Antonelli mistrzem świata. Szef Red Bulla zachwycony występem Holendra w Meksyku

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Max Verstappen odniósł szóste zwycięstwo w Grand Prix Meksyku i trzecie w ostatnich czterech wyścigach Formuły 1. Laurent Mekies, szef Red Bulla, nazwał jego występ prawdziwym mistrzowskim popisem. Jednocześnie pogratulował Kimiemu Antonellemu zdobycia tytułu mistrza świata, podkreślając, że włoski kierowca w pełni zasłużył na ten sukces.

Verstappen wykorzystał wszystko

Grand Prix Meksyku nie było dla Red Bulla łatwym weekendem. Verstappen przystępował do wyścigu z piątego pola startowego, ale ostatecznie zdołał sięgnąć po zwycięstwo. Po zakończeniu rywalizacji Laurent Mekies szczególnie docenił umiejętności Holendra oraz sposób, w jaki poradził sobie ze zmieniającymi się warunkami.

Szef Red Bulla, cytowany przez portal Verstappen.com, nie szczędził pochwał swojemu kierowcy:

Max dał prawdziwy mistrzowski popis. Wycisnął z samochodu każdą milisekundę i wykorzystał każdy milimetr toru, żeby poradzić sobie ze wszystkimi okolicznościami, jakie napotkał podczas wyścigu.

Na drodze do zwycięstwa stanęły mu między innymi neutralizacja z udziałem samochodu bezpieczeństwa, czerwona flaga oraz starty z pól startowych. Każda taka sytuacja mogła zmienić przebieg rywalizacji i pozbawić Verstappena wypracowanej przewagi.

Mekies podkreślił, że Holender musiał walczyć o zwycięstwo do samego końca, a ostateczny rezultat był w pełni zasłużony. Dla Verstappena był to już trzeci triumf w czterech ostatnich rundach mistrzostw.

Max Verstappen Red Bull F1

BY COURTESY OF PIRELLI

Red Bull odrobił straty

Zdaniem Mekiesa sukces nie był wyłącznie zasługą kierowcy. Równie istotną rolę odegrała praca zespołu, który musiał poradzić sobie z trudnymi warunkami i poprawić zachowanie samochodu w trakcie weekendu.

Szef ekipy zwrócił uwagę zarówno na działania pracowników obecnych na torze, jak i specjalistów pracujących w siedzibie Red Bulla w Milton Keynes. Szczególnie istotne były wyzwania związane z podwoziem oraz jednostką napędową:

To nasze trzecie zwycięstwo z Maxem w ostatnich czterech wyścigach, będące świadectwem talentu, ciężkiej pracy i ducha naszego zespołu. Wszyscy na torze i w Milton Keynes wykonali w ten weekend znakomitą pracę, poprawiając samochód w trudnych warunkach i zapewniając nam to wyjątkowe zwycięstwo.

Trzy wygrane w czterech startach pokazują, jak skuteczny stał się Red Bull w końcowej części sezonu. Mekies zaznaczył jednak, że przed ostatnimi wyścigami nadal pozostają obszary wymagające poprawy. Zespół zamierza również wykorzystać doświadczenia zdobyte podczas meksykańskiego weekendu.

Hadjar blisko punktów

Znacznie trudniejszy wyścig miał drugi kierowca Red Bulla, Isack Hadjar. Francuz został uderzony przez George’a Russella i musiał przebijać się przez stawkę z jej końca.

Według Mekiesa Hadjar wielokrotnie odzyskiwał pozycje, ale kolejne wydarzenia na torze niweczyły część jego wysiłków. Mimo licznych manewrów wyprzedzania ostatecznie zabrakło mu mniej niż sekundy do punktowanej pozycji.

Szef zespołu docenił determinację młodego kierowcy, który nie zrezygnował z walki pomimo niekorzystnego przebiegu rywalizacji. W jego ocenie zarówno występ Hadjara, jak i zwycięstwo Verstappena, pokazały zaangażowanie całej ekipy.

Gratulacje dla Antonellego

Choć Red Bull świętował zwycięstwo w Meksyku, jednym z najważniejszych wydarzeń dnia było rozstrzygnięcie walki o mistrzostwo świata. Kimi Antonelli zapewnił sobie tytuł, a Mekies rozpoczął swoją powyścigową wypowiedź właśnie od gratulacji dla Włocha:

Przede wszystkim ogromne gratulacje dla Kimiego za zdobycie dzisiaj mistrzostwa świata. Prezentował niesamowicie wysoki poziom i powinien być niezwykle dumny z tego, co osiągnął wraz ze swoim zespołem.

To istotne rozróżnienie w ocenie końcówki sezonu. Verstappen imponuje ostatnimi wynikami, ale seria zwycięstw nie wystarczyła, aby to on sięgnął po mistrzowski tytuł. Meksykańska runda przyniosła zatem dwa różne powody do świętowania: Antonellemu zapewniła mistrzostwo, a Red Bullowi – kolejne zwycięstwo wyścigowe.

Dla zespołu z Milton Keynes najbliższe rundy będą okazją do dalszego doskonalenia samochodu i utrzymania wysokiej skuteczności. Mekies nie ukrywa, że mimo ostatnich sukcesów Red Bull nadal ma wiele do poprawienia.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl