Kimi Antonelli przed GP Wielkiej Brytanii: „Mam w sobie ogień”

Patrycja Miętus - redaktor
Patrycja Miętus

Just a sample text from heading element.

Kimi Antonelli przyjeżdża na Grand Prix Wielkiej Brytanii z mocną motywacją po dwóch weekendach, które nie przyniosły rezultatów odpowiadających tempu Mercedesa. Lider klasyfikacji kierowców uważa, że wyciągnął z tych wydarzeń najważniejsze lekcje sezonu i chce przełożyć je na wynik podczas rywalizacji na Silverstone.

Dwie trudne rundy nie zatrzymały lidera mistrzostw

Choć ostatnie wyścigi nie zakończyły się zgodnie z planem, Antonelli nadal prowadzi w klasyfikacji kierowców. Jego przewaga stopniała jednak do 40 punktów po zwycięstwie zespołowego kolegi George’a Russella w Austrii. Problemy zaczęły się w Barcelonie, gdzie awaria techniczna zakończyła wyścig Włocha przed metą. Z kolei podczas weekendu w Austrii kosztowny okazał się błąd w kwalifikacjach, który odebrał mu szansę na start z pierwszego rzędu.

Antonelli: trzeba wykorzystywać każdą okazję

Kierowca Mercedesa podkreśla, że właśnie ostatnie dwa weekendy dostarczyły mu najwięcej doświadczeń od początku sezonu:

Największa lekcja jest taka, że trzeba być gotowym na wszystko i wykorzystywać każdą okazję. Każdą sesję trzeba maksymalnie wykorzystać, bo nigdy nie wiadomo, co wydarzy się później. Nie wolno tracić czujności i zawsze trzeba zachować głód walki.

19-latek przyznał również, że przed rundą na Silverstone czuje dodatkową motywację. Zamierza jednak skupić się przede wszystkim na właściwym wykonaniu wszystkich elementów weekendu i maksymalnym wykorzystaniu potencjału samochodu.

Austria pozostawiła spory niedosyt

Antonelli uważa, że tempo Mercedesa pozwalało walczyć o znacznie lepszy rezultat. W kwalifikacjach nie wykorzystał w pełni możliwości bolidu i opon, a podczas wyścigu stracił cenny czas na pierwszym przejeździe z powodu problemów z hamulcami. Mimo to zdołał odrobić znaczną część strat i na mecie niemal dogonił Maxa Verstappena, który ukończył wyścig przed nim.

Silverstone zapowiada się na wymagający weekend

Grand Prix Wielkiej Brytanii będzie kolejną rundą rozgrywaną w formacie sprinterskim. Oznacza to mniej czasu na przygotowanie samochodu i większą wagę każdej sesji. Antonelli spodziewa się, że Mercedes ponownie będzie konkurencyjny, ale jednocześnie przewiduje bardzo wyrównaną walkę z Red Bullem, McLarenem i Ferrari:

To jeden z najlepszych weekendów sezonu. Tor i kibice są wyjątkowi. Nasz samochód jest mocny, ale spodziewamy się, że Red Bull, McLaren i Ferrari również będą bardzo szybkie. Sprint sprawi, że będzie to dodatkowe wyzwanie.

Silverstone od lat należy do najbardziej wymagających obiektów w kalendarzu Formuły 1. Szybkie zakręty i niewielkie marginesy błędu często sprawiają, że nawet drobne pomyłki mają duży wpływ na końcowy rezultat.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl