Kontrskuteczny pakiet McLarena i strata 1,5 s. Norris: „Nóż w serce”

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

McLaren rozpoczął weekend Grand Prix Azerbejdżanu od poważnych problemów. Lando Norris zakończył drugi trening na szóstej pozycji, ale do George’a Russella stracił aż 1,484 s. Co gorsza, oba bolidy MCL40 miały wcześniej problemy z podłogą, a do ich prowizorycznej naprawy użyto opasek zaciskowych.

McLaren tracił w Baku 1,5 s

Pierwszy dzień jazdy na Baku City Circuit nie potoczył się po myśli McLarena. Norris w pierwszym treningu był dopiero 14. i stracił około 1,6 s do Russella, natomiast Oscar Piastri zakończył tę sesję ze stratą około sekundy. Brytyjczyk nie wykorzystał jednak w pełni swoich prób i odpuścił okrążenia, które mogły poprawić jego wyniki.

W FP2 sytuacja wyglądała lepiej pod względem pozycji, ale nie straty czasowej. Norris awansował na szóste miejsce, lecz jego wynik był o 1,484 s gorszy od czasu Russella. Piastri znalazł się na ósmej pozycji, za Pierre’em Gaslym z Alpine.

Po zakończeniu czwartkowych treningów Norris nie próbował ukrywać skali problemu. Kierowca McLarena przyznał, że po zobaczeniu różnicy względem lidera trudno było mu znaleźć powody do zadowolenia.

Norris powiedział po FP2:

Jesteśmy bardzo daleko. To znaczy, jesteśmy wysoko, powiedzmy, relatywnie… Jesteśmy na pozycji, której się spodziewaliśmy, ale tracę 1,5 sekundy do najlepszego czasu. Jest więc dość kiepsko.

Norris nie wie, ile McLaren może odrobić

Samochód nie dawał przy tym kierowcy odczucia, które odpowiadałoby tak dużej stracie. To właśnie rozbieżność pomiędzy zachowaniem MCL40 a wynikiami stopera szczególnie zaniepokoiła aktualnego mistrza świata. Zapytany o możliwość zmniejszenia różnicy przed kolejnym dniem jazd, Norris odpowiedział:

Nie mam pojęcia. Zobaczymy, jaką pracę możemy wykonać. Samochód nie prowadził się aż tak źle, więc kiedy widzisz, jak dużo tracisz, to jest trochę jak nóż wbity w serce.

Brytyjczyk nie zamierzał również szukać pocieszenia w poziomie pewności za kierownicą. Dla niego podstawowym kryterium pozostaje tempo samochodu, którego w czwartek po prostu brakowało. Norris dodał:

Tak naprawdę nie obchodzi mnie, jak pewnie czuję się w samochodzie. Obchodzi mnie tylko tempo, a nie jesteśmy zbyt szybcy. Nie ma to dla mnie znaczenia. Prowadzę taki samochód, jaki dostaję. Chcę tylko, żeby był szybki, a w tej chwili nie jest zbyt szybki. Zobaczymy, co możemy zmienić na jutro.

Problemy z podłogą

Sama strata do Mercedesa nie była jedynym problemem McLarena. Zespół przywiózł do Baku rozbudowany pakiet nowych elementów MCL40, obejmujący zmiany w sekcjach bocznych, pokrywie silnika, podłodze, dyfuzorze oraz tylnym zawieszeniu.

Pierwszy trening został jednak zakłócony przez problemy z elementami podłogi w obu samochodach. Mechanicy musieli pracować przy MCL40, przez co Norris i Piastri stracili część czasu przeznaczonego na jazdę. W przypadku prowizorycznej naprawy zastosowano między innymi opaski zaciskowe, aby kierowcy mogli kontynuować program.

Dyrektor techniczny i główny projektant McLarena – Rob Marshall – wyjaśnił, że zespół wykrył pęknięcie jednego z elementów. Opaski miały zapobiec pogłębianiu się uszkodzenia do czasu opracowania właściwego rozwiązania.

Marshall powiedział:

Patrzysz w górę i w dół stawki i różne rzeczy się psują… Trzeba pamiętać, że ścigamy się prototypami. Robimy wszystko, co możemy, żeby zasymulować warunki, ale ostatecznie przyjeżdżasz na tor i nie jest dokładnie tak, jak się spodziewałeś. Tak naprawdę był to drobny problem. Zauważyliśmy pęknięcie jednego elementu i dodaliśmy te opaski, żeby ograniczyć problem i nie pozwolić mu się pogłębić, podczas gdy ustalamy, jak naprawić go właściwie. Mogliśmy to zostawić. Być może wszystko byłoby w porządku, gdybyśmy tak zrobili. Nie chcieliśmy jednak ryzykować, ponieważ mamy mało części.

Nowe części MCL40

Marshall podkreślił jednocześnie, że sam pakiet aerodynamiczny zachowuje się zasadniczo zgodnie z oczekiwaniami zespołu. Problem polega na tym, że McLaren nie znalazł jeszcze ustawień pozwalających wydobyć z nowych elementów odpowiednie osiągi.

Przedstawiciel McLarena podsumował pierwszy dzień pracy z poprawkami:

Zamontowaliśmy dziś w samochodzie wiele nowych części. Dużo się uczymy, mógłbym przytoczyć jeszcze kilka banałów… ale oczywiście montujesz swój pakiet i musisz nauczyć się, jak go odpowiednio ustawić. Nie sądzę, żebyśmy już znaleźli właściwe ustawienia. Wydaje się, że samochód robi to, czego od niego oczekujemy. Mapa aerodynamiczna wygląda całkiem dobrze, teraz chodzi po prostu o wydobycie osiągów. To dopiero początek. Pierwsza sesja była trochę zakłócona, ale zobaczymy, jak pójdzie nam jutro.

Skala czwartkowej straty wygląda szczególnie niepokojąco w zestawieniu z Mercedesami. Red Bull tracił do najlepszego wyniku FP2 około 0,8 s, a Ferrari – około 1,1 s. McLaren znalazł się więc wyraźnie dalej, choć przerwane szybkie okrążenie Norrisa oznacza, że tabela nie pokazuje pełnego potencjału jego samochodu.

Baku mało szczęśliwe dla Norrisa

Sytuacji Brytyjczyka nie poprawia jego dotychczasowy bilans na ulicznym torze w Azerbejdżanie. Norris nigdy nie ukończył Grand Prix Azerbejdżanu na podium, mimo że w swojej karierze zgromadził już 49 podiów.

Przed McLarenem pozostaje teraz zadanie znacznie trudniejsze niż samo usunięcie pęknięcia. Zespół musi przeanalizować nowy pakiet, znaleźć właściwe ustawienia i ustalić, ile z około 1,5-sekundowej straty można rzeczywiście odrobić. Po czwartkowych treningach sam Norris nie próbował jeszcze zgadywać odpowiedzi.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl