Kimi Antonelli rozpoczął kwalifikacje do sprintu w Zandvoort od błędu, który poważnie uszkodził podłogę jego Mercedesa. Początkowo zespół oszacował stratę na około 25 punktów docisku aerodynamicznego, a mimo problemów lider mistrzostw zdołał wywalczyć piąte miejsce na starcie sobotniego sprintu.
Jeden błąd i poważnie uszkodzona podłoga Mercedesa
Problemy Antonellego zaczęły się już podczas pierwszego szybkiego okrążenia w SQ1. W przedostatnim zakręcie kierowca Mercedesa złapał nadsterowność i po korekcie wypadł w żwir. Udało mu się utrzymać samochód skierowany w odpowiednią stronę i wrócić na tor, ale podłoga bolidu została uszkodzona.
Mercedes starał się naprawić samochód jeszcze podczas sesji. Według Antonellego w podłodze powstało kilka otworów, a pierwsze wyliczenia zespołu wskazywały na stratę około 25 punktów docisku. Toto Wolff mówił później o wartości bliższej 20 punktom, ale również określił skutki uszkodzenia jako znaczące.
Antonelli awansował do SQ3 mimo problemów
Uszkodzenia nie zakończyły udziału Włocha w kwalifikacjach. W SQ1 uzyskał ósmy wynik, tracąc niemal 0,7 s do najlepszego w tej części Charlesa Leclerca, a następnie przedostał się do decydującej fazy. Ostatecznie Antonelli wywalczył piąte pole startowe.
W SQ3 kierowca Mercedesa uzyskał czas 1:11.794. George Russell zdobył pole position wynikiem 1:11.567, co oznaczało 0,227 s różnicy między kierowcami niemieckiego zespołu. Russell pokonał Lando Norrisa o zaledwie 0,041 s, a kolejne miejsca zajęli Charles Leclerc i Oscar Piastri.
Za Antonellim znaleźli się Max Verstappen i Lewis Hamilton. Czołówka kwalifikacji była wyjątkowo zwarta: finałowe okrążenia pierwszych czterech zawodników zmieściły się w przedziale jednej dziesiątej sekundy.
Największe problemy pojawiły się w wolnych zakrętach
Antonelli przyznał, że po uszkodzeniu podłogi szczególnie trudno było mu w wolniejszych partiach toru. Dodatkowym problemem stało się odzyskanie pewności za kierownicą po wcześniejszym wyjeździe na żwir. Mimo tego strata do Russella pozostała stosunkowo niewielka.
Sam kierowca wskazywał, że przyczyną błędu była zbyt duża prędkość na wejściu w zakręt, po której stracił przyczepność na tylnej osi. Tym samym bardzo szybki Mercedes, który wcześniej pokazał duży potencjał, został ograniczony przez uszkodzenie kluczowego elementu aerodynamicznego.
Mercedes był bardzo szybki od początku weekendu
Skala straconej szansy jest tym bardziej widoczna po wynikach jedynego treningu. Antonelli był w nim najszybszy z czasem 1:12.949, wyprzedzając Norrisa o 0,121 s i Russella o 0,125 s. Już podczas treningu zaliczył jednak obrót przy wyjściu z zakrętu numer 10.
W kwalifikacjach do sprintu to Russell najlepiej wykorzystał możliwości Mercedesa i zapewnił sobie pierwsze pole startowe. Antonelli ruszy natomiast z trzeciego rzędu, mając przed sobą drugiego Mercedesa, oba McLareny oraz Ferrari Leclerca.
Po sprincie Antonelli dostanie nową podłogę
Przed sprintem możliwości ingerencji w samochód są ograniczone przez zasady parku zamkniętego. Antonelli będzie więc musiał przejechać sobotni, 24-okrążeniowy wyścig z naprawionym, ale nadal nie w pełni sprawnym elementem. Po zakończeniu sprintu Mercedes będzie mógł zamontować nową podłogę przed kwalifikacjami do Grand Prix.
Zadanie nie będzie łatwe także ze względu na charakter Zandvoort i niewielkie różnice między czołowymi samochodami. Stawka jest przy tym konkretna: zwycięzca sprintu otrzyma osiem punktów, a punktowane będą miejsca od pierwszego do ósmego.






