoju zespołu, choć sama zmiana nastąpiła wcześniej, niż pierwotnie zakładano.

Towriss podkreślił jednocześnie, że decyzja należała do niego i nie była wspólnym ustaleniem obu stron. Lowdon został poinformowany o niej dopiero rano w dniu ogłoszenia zmiany, choć proces analizowania dalszej struktury kierownictwa Cadillac F1 rozpoczął się kilka miesięcy wcześniej.

Według Towrissa zatrudnienie Budkowskiego stworzyło możliwość rozpoczęcia kolejnego etapu rozwoju od razu pod kierownictwem osoby, która ma prowadzić zespół w dłuższej perspektywie. Budkowski jest z wykształcenia inżynierem i w przeszłości kierował dużymi strukturami technicznymi oraz organizacyjnymi w Formule 1.

Cadillac wciąż czeka na pierwsze punkty

Zmiana nastąpiła w momencie, gdy Cadillac pozostawał jedynym zespołem sezonu 2026 bez punktu. Jednocześnie sam początek działalności ekipy był oceniany jako solidny jak na całkowicie nową organizację, która dopiero buduje doświadczenie operacyjne na torach. Jednym z problemów okazała się niezawodność. Cadillac zmagał się między innymi z powtarzającymi się kłopotami z przegrzewaniem hamulców, których nie udało się całkowicie wyeliminować mimo wprowadzanych poprawek.

Dlatego odejście Lowdona można rozpatrywać w dwóch różnych kontekstach. Z jednej strony to właśnie on odegrał kluczową rolę w doprowadzeniu Cadillaca do debiutu w Formule 1, co mocno podkreśla Buxton. Z drugiej strony kierownictwo amerykańskiego projektu uznało, że kolejna faza wymaga już innego profilu lidera i postawiło na Marcina Budkowskiego.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl