Kimi Antonelli ostrzega przed Ferrari po kwalifikacjach Silverstone

Patrycja Miętus - redaktor
Patrycja Miętus

Just a sample text from heading element.

Lewis Hamilton rozpocznie sobotni sprint na torze Silverstone z pierwszego pola, a różnice w czołówce okazały się minimalne. Kimi Antonelli przegrał walkę o pole position zaledwie o 0,011 s, ale po piątkowych sesjach nie ukrywa, że największym zaskoczeniem jest wyraźny wzrost formy Ferrari.

Mercedes miał powody do zadowolenia po kwalifikacjach do sprintu, jednak Antonelli zwrócił uwagę przede wszystkim na tempo Ferrari. Włoski kierowca uważa, że zespół z Maranello wykonał bardzo duży krok naprzód i będzie niezwykle wymagającym przeciwnikiem podczas sobotniej rywalizacji.

Według lidera klasyfikacji generalnej Hamilton znajduje się obecnie w bardzo dobrej dyspozycji, dlatego walka o zwycięstwo w sprincie zapowiada się wyjątkowo wymagająco. Do rozegrania pozostaje 17 okrążeń, a różnice między czołowymi zawodnikami są na tyle niewielkie, że nawet drobny błąd może zdecydować o końcowym wyniku.

Minimalna strata do pole position

Antonelli zakończył Sprint Qualifying na drugiej pozycji, przegrywając z Hamiltonem o zaledwie 0,011 sekundy. Brytyjczyk dominował praktycznie przez cały piątek, uzyskując najlepszy czas zarówno podczas jedynego treningu, jak i we wszystkich trzech częściach kwalifikacji do sprintu:

Ferrari wykonało ogromny krok naprzód, a Lewis jest w świetnej formie. To będzie trudne wyzwanie, ale właśnie takie wyzwania lubimy. Zrobimy wszystko, aby osiągnąć jak najlepszy wynik.

Zmiana ustawień odmieniła zachowanie Mercedesa

Początek kwalifikacji nie układał się po myśli włoskiego kierowcy. W pierwszej części sesji nie czuł się komfortowo za kierownicą i zajmował dopiero siódme miejsce. Sytuacja zmieniła się po niewielkiej korekcie ustawień samochodu. Już w SQ2 Mercedes zaczął prezentować znacznie lepsze tempo, a Antonelli ponownie włączył się do walki o czołowe lokaty. Jak przyznał, w decydującym okrążeniu pozostał jeszcze niewielki zapas, jednak ostatecznie zabrakło zaledwie ułamka sekundy do pierwszego miejsca.

Mercedes i Ferrari zapowiadają wyrównaną walkę

George Russell również awansował do finałowej części kwalifikacji sprintu, lecz nie zdołał włączyć się do pojedynku o pole position. Kierowca Mercedesa ukończył sesję na piątym miejscu, tracąc ponad trzy dziesiąte sekundy do czasu Hamiltona.

Przed sobotnim sprintem sytuacja zapowiada się niezwykle interesująco. Ferrari prezentuje wyraźnie lepszą formę niż podczas wcześniejszych rund, Mercedes pozostaje bardzo konkurencyjny, a niewielkie różnice czasowe sugerują, że o końcowym rezultacie mogą zdecydować detale.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl