⏱️ 5 min.

Petit Le Mans 2025: Cadillac obronił koronę, Porsche zgarnęło tytuły – 10 godzin strategii i nerwów

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

12-10-2025 09:10
Cadillac

Dziesięć godzin ścigania na Road Atlanta skończyło się podwójnym happy endem: #31 Whelen Cadillac Racing dowiózł zwycięstwo w Petit Le Mans, a Porsche Penske Motorsport – mimo „dopiero” trzeciego miejsca #6 – zabrało do Stuttgartu komplet mistrzowskich laurów GTP. Finał sezonu IMSA 2025 miał wszystko: tempo, sześć neutralizacji, strategiczne szachy i zwroty akcji od pierwszego stintu aż po ostatnie tankowania.

Aitken zakotwiczył się na zderzaku lidera zaraz po starcie i – gdy tylko okoliczności pozwoliły – przejął kontrolę nad tempem. Zespół Action Express utrzymał wysoką średnią przez większość dystansu, a jego trio (Jack Aitken, Earl Bamber, Frederik Vesti) wynagrodziło sobie trudy sezonu perfekcyjnym wykonaniem planu. To był drugi z rzędu triumf Cadillaca w jesiennym klasyku, ale tym razem „korona” została obroniona po drodze przez pole minowe zdarzeń – od przebitych opon rywali po nieplanowane zjazdy spowodowane odłamkami na torze.

Tempo, zimna krew i pit wall bez potknięć

Aitken wystartował z drugiego pola, długo podążał niczym cień za Tomasem Blomqvistem w #60 Acura ARX-06 i – gdy pojawiło się okno – objął prowadzenie po dwóch i pół godzinach. Zbudował blisko 10 s zapasu, zanim oddał samochód Bamberowi. Nowozelandczyk natychmiast zapłacił „podatek od losu”: przebił prawą tylną oponę pod żółtą flagą i musiał wrócić do boksu. Strata nie zabiła tempa – #31 wrócił do gry i przeskoczyło #6 Porsche podczas kluczowego postoju, gdy do mety pozostawały cztery godziny. Vesti dołożył swoje: utrzymał napór Driesa Vanthoora w #24 BMW M Hybrid V8 i ustabilizował przewagę nad wracającym do formy Porsche.

Porsche: trzecie miejsce w wyścigu, pierwsze w tabelach

Matthieu Jaminet i Matt Campbell w #6 zrobili dokładnie to, czego wymaga się od załogi walczącej o tytuł: uniknęli ryzykownych bójek, utrzymali tempo i zapunktowali tam, gdzie liczyło się to najbardziej. Zmiennik Laurens Vanthoor – włączony rano, po tym jak Julien Andlauer zachorował – wpasował się w układankę. Trzecia pozycja w wyścigu wystarczyła, by zamknąć sezon z mistrzostwem kierowców, a Porsche dopisało również koronę producentów, tytuł zespołów oraz Endurance Cup (Nick Tandy/Felipe Nasr w #7).

Aston Martin i Lamborghini: podium dnia i pożegnanie sezonu

Drugie miejsce zgarnęło #23 Valkyrie Le Mans Hypercar THOR Team (Ross Gunn, Roman De Angelis, Alex Riberas). Agresywna strategia „splash-and-dash” z wyprzedzeniem okna rywali, czyste przejazdy i brak błędów na stanowisku mechaników – to było paliwo ich finiszu. Lamborghini SC63 (#63; Romain Grosjean, Edoardo Mortara, Daniil Kwiat) przez długi czas trzymało się w czołówce i w samej końcówce spadło na czwarte po dolewce na pięć minut przed flagą w szachownicę – wciąż kapitalny wynik podczas „ostatniego zaplanowanego” występu tego auta w sezonie.

Neutralizacje, odłamki i liczby: co mówi tabela

Sześć samochodów bezpieczeństwa rozciągnęło stawki strategicznie i kondycyjnie. 436 okrążeń po 4,09 km to w przybliżeniu 1782 km wyścigu długodystansowego. W takiej scenerii margines błędu był mikroskopijny – i dokładnie tyle pozostało zwycięzcy na mecie: 5,182 s przewagi nad Astonem.

Kolejność na mecie – klasa GTP (Top 6)

  • 1) #31 Whelen Cadillac Racing – Cadillac V-Series.R (J. Aitken / E. Bamber / F. Vesti) – 436 okr.
  • 2) #23 THOR Team – Aston Martin Valkyrie LMH (R. Gunn / R. De Angelis / A. Riberas) – +5,182 s
  • 3) #6 Porsche Penske Motorsport – Porsche 963 (M. Jaminet / M. Campbell / L. Vanthoor)
  • 4) #63 Automobili Lamborghini Squadra Corse – Lamborghini SC63 (R. Grosjean / E. Mortara / D. Kwiat)
  • 5) #60 Meyer Shank Racing – Acura ARX-06 (T. Blomqvist / C. Braun / S. Dixon)
  • 6) #10 Wayne Taylor Racing – Cadillac V-Series.R (R. Taylor / F. Albuquerque / W. Stevens)

LMP2: TDS na czele, tytuł dla AO Racing

Wygraną w LMP2 przytulił #11 TDS Racing ORECA-Gibson 07 (Steven Thomas, Mikkel Jensen, Hunter McElrea). Mistrzostwo klasy odebrali PJ Hyett i Dane Cameron (AO Racing, ORECA 07) – regularność przez cały rok okazała się kluczowa.

GTD Pro: BMW na szczycie, tytuł dla Corvette

Paul Miller Racing postawiło kropkę nad „i”: zwycięski #48 BMW M4 GT3 EVO (Dan Harper, Max Hesse, Neil Verhagen) dojechał przed dwiema fabrycznymi Corvette Z06 GT3.R. Druga była załoga #4 (Nicky Catsburg, Tommy Milner, Nico Varrone), a mistrzostwo GTD Pro zdobyli Alexander Sims i Antonio García, którym do zamknięcia sezonu wystarczyło trzecie miejsce w duecie z Danim Juncadellą (#3).

Kluczowe momenty – „highlighty” do zapamiętania

  • Pole position dla #60 Acury (Tom Blomqvist), ale realne prowadzenie po dwóch i pół godzinach przejął Aitken w #31.
  • Przebita opona u Bambera pod żółtą flagą – szybki powrót do walki dzięki czystemu tempu i pracy boksu.
  • Skok w alei serwisowej – #31 przeskoczył #6 podczas newralgicznego postoju na cztery godziny przed końcem.
  • Atak #6 i odpowiedź Cadillaca – Jaminet po ostatnich postojach był blisko, lecz Bamber kontrolował dystans.
  • Wczesny „splash” THOR Team – długi finisz w czystym powietrzu dał #23 drugie miejsce.

Kontekst sezonu: kiedy trzecie miejsce jest warte złota

Mistrzowska kalkulacja Porsche pokazała, że w długim programie fabrycznym tytuły zdobywa się konsekwencją. Cadillac wygrał wyścig, Porsche wygrało sezon – i każdy z tych werdyktów brzmiał uczciwie. Acura, BMW i Lamborghini miały tempo, ale z drobnymi stratami po drodze zabrakło im „ostatniego kliknięcia” w kluczowych momentach. Finał był esencją amerykańskiego wytrzymałościowego ścigania. Późna walka o prowadzenie spuentowała dzień pełen wydarzeń na Road Atlanta, z wieloma czempionami koronowanymi po drodze.

Pełne wyniki – migawka ze wszystkich klas

W tabeli końcowej odnotowano 436 okrążeń zwycięskiego GTP, 10 godzin z sześcioma neutralizacjami oraz finałową kolejność, w której poza Top 6 GTP do „dziesiątki” weszły także #93 Acura, #40 Cadillac, #24 BMW oraz #7 Porsche. W GTD Pro pierwsza piątka zmieściła BMW, dwie Corvette, Ferrari 296 GT3, a tuż za nimi Forda Mustanga GT3 w wersji wyścigowej przygotowanej przez Multimatic.

Dlaczego ten finał zapamiętamy

Petit Le Mans zawsze bywa opowieścią o odporności – ludzi i maszyn. W 2025 roku narracja miała jeszcze jeden rozdział: „mistrzostwo przez wyrachowanie” kontra „zwycięstwo przez bezbłędny sprint długodystansowy”. Obie drogi okazały się prawidłowe. Jedna dała puchar za wyścig, druga wypełniła gablotę trofeami za cały rok.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl