⏱️ 3 min.

Jules Gounon był blisko zwycięstwa w DTM. Awaria Mercedesa pogrążyła wynik

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

25-04-2026 20:04
DTM na Red Bull Ring sezon 2026

Jules Gounon jechał po jeden z najmocniejszych wyników w karierze DTM, ale otwarcie sezonu 2026 na Red Bull Ringu skończyło się dla niego z dymem i… wycofaniem. Kierowca Winward Mercedesa walczył z Thomasem Preiningiem o zwycięstwo, gdy pięć okrążeń przed metą w jego aucie pękł element zawieszenia.

Awaria przyszła w najgorszym momencie

Gounon w końcówce sobotniego wyścigu doganiał Porsche 911 GT3 R prowadzone przez Thomasa Preininga. Z prawego tylnego koła Mercedesa-AMG GT3 nagle pojawiła się duża chmura dymu, a Francuz musiał zakończyć jazdę na pierwszym zakręcie. Problem dotyczył zawieszenia.

Zespół nie mógł od razu przeprowadzić pełnej analizy, bo samochód pozostawał objęty regulaminem parku zamkniętego. Po godzinie 17:00 ekipa potwierdziła, że pękł element zawieszenia. Gounon nie ukrywał frustracji po utracie szansy na zwycięstwo. Kierowca mówił o zimie pełnej pracy, zmian i decyzji, które miały pomóc mu wrócić do czołówki. Jules Gounon tak opisał moment awarii:

To po prostu mnie denerwuje, bo przez ostatnie lata nie miałem zbyt wiele szczęścia. Nie wierzę w szczęście, ale zimą pracowałem bardzo ciężko. Podjąłem w życiu wiele decyzji, które były trudne. Zmieniłem dużo rzeczy, żeby spróbować wrócić.

Mercedes miał tempo, ale nie dowiózł wyniku

Sobotni dzień zaczął się dla Mercedesa bardzo mocno. Maro Engel wywalczył pole position, Lucas Auer ruszał z trzeciego pola, a Gounon startował dopiero z szóstej pozycji. Francuz szybko przebił się jednak na czwarte miejsce. Na jego korzyść zadziałał dobry start, słabsze postoje zespołowych kolegów oraz korzystny moment własnego zjazdu do alei serwisowej.

Po wspomnianej sekwencji Gounon znalazł się blisko lidera i miał realną szansę na atak w końcówce. Gounon oceniał, że strategia działała zgodnie z planem. Czuł się dobrze w samochodzie, zbliżał się do Preininga i oszczędzał potencjał auta na ostatnie okrążenia. Brzmiało to jak scenariusz na pierwszy triumf w DTM.

To nie pierwszy taki sygnał przy Mercedesie-AMG GT3

Awaria Gounona nie była pierwszym przypadkiem problemu związanego z zawieszeniem Mercedesa-AMG GT3 na torze w Spielbergu. W poprzednim sezonie Lucas Auer zatrzymał się podczas treningu, a z jego samochodu również wydobywał się dym. Wtedy przyczyną była wada nośnika koła.

W przypadku Gounona zespół potwierdził pęknięcie elementu zawieszenia, ale materiał nie podaje dokładnej przyczyny uszkodzenia. To ważne rozróżnienie, bo podobny objaw nie musi oznaczać identycznego źródła awarii.

Utracone 20 punktów może zaboleć na koniec sezonu

Gounon w debiutanckim sezonie DTM kilkukrotnie pokazywał szybkość, ale nadal czeka na pierwsze zwycięstwo w tej serii. Red Bull Ring mógł być przełomem, zwłaszcza że tempo wyścigowe pozwalało mu myśleć o bezpośredniej walce z Preiningiem. Francuz zwrócił uwagę na wagę straty punktowej. Według niego w DTM końcowe różnice często zamykają się w kilku punktach, dlatego utrata 20 punktów już w pierwszym wyścigu jest bolesna. Jules Gounon podsumował znaczenie tej straty:

Zawsze na końcu chodzi o dwa albo trzy punkty. Kiedy tracisz w ten sposób 20 punktów, to boli.

Nowy układ w zespole miał pomóc Gounonowi

Gounon przed sezonem przeszedł zmiany po stronie zaplecza technicznego w Winward. Otrzymał nowych mechaników, co wpisywało się w szersze próby poprawy jego sytuacji po trudniejszym okresie. Sobotni wyścig pokazał, że sam kierowca i samochód mieli potencjał na czołówkę. Wynik nie trafił jednak do tabeli, a pierwszy mocny akcent sezonu zamienił się w jeden z bardziej gorzkich momentów inauguracji DTM 2026.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl