Hamilton wierzy w Ferrari. „Nie jesteśmy zbyt daleko od Mercedesa”

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Lewis Hamilton uważa, że Ferrari może jeszcze mocniej zbliżyć się do Mercedesa w drugiej części sezonu 2026. Brytyjczyk wskazuje na coraz lepsze zrozumienie samochodu, kolejne poprawki i dotychczasowy postęp zespołu, choć jednocześnie dostrzega rosnącą formę McLarena i Red Bulla.

Ferrari szykuje kolejne poprawki

Hamilton przystępuje do Grand Prix Holandii jako wicelider klasyfikacji kierowców. Do prowadzącego Kimiego Antonellego traci 50 punktów, natomiast George Russell jest od niego oddalony o zaledwie dziewięć punktów. 41-letni kierowca jako jedyny zdobywał punkty podczas każdego weekendu wyścigowego obecnego sezonu.

Pierwszy rok po zmianie przepisów technicznych układa się dla niego znacznie lepiej niż debiutancki sezon w Ferrari. Hamilton odniósł pierwsze zwycięstwo dla włoskiego zespołu w Barcelonie i dołożył do niego trzy kolejne miejsca na podium. Przed weekendem w Zandvoort Brytyjczyk zapowiedział, że Ferrari otrzyma pierwszy z kolejnych elementów mających poprawić osiągi samochodu. Podkreślił przy tym, że tempo rozwoju będzie kluczowe, ponieważ podobną pracę wykonują również konkurenci.

Hamilton powiedział podczas dnia dla mediów przed Grand Prix Holandii:

Mam nadzieję, że będziemy nadal robić postępy w rozwoju. Zespół pracuje naprawdę ciężko i w ten weekend czeka nas pierwszy mały krok, za co jestem bardzo wdzięczny. Wszyscy są pod ogromną presją, aby dostarczać nowe części – zresztą jak w każdym zespole – ale z samochodem zmierzamy we właściwym kierunku. Oczywiście Mercedes nadal jest liderem, McLaren depcze im po piętach, a Red Bull jest niezwykle szybki. Mamy obecnie cztery ekipy, które są bardzo blisko siebie.

Hamilton: Ferrari może wykonać lepszą pracę

Ferrari przez pierwszą część sezonu stopniowo zmniejszało stratę do Mercedesa. Hamilton przyznaje jednak, że nie jest to jednostronny wyścig rozwojowy, bo liderzy również regularnie wprowadzają nowe elementy:

Po prostu skupiamy się na tym, żeby wykonać swoją pracę najlepiej, jak potrafimy. Myślę, że w drugiej połowie sezonu możemy zrobić to lepiej i taki jest cel. To zawsze jest wyścig rozwojowy. Mercedes prowadzi przez cały rok, więc dla nas jest to pogoń rozwojowa. Staramy się ich dogonić, cały czas dodając kolejne elementy do samochodu, podczas gdy wszyscy inni również dodają nowe części. Musimy po prostu dalej próbować zmniejszać stratę i naprawdę wierzę, że możemy to zrobić. Nie sądzę, żebyśmy byli zbyt daleko.

Hamilton dodał również, że Ferrari znacznie lepiej rozumie obecnie swój samochód i przeanalizowało dotychczasowe dane. Zespół zamierza wykorzystać te wnioski podczas drugiej części sezonu i dalszej walki o mistrzostwo. Ferrari zgromadziło dotychczas 307 punktów. Poza zwycięstwem Hamiltona w Barcelonie zespół ma również wygraną Charlesa Leclerca na Silverstone.

Leclerc ostrożny przed Zandvoort

Charles Leclerc nie zamierza natomiast przesądzać, jak mocne będzie Ferrari w Grand Prix Holandii. Tor w Zandvoort teoretycznie powinien odpowiadać charakterystyce samochodu, ale w poprzednim sezonie obaj kierowcy Ferrari nie ukończyli tam wyścigu po osobnych wypadkach:

Oczywiście Mercedes nadal pozostaje faworytem, ale myślę, że na takim torze, który jest tak techniczny, na papierze powinniśmy być całkiem mocni. Jednocześnie historycznie był to dla zespołu bardzo trudny tor, dlatego mam mieszane odczucia wobec obu tych oczekiwań. Nie spędziłem dużo czasu na zastanawianiu się nad oczekiwaniami. Znacznie bardziej skupiam się na procesie i na tym, aby być jak najlepiej przygotowanym na ten weekend. Myślę, że odrobiliśmy pracę domową. Dobrze jest wrócić na tor po kilku tygodniach wakacji i nie mogę się doczekać tego weekendu.

Układ sił przed drugą częścią sezonu pozostaje więc otwarty. Mercedes nadal wyznacza punkt odniesienia, ale według Hamiltona różnice pomiędzy czterema czołowymi zespołami nie są już duże, a Ferrari liczy, że kolejne poprawki pozwolą jeszcze bardziej je zmniejszyć.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl