Haas zmienia malowanie bolidu na GP Japonii

Haas przygotował specjalne malowanie na weekend Grand Prix Japonii w Suzuce. Na bolidzie pojawiła się Godzilla, a projekt zachował podstawową kolorystykę zespołu: białą, czarną i czerwoną. To jedna z tych zmian, których nie da się pomylić z niczym innym, nawet jeśli padok widział już naprawdę dużo.
Prezentację projektu zorganizowano w Tokyo Midtown Hibiya. Wydarzenie zbiegło się z ogłoszoną wcześniej całosezonową współpracą zespołu Haas z TOHO CO., LTD., japońskim studiem rozrywkowym, z którym związana jest marka Godzilla.
Godzilla na osłonach silnika
Specjalne malowanie wykorzystuje motyw „Króla Potworów” na osłonach silnika. Zespół nie odszedł przy tym od własnej tożsamości wizualnej, bo całość nadal opiera się na bieli, czerni i czerwieni.
Takie okolicznościowe projekty od lat są ważnym elementem weekendów Formuły 1, szczególnie gdy wyścig odbywa się na rynku istotnym dla partnerów i kibiców. W tym przypadku motyw jest wyjątkowo czytelny i mocno osadzony w japońskiej popkulturze.
Japoński akcent przed wyścigiem
Nowe barwy Haas będzie wykorzystywać podczas weekendu wyścigowego w Suzuce. Zespół pokazał projekt z dużym wyprzedzeniem względem sesji na torze, dzięki czemu malowanie stało się osobnym punktem programu jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji.
Połączenie zespołu F1 z marką Godzilla trudno uznać za subtelne, ale właśnie na tym polega jego siła. To projekt, który ma być natychmiast rozpoznawalny zarówno na zdjęciach, jak i w transmisji.
Współpraca na cały sezon
Partnerstwo z TOHO CO., LTD. nie ogranicza się do jednego weekendu, bo zostało określone jako współpraca całosezonowa. Japońskie Grand Prix stało się jednak naturalnym miejscem, by nadać tej relacji najbardziej widowiskową formę.
Dla Haasa to również sposób na mocniejsze zaznaczenie obecności poza samą jazdą na torze. W Formule 1 liczy się dziś nie tylko tempo, ale też to, czy bolid potrafi przyciągnąć uwagę, zanim jeszcze zgaśnie czerwone światło.
Haas stawia na prosty, mocny przeka
Projekt nie został przeładowany detalami i właśnie dlatego działa. Godzilla jest centralnym motywem, a reszta pozostała spójna z dotychczasowym wyglądem samochodu. W efekcie Haas przywozi do Suzuki malowanie, które łączy rozpoznawalną estetykę zespołu z jednym z najbardziej znanych japońskich symboli popkultury.
W padoku pełnym sponsorów i okolicznościowych grafik czasem wygrywa nie ten, kto powie najwięcej, tylko ten, kto powie to najczytelniej.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

BMW i podwójne zwycięstwo na Spa. Robert Kubica dowiózł 499P na P6

Antonelli ma serię zwycięstw, ale Kanada może oddać inicjatywę Russellowi

Doriane Pin po historycznym teście Mercedesa. Formuła 1 przestała być tylko marzeniem

Norris nie wierzy w naprawę nowych przepisów F1. „Pozbądźcie się baterii”



