Red Bull zatrzymał Verstappena do 2030 r. Kwota kontraktu może przyprawić o zawrót głowy

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Max Verstappen związał swoją przyszłość z Red Bullem aż do końca 2030 r., a wraz z podpisaniem nowej umowy pojawiły się informacje o gigantycznych pieniądzach. Oficjalnych stawek nie ujawniono, ale medialne szacunki wskazują na poziom od 70 mln dolarów (ok. 258,3 mln zł) do nawet 100 mln dolarów (ok. 369 mln zł) rocznie.

Max Verstappen zostaje w Red Bullu do końca 2030 roku

Czterokrotny mistrz świata podpisał z Red Bull Racing nową czteroletnią umowę. Oznacza to, że Holender ma pozostać w ekipie z Milton Keynes do końca sezonu 2030. Decyzja kończy kolejną falę spekulacji dotyczącą jego możliwego przejścia do jednego z konkurencyjnych zespołów.

W ostatnim czasie Verstappena łączono przede wszystkim z Mercedesem, ale wśród potencjalnych kierunków wymieniano również McLarena i Ferrari. Nowy kontrakt sprawia, że przynajmniej formalnie temat jego transferu został zamknięty na kilka kolejnych sezonów.

70 mln dolarów rocznie to może być dopiero punkt wyjścia

Red Bull nie poinformował, ile będzie zarabiał Verstappen. Według wcześniejszych doniesień jego łączne wynagrodzenie, obejmujące podstawową pensję oraz premie zależne od wyników, miało sięgać około 70 mln dolarów rocznie (ok. 258,3 mln zł). Ekspert finansów sportowych prof. Rob Wilson ocenia, że nowa umowa może oznaczać jeszcze wyższe zarobki.

Wilson szacuje, że w perspektywie najbliższych lat przychody Verstappena bezpośrednio związane z Formułą 1 mogą wynieść około 350 mln dolarów (ok. 1,29 mld zł). To jednak prognoza, a nie oficjalna wartość kontraktu ujawniona przez Red Bulla.

Jeszcze wyższa kwota pojawia się w doniesieniach „The Drive”. Według informacji przytaczanych przez serwis w padoku mówi się nawet o wynagrodzeniu przekraczającym 100 mln dolarów rocznie (ok. 369 mln zł). Gdyby ta stawka się potwierdziła, Verstappen znalazłby się na absolutnym szczycie finansowej hierarchii kierowców F1.

Red Bull płaci nie tylko za wyniki na torze

Tak ogromne wynagrodzenie może mieć dla Red Bulla uzasadnienie wykraczające poza samą szybkość kierowcy. Verstappen jest jednym z najważniejszych sportowych aktywów marki, a jego obecność ma znaczenie również dla sponsorów, sprzedaży produktów licencyjnych, zainteresowania mediów oraz globalnej rozpoznawalności zespołu.

Max Verstappen Red Bull F1 GP Miami Qualifying

fot. Red Bull

Wilson zwraca uwagę również na drugi element tej kalkulacji: zatrzymanie Holendra oznacza jednocześnie, że nie będzie zdobywał punktów, zwycięstw i zainteresowania dla bezpośredniego konkurenta. W takim ujęciu wysoka pensja jest dla Red Bulla nie tylko wydatkiem, lecz także formą zabezpieczenia jednego z najważniejszych elementów całego projektu F1.

Hamilton pozostaje najtrudniejszym finansowym punktem odniesienia

W przypadku samych zarobków osiąganych w Formule 1 Verstappen może mieć szansę przebić dotychczasowe rekordy. Wilson zaznacza jednak, że zupełnie inaczej wygląda porównanie całkowitego majątku i przychodów komercyjnych. Lewis Hamilton przez lata rozbudowywał działalność poza torem, korzystając między innymi z kontraktów reklamowych i projektów związanych z modą.

Verstappen ma obecnie 28 lat, więc czas działa na jego korzyść. Jeżeli przez kolejne sezony utrzyma status jednego z najbardziej pożądanych kierowców stawki, jego łączne wpływy z F1 mogą jeszcze mocno wzrosnąć. Właśnie dlatego nowy kontrakt Red Bulla należy traktować nie tylko jako decyzję sportową, ale również jako bardzo poważną inwestycję biznesową.

Red Bull zamknął jeden z największych tematów transferowych F1

Dla zespołu najważniejsze jest jednak to, że niepewność wokół przyszłości lidera została przynajmniej na papierze usunięta. Verstappen pozostaje kierowcą Red Bulla do 2030 r., mimo że ostatnie wyniki ekipy dawały paliwo do kolejnych spekulacji na temat zmiany barw.

Nie wiadomo natomiast, jakie dokładnie mechanizmy i klauzule znalazły się w nowym kontrakcie. Informacje o jego wartości również pozostają szacunkami. Jedno jest pewne: Red Bull zdecydował się bardzo mocno związać swoją przyszłość z Verstappenem, a finansowa skala tego związku może być rekordowa.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl