⏱️ 2 min.

Antonelli otrzymał wsparcie od Hamiltona i Verstappena

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

12-06-2026 18:06
Kimi Antonelli

Kimi Antonelli jest jednym z głównych tematów sezonu Formuły 1, bo 19-letni kierowca Mercedesa prowadzi w klasyfikacji kierowców po serii pięciu zwycięstw z rzędu. W Barcelonie opowiedział, że od początku swojej obecności w F1 może liczyć na życzliwość Lewisa Hamiltona i Maxa Verstappena, choć rywale nie rozdają oczywiście pełnej instrukcji dojścia do mistrzostwa.

Rada Verstappena była bardziej żartem niż instrukcją

Podczas konferencji prasowej przed Grand Prix Barcelony Antonelli dostał pytanie, czy Hamilton i Verstappen podpowiadali mu, jak pokonać George’a Russella. Włoch odpowiedział, że nie rozmawiali konkretnie o tym, jak ograć zespołowego rywala. Najbardziej zapamiętana „rada” Verstappena dotyczyła startu. Antonelli przyznał, że Max żartobliwie zasugerował mu, aby poczekał, aż zgasną czerwone światła, a potem odczekał jeszcze sekundę. To nie podręcznik kierowcy wyścigowego, a bardziej typowy padokowy pstryczek.

Hamilton i Verstappen wspierają, ale granica rywalizacji zostaje

Antonelli podkreślił, że mistrzowie świata są wobec niego życzliwi od momentu, w którym dołączył do Formuły 1. Hamilton i Verstappen zachęcają go, aby robił swoje, czerpał z jazdy przyjemność i pozostał sobą. Jednocześnie relacja nie zmienia podstawowej zasady F1. Kierowcy mogą okazywać szacunek i wsparcie, ale nadal walczą o te same punkty, miejsca i przewagę psychiczną. Dlatego Antonelli zaznaczył, że nikt z rywali nie chce przekazać mu zbyt wielu porad ani mu pobłażać.

Antonelli nie jest już tylko obietnicą Mercedesa

Skala jego wejścia na szczyt klasyfikacji nadaje tej historii większy ciężar. Antonelli ma za sobą zwycięstwa w Grand Prix Chin, Japonii, Miami, Kanady i Monako, a w klasyfikacji kierowców wyprzedza Hamiltona o 66 punktów. Hamilton zajmuje drugie miejsce po tym, jak w Monako wyprzedził Russella. Brytyjczyk z Mercedesa jest trzeci i traci dwa punkty do swojego byłego zespołowego partnera. W takim układzie Antonelli nie jest już młodym talentem dobrze rokującym „na przyszłość”, tylko punktem odniesienia dla reszty stawki.

Mercedes ma lidera, który musi szybko dorosnąć do presji

Drugi sezon w Formule 1 zwykle bywa czasem potwierdzania potencjału, a nie budowania dużej przewagi w mistrzostwach. Antonelli znalazł się jednak w sytuacji, w której każdy weekend zaczyna ważyć więcej niż standardowy etap rozwoju kierowcy. Wsparcie Hamiltona i Verstappena pokazuje, że w padoku istnieje respekt dla jego jazdy, ale tabela mistrzostw błyskawicznie zamienia sympatię w presję. Im dłużej Antonelli prowadzi, tym mniej będzie traktowany jak młody zawodnik zbierający doświadczenie, a bardziej jak kierowca, którego trzeba zatrzymać.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl