W niemieckich zakładach Mercedesa narasta konflikt pomiędzy zarządem a pracownikami. Producent zdecydował o odłożeniu wypłaty premii i zapowiedział dalsze działania ograniczające koszty, co spotkało się z ostrą reakcją związku zawodowego IG Metall. Na 3 lipca zaplanowano protesty w kilku lokalizacjach w Niemczech.
Pracownicy wyjdą na ulice w kilku miastach
Największy niemiecki związek zawodowy branży metalowej, czyli IG Metall, wezwał pracowników Mercedesa do udziału w demonstracjach przeciwko najnowszym decyzjom kierownictwa tej firmy.
Protesty odbędą się przy zakładach w Sindelfingen i Untertürkheim, a równolegle zaplanowano także akcję internetową. Mobilizacja obejmie również inne fabryki i biura producenta na terenie Niemiec.
Premia przesunięta, firma mówi o konieczności oszczędności
Bezpośrednim powodem eskalacji sporu stał się list skierowany do pracowników zatrudnionych w Niemczech. Zarząd poinformował w nim, że konieczne jest dalsze ograniczanie kosztów, aby utrzymać konkurencyjność przedsiębiorstwa.

fot. Mercedes
Jedną z najważniejszych decyzji stanowi przesunięcie na przyszły rok wypłaty premii uzależnionej od wyników za 2025 rok. Świadczenie, które miało zostać wypłacone w lipcu, odpowiada 18,4% miesięcznego wynagrodzenia i obejmuje około 90 tys. ze 108 tys. pracowników Mercedesa zatrudnionych w Niemczech.
Więcej pracy za takie samo wynagrodzenie
Dodatkowe kontrowersje wywołała zapowiedź zmian organizacyjnych. Niemiecki gigant zamierza przyspieszyć procesy wewnętrzne, uprościć struktury i ograniczyć koszty pracy. Według zarządu najprostszym i najbardziej sprawiedliwym rozwiązaniem byłoby wykonywanie większej ilości pracy przy zachowaniu dotychczasowego poziomu wynagrodzeń.
W najbliższych tygodniach i miesiącach mają rozpocząć się rozmowy z przedstawicielami pracowników dotyczące przyszłości działalności firmy w Niemczech.
Związkowcy: ciężar zmian spada wyłącznie na pracowników
IG Metall uważa, że proponowane działania naruszają dotychczasowe ustalenia wynikające z układów zbiorowych i w nieproporcjonalny sposób obciążają załogę. Przedstawiciele związku podkreślają, że ograniczanie kosztów nie powinno odbywać się wyłącznie kosztem pracowników.
Konflikt wpisuje się w szersze problemy niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego, który od dłuższego czasu zmaga się z rosnącą presją kosztową i koniecznością poprawy konkurencyjności.








