George Russell zakończył sprint przed Grand Prix Wielkiej Brytanii na czwartym miejscu, choć przez część wyścigu jechał na pozycji dającej podium. Kierowca Mercedesa nie ukrywał rozczarowania, uznając, że tempo pozwalało mu ukończyć rywalizację na trzeciej lokacie. Teraz cały zespół koncentruje się na kwalifikacjach do niedzielnego wyścigu.
Świetny początek nie wystarczył
Po piątkowych kwalifikacjach do sprintu George Russell ruszał z piątego pola. Już na pierwszym okrążeniu wykorzystał jednak dobrą reakcję po starcie i wyprzedził oba samochody McLarena, awansując na trzecie miejsce. Przewaga nie utrzymała się długo. Lando Norris odzyskał pozycję, a później przed kierowcę Mercedesa przedostał się także Max Verstappen. Russell zdołał jeszcze ponownie wyprzedzić Holendra, ale do odrobienia straty do Norrisa zabrakło niewiele. Na mecie do podium dzieliła go mniej niż sekunda.
Russell: trzecie miejsce było w zasięgu
Brytyjczyk po zakończeniu sprintu przyznał, że początek rywalizacji dawał nadzieję na lepszy rezultat:
Pierwsze okrążenie było bardzo dobre. Wykonałem dwa udane manewry wyprzedzania, ale później znalazłem się w niekorzystnej sytuacji. Muszę zrozumieć, jak udało mi się wyprzedzić rywali, a chwilę później ponownie stracić pozycje. Trzecie miejsce było tym, na które zasługiwało nasze tempo. Czwarte oznacza jeden punkt mniej i nie jest idealnym wynikiem. Teraz najważniejsze są kwalifikacje.
Mercedes pokazał podczas sprintu konkurencyjne tempo, zwłaszcza na dłuższym przejeździe. To może okazać się ważnym sygnałem przed głównym wyścigiem na Silverstone.
Grand Prix Wielkiej Brytanii na Silverstone – wyniki sprintu 2026
Mercedes dostrzega pozytywy
Zastępca szefa zespołu Mercedes, Bradley Lord, pozytywnie ocenił występ Russella mimo braku miejsca na podium. Zwrócił uwagę, że kierowca awansował względem pozycji startowej i pod koniec sprintu skutecznie odrabiał straty do Norrisa.
George zachował spokój mimo walki na początku wyścigu i konsekwentnie odrabiał dystans. Wyglądało na to, że miał tempo pozwalające dogonić Lando. Zużycie opon w obu naszych samochodach wyglądało dobrze, co może być istotne przed niedzielnym Grand Prix.
Zak Brown o drodze McLarena na szczyt: Od kryzysu do dominacji
Udany dzień Mercedesa mimo niedosytu
Sprint na Silverstone zakończył się zwycięstwem Andrei Kimiego Antonellego, który odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w tym formacie rywalizacji. Dla Mercedesa oznaczało to bardzo mocny występ całego zespołu – Antonelli wygrał, a Russell zdobył kolejne punkty po dynamicznym wyścigu.
Przed zespołem pozostają jeszcze kwalifikacje oraz niedzielne Grand Prix Wielkiej Brytanii. Jeśli tempo zaprezentowane w sprincie utrzyma się również na dłuższym dystansie, Mercedes może ponownie włączyć się do walki o czołowe pozycje.








