Weekend Formuły 1 na torze Silverstone wkracza w kluczową fazę. Przed nami sobota pełna wrażeń, podczas której kierowcy zmierzą się w dwóch niezwykle ważnych wydarzeniach: sprincie oraz kwalifikacjach do niedzielnego Grand Prix Wielkiej Brytanii. Piątkowe sesje potwierdziły, że czeka nas zacięta rywalizacja między Ferrari, Mercedesem, Red Bullem a McLarenem.
Po jedynym treningu oraz kwalifikacjach do sprintu wiadomo już, że stawka jest bardzo wyrównana. Lewis Hamilton wywalczył pole position do sprintu, wyprzedzając Andreę Kimiego Antonellego o zaledwie 0,011 s. Trzecie miejsce zajął Max Verstappen, a w ścisłej czołówce znaleźli się również Charles Leclerc i George Russell.
Sobota z dwiema ważnymi sesjami
Pierwszym punktem dnia będzie sprint, który rozpocznie się o godzinie 13:00. Krótszy wyścig pozwoli zdobyć cenne punkty i jednocześnie pokaże, które zespoły najlepiej radzą sobie z tempem wyścigowym na jednym z najszybszych torów w kalendarzu. Jeszcze większe znaczenie będą miały jednak kwalifikacje zaplanowane na godzinę 17:00. To właśnie one ustalą kolejność startową do niedzielnego Grand Prix Wielkiej Brytanii, którego start przewidziano na godzinę 16:00.
Andrea Kimi Antonelli z P1 w sprincie na Silverstone. Pokonał Hamiltona
Sobota:
- Start wyścigu w formacie sprint: 13:00
- Start sesji kwalifikacyjnej do GP: 17:00
Niedziela:
- Start GP Wielkiej Brytanii: 16:00
Ferrari i Mercedes nadały tempo
Piątkowe sesje pokazały, że Ferrari oraz Mercedes przyjechały na Silverstone z bardzo konkurencyjnym pakietem. Hamilton był najszybszy zarówno w jedynym treningu, jak i w kwalifikacjach do sprintu, a Antonelli przez cały dzień utrzymywał tempo pozwalające walczyć o czołowe lokaty. Niewiele wolniejszy okazał się Verstappen, który pozostaje jednym z głównych kandydatów do zwycięstwa. W pierwszej dziesiątce znaleźli się także Lando Norris i Oscar Piastri, dlatego McLaren wciąż ma realne szanse na walkę o wysokie pozycje podczas sobotnich sesji.
Minimalne różnice mogą zdecydować o wszystkim
Margines błędu na Silverstone jest minimalny – pierwszych siedmiu kierowców w kwalifikacjach do sprintu zmieściło się w niespełna czterech dziesiątych sekundy. Przy tak zaciętej stawce o wyniku mogą zdecydować detale.
Silverstone od lat premiuje kierowców, którzy najlepiej radzą sobie w szybkich łukach. To sprawia, że nadchodzący sprint będzie nie tylko walką o punkty, ale i kluczowym sprawdzianem formy przed decydującą batalią o pole position do niedzielnego wyścigu.








