IMSA: Cadillac i Corvette z dwoma pierwszymi rzędami w Detroit

General Motors miał w Detroit udane kwalifikacje. Cadillac zajął dwa pierwsze miejsca w klasie GTP przed wyścigiem IMSA Sports Car Classic, a Corvette powtórzyła ten sam układ w GTD Pro.
Porsche straciło więcej niż tylko rytm
Najbardziej bolesny moment kwalifikacji nie dotyczył zwycięzcy, lecz Porsche. Kevin Estre w aucie nr 6 i Felipe Nasr w siostrzanym nr 7 mieli problemy w pierwszym zakręcie, a sytuacja skończyła się uderzeniem Estre w barierę. Uszkodzenie prawej strony zawieszenia nie pozwoliło Francuzowi wrócić do alei serwisowej. Czerwona flaga zakończyła sesję przed czasem, a Estre wystartuje z końca stawki GTP.
Cadillac wykorzystał własne podwórko GM
Earl Bamber w Cadillac nr 31 zespołu Action Express Racing zdobył pole position z czasem 1:05.313. Drugie miejsce zajął Louis Deletraz w Cadillac nr 40 Wayne Taylor Racing, tracąc do Bambera 0,322 s. Cadillac nie tylko wygrał kwalifikacje, ale też zamknął pierwszy rząd w mieście szczególnie ważnym dla General Motors.
Nick Yelloly w Acura nr 93 Meyer Shank Racing był trzeci, 0,539 s za pole position. Czwarty i piąty wynik uzyskały BMW, kolejno Marco Wittmann w aucie nr 25 oraz Sheldon van der Linde w nr 24.
Walka o pole w GTP długo nie była jednostronna
Bamber wcześnie pokazał tempo, schodząc do 1:06.834, a potem poprawiając się na 1:05.885. Deletraz odpowiedział czasem 1:05.777, po czym zszedł jeszcze do 1:05.635. Na chwilę do gry wszedł Yelloly, który przebił wynik Bambera o 0,033 s i uzyskał 1:05.852. Ostateczny cios należał jednak do kierowcy Action Express, bo jego 1:05.313 pozostało poza zasięgiem rywali po czerwonej fladze.
Corvette też zablokowała pierwszy rząd
W klasie GTD Pro Alexander Sims w Corvette nr 3 Pratt Miller Motorsports zdobył pole position z czasem 1:09.354. Tommy Milner w siostrzanej Corvette nr 4 był drugi i stracił zaledwie 0,043 s. Dla Chevroleta i General Motors oznacza to drugi pełny pierwszy rząd w tych samych kwalifikacjach.
Cadillac zrobił to w GTP, Corvette w GTD Pro, a całość wydarzyła się dosłownie w cieniu siedziby GM w Detroit. Trzecie miejsce w GTD Pro zajął Ben Barnicoat w Lexus nr 14 Vasser Sullivan. Czwarty był Ben Barker w Ford Mustang nr 64, a piątkę zamknął Fred Vervisch w Ford Mustang nr 65.

Sims i Milner rozegrali wewnętrzny pojedynek
Początkowo tempo nadawały Fordy, a potem Neil Verhagen w BMW nr 1 wskoczył na szczyt tabeli. Szybko zrobiło się jednak jasne, że najważniejsza walka rozegra się między dwiema Corvette’ami. Milner uzyskał 1:09.710 i miał przewagę nad Simsem, ale Brytyjczyk odpowiedział najpierw wynikiem 1:09.564, a potem poprawił się do 1:09.354.
Milner na ostatnim szybkim okrążeniu wrócił na drugie miejsce, lecz do kolegi z zespołu zabrakło mu 0,043 s. Taki układ startowy daje GM bardzo mocny punkt wyjścia przed ulicznym wyścigiem w Detroit. W GTP Cadillac ma kontrolę nad pierwszym rzędem, a w GTD Pro identyczną przewagę wywalczyła na starcie Corvette.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Hamilton odżył w Ferrari. Leclerc mógł poczuć to najmocniej

Polska marka wraca na bolidy F1. Ma zastąpić Hugo

Dlaczego chińskie samochody standardowo oferują bogate wyposażenie? Odpowiedź jest prosta

Ferrari stawia warunek WEC. Chce budować cały samochód samodzielnie



