Petit Le Mans 2025: Cadillac obronił koronę, Porsche zgarnęło tytuły – 10 godzin strategii i nerwów

Dziesięć godzin ścigania na Road Atlanta skończyło się podwójnym happy endem: #31 Whelen Cadillac Racing dowiózł zwycięstwo w Petit Le Mans, a Porsche Penske Motorsport – mimo „dopiero” trzeciego miejsca #6 – zabrało do Stuttgartu komplet mistrzowskich laurów GTP. Finał sezonu IMSA 2025 miał wszystko: tempo, sześć neutralizacji, strategiczne szachy i zwroty akcji od pierwszego stintu aż po ostatnie tankowania.
Aitken zakotwiczył się na zderzaku lidera zaraz po starcie i – gdy tylko okoliczności pozwoliły – przejął kontrolę nad tempem. Zespół Action Express utrzymał wysoką średnią przez większość dystansu, a jego trio (Jack Aitken, Earl Bamber, Frederik Vesti) wynagrodziło sobie trudy sezonu perfekcyjnym wykonaniem planu. To był drugi z rzędu triumf Cadillaca w jesiennym klasyku, ale tym razem „korona” została obroniona po drodze przez pole minowe zdarzeń – od przebitych opon rywali po nieplanowane zjazdy spowodowane odłamkami na torze.
Tempo, zimna krew i pit wall bez potknięć
Aitken wystartował z drugiego pola, długo podążał niczym cień za Tomasem Blomqvistem w #60 Acura ARX-06 i – gdy pojawiło się okno – objął prowadzenie po dwóch i pół godzinach. Zbudował blisko 10 s zapasu, zanim oddał samochód Bamberowi. Nowozelandczyk natychmiast zapłacił „podatek od losu”: przebił prawą tylną oponę pod żółtą flagą i musiał wrócić do boksu. Strata nie zabiła tempa – #31 wrócił do gry i przeskoczyło #6 Porsche podczas kluczowego postoju, gdy do mety pozostawały cztery godziny. Vesti dołożył swoje: utrzymał napór Driesa Vanthoora w #24 BMW M Hybrid V8 i ustabilizował przewagę nad wracającym do formy Porsche.
Porsche: trzecie miejsce w wyścigu, pierwsze w tabelach
Matthieu Jaminet i Matt Campbell w #6 zrobili dokładnie to, czego wymaga się od załogi walczącej o tytuł: uniknęli ryzykownych bójek, utrzymali tempo i zapunktowali tam, gdzie liczyło się to najbardziej. Zmiennik Laurens Vanthoor – włączony rano, po tym jak Julien Andlauer zachorował – wpasował się w układankę. Trzecia pozycja w wyścigu wystarczyła, by zamknąć sezon z mistrzostwem kierowców, a Porsche dopisało również koronę producentów, tytuł zespołów oraz Endurance Cup (Nick Tandy/Felipe Nasr w #7).
Aston Martin i Lamborghini: podium dnia i pożegnanie sezonu
Drugie miejsce zgarnęło #23 Valkyrie Le Mans Hypercar THOR Team (Ross Gunn, Roman De Angelis, Alex Riberas). Agresywna strategia „splash-and-dash” z wyprzedzeniem okna rywali, czyste przejazdy i brak błędów na stanowisku mechaników – to było paliwo ich finiszu. Lamborghini SC63 (#63; Romain Grosjean, Edoardo Mortara, Daniil Kwiat) przez długi czas trzymało się w czołówce i w samej końcówce spadło na czwarte po dolewce na pięć minut przed flagą w szachownicę – wciąż kapitalny wynik podczas „ostatniego zaplanowanego” występu tego auta w sezonie.
Neutralizacje, odłamki i liczby: co mówi tabela
Sześć samochodów bezpieczeństwa rozciągnęło stawki strategicznie i kondycyjnie. 436 okrążeń po 4,09 km to w przybliżeniu 1782 km wyścigu długodystansowego. W takiej scenerii margines błędu był mikroskopijny – i dokładnie tyle pozostało zwycięzcy na mecie: 5,182 s przewagi nad Astonem.
Kolejność na mecie – klasa GTP (Top 6)
- 1) #31 Whelen Cadillac Racing – Cadillac V-Series.R (J. Aitken / E. Bamber / F. Vesti) – 436 okr.
- 2) #23 THOR Team – Aston Martin Valkyrie LMH (R. Gunn / R. De Angelis / A. Riberas) – +5,182 s
- 3) #6 Porsche Penske Motorsport – Porsche 963 (M. Jaminet / M. Campbell / L. Vanthoor)
- 4) #63 Automobili Lamborghini Squadra Corse – Lamborghini SC63 (R. Grosjean / E. Mortara / D. Kwiat)
- 5) #60 Meyer Shank Racing – Acura ARX-06 (T. Blomqvist / C. Braun / S. Dixon)
- 6) #10 Wayne Taylor Racing – Cadillac V-Series.R (R. Taylor / F. Albuquerque / W. Stevens)
LMP2: TDS na czele, tytuł dla AO Racing
Wygraną w LMP2 przytulił #11 TDS Racing ORECA-Gibson 07 (Steven Thomas, Mikkel Jensen, Hunter McElrea). Mistrzostwo klasy odebrali PJ Hyett i Dane Cameron (AO Racing, ORECA 07) – regularność przez cały rok okazała się kluczowa.
GTD Pro: BMW na szczycie, tytuł dla Corvette
Paul Miller Racing postawiło kropkę nad „i”: zwycięski #48 BMW M4 GT3 EVO (Dan Harper, Max Hesse, Neil Verhagen) dojechał przed dwiema fabrycznymi Corvette Z06 GT3.R. Druga była załoga #4 (Nicky Catsburg, Tommy Milner, Nico Varrone), a mistrzostwo GTD Pro zdobyli Alexander Sims i Antonio García, którym do zamknięcia sezonu wystarczyło trzecie miejsce w duecie z Danim Juncadellą (#3).
Kluczowe momenty – „highlighty” do zapamiętania
- Pole position dla #60 Acury (Tom Blomqvist), ale realne prowadzenie po dwóch i pół godzinach przejął Aitken w #31.
- Przebita opona u Bambera pod żółtą flagą – szybki powrót do walki dzięki czystemu tempu i pracy boksu.
- Skok w alei serwisowej – #31 przeskoczył #6 podczas newralgicznego postoju na cztery godziny przed końcem.
- Atak #6 i odpowiedź Cadillaca – Jaminet po ostatnich postojach był blisko, lecz Bamber kontrolował dystans.
- Wczesny „splash” THOR Team – długi finisz w czystym powietrzu dał #23 drugie miejsce.
Kontekst sezonu: kiedy trzecie miejsce jest warte złota
Mistrzowska kalkulacja Porsche pokazała, że w długim programie fabrycznym tytuły zdobywa się konsekwencją. Cadillac wygrał wyścig, Porsche wygrało sezon – i każdy z tych werdyktów brzmiał uczciwie. Acura, BMW i Lamborghini miały tempo, ale z drobnymi stratami po drodze zabrakło im „ostatniego kliknięcia” w kluczowych momentach. Finał był esencją amerykańskiego wytrzymałościowego ścigania. Późna walka o prowadzenie spuentowała dzień pełen wydarzeń na Road Atlanta, z wieloma czempionami koronowanymi po drodze.
Pełne wyniki – migawka ze wszystkich klas
W tabeli końcowej odnotowano 436 okrążeń zwycięskiego GTP, 10 godzin z sześcioma neutralizacjami oraz finałową kolejność, w której poza Top 6 GTP do „dziesiątki” weszły także #93 Acura, #40 Cadillac, #24 BMW oraz #7 Porsche. W GTD Pro pierwsza piątka zmieściła BMW, dwie Corvette, Ferrari 296 GT3, a tuż za nimi Forda Mustanga GT3 w wersji wyścigowej przygotowanej przez Multimatic.
Dlaczego ten finał zapamiętamy
Petit Le Mans zawsze bywa opowieścią o odporności – ludzi i maszyn. W 2025 roku narracja miała jeszcze jeden rozdział: „mistrzostwo przez wyrachowanie” kontra „zwycięstwo przez bezbłędny sprint długodystansowy”. Obie drogi okazały się prawidłowe. Jedna dała puchar za wyścig, druga wypełniła gablotę trofeami za cały rok.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Te popularne silniki mają ukrytą wadę. Przegląd jednostek z mokrym paskiem rozrządu

Tesla Cybertruck za 100 tys. dolarów zwrócona po dniu użytkowania. Powód daje do myślenia

Jak jeździć przy zielonej strzałce? Trzeba się zatrzymać, ale nie zawsze

Kiedy tramwaj ma pierwszeństwo? Czy zawsze jedzie pierwszy?



