⏱️ 3 min.

Red Bull gra „all in”. Podium Verstappena to ledwie początek

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

26-05-2026 17:05
Laurent Mekies

Max Verstappen wreszcie stanął na podium w sezonie 2026, ale Red Bull nie sprzedaje tego wyniku jako nagłego powrotu do dominacji. Laurent Mekies po Grand Prix Kanady mówi wprost: zespół będzie dalej ryzykował, bo obecny samochód nadal nie daje kierowcom pełnego komfortu.

Red Bull szuka tempa, nawet jeśli po drodze zaboli

Najważniejszy sygnał z Montrealu nie dotyczy samego trzeciego miejsca Verstappena, lecz metody dojścia do tego wyniku. Red Bull zmieniał ustawienia po trudnym sprincie, w którym Holender był siódmy i nie mógł „przebić się” przez kierowców Ferrari. Mekies tłumaczy, że zespół decyduje się na ryzyko wtedy, gdy Max Verstappen i Isack Hadjar nie czują się w aucie na tyle dobrze, by swobodnie atakować. Laurent Mekies tak opisał filozofię Red Bulla po wyścigu:

Będziemy próbować różnych rzeczy z naszymi kierowcami, żeby coś odblokować, nawet jeśli będzie nas to coś kosztowało.

Podium Verstappena nie przykrywa problemów auta

Verstappen ruszał do Grand Prix Kanady z szóstego pola, a w trakcie wyścigu znalazł się nawet na drugiej pozycji. Pomogły mu dwa czynniki: nieudany manewr McLarena ze startem na oponach przejściowych oraz wycofanie George’a Russella. Końcówka należała jednak do Lewisa Hamiltona.

Kierowca Ferrari wyprzedził Verstappena w ostatniej fazie rywalizacji, przez co Red Bull musiał zadowolić się trzecim miejscem. To nadal był najlepszy wynik ekipy z Milton Keynes w obecnym sezonie. Mekies nie ukrywa, że za wynikiem nadal stoją kłopoty. Red Bull miał w Kanadzie problemy z niezawodnością i podskakiwaniem auta, więc podium nie oznacza jeszcze, że RB nagle znalazł uniwersalne lekarstwo.

Miami przestało wyglądać jak jednorazowy przebłysk

Szef Red Bulla widzi w Kanadzie potwierdzenie kroku wykonanego wcześniej w Miami. Według Mekiesa zespół nie tylko utrzymał tamten postęp, ale też zmniejszył część straty do najszybszych samochodów. W kwalifikacjach Red Bull tracił około trzech dziesiątych sekundy. W wyścigu Mekies oceniał dystans do czołówki jako mniejszy niż pół sekundy z Miami, gdzie Verstappen skończył 40 sekund za zwycięzcą.

To nadal nie jest deklaracja pełnego przełomu. Mekies zostawia sobie margines ostrożności, bo charakterystyka toru w Montrealu mogła łagodniej obchodzić się z częścią słabości auta. Ważne jest jednak to, że poprawa nie była jednorazowa.

Hadjar też dowiózł wynik, ale nie bez strat

Isack Hadjar zakończył Grand Prix Kanady na piątym miejscu, choć został zdublowany. Dla niego również był to najlepszy wynik sezonu, ale jego wyścig miał znacznie mniej czysty przebieg niż wynik w tabeli. Kierowca Red Bulla dostał dwie kary. Pierwsza wynosiła 10 sekund za późny manewr defensywny, druga była karą stop-go za niewystarczające zwolnienie przy żółtych flagach.

Hadjar przyznał, że błędy zabrały mu szansę walki o lepszy rezultat. Mekies potraktował to jednak jako część nauki, bo młody kierowca mimo kar pokazał tempo i dał zespołowi kolejny punkt odniesienia przy dalszym rozwoju auta.

Red Bull nie chce wygładzać problemu

Najciekawsze w wypowiedziach Mekiesa jest to, że Red Bull nie próbuje udawać pełnej stabilizacji. Szef zespołu mówi o akceptowaniu bólu, który przychodzi wraz z eksperymentami. W Formule 1 to elegancki sposób powiedzenia, że trzeba rozebrać problem na części pierwsze i mieć odwagę do podjęcia ryzyka.

Verstappen był bardzo niezadowolony z samochodu po sobotnich jazdach. Hadjar po mocnym wyścigu także czuł, że mógł osiągnąć więcej. Dla Mekiesa to nie pretekst do ostrożności, lecz zaproszenie do dalszego szukania granicy ustawień. Red Bull ma więc podium, ale nie ma jeszcze spokoju. Kanada dała zespołowi wynik, kierunek i kilka bolesnych lekcji. Jeśli Mekies mówi, że to dopiero początek, to brzmi mniej jak slogan, a bardziej jak ostrzeżenie dla własnego garażu.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl