Roman Biliński bardzo dobrze poradził sobie w chaotycznych kwalifikacjach Formuły 2 na debiutującym w kalendarzu torze Madring. Polak uzyskał szósty czas, a dzięki odwróceniu pierwszej dziesiątki w sobotnim sprincie wystartuje z piątego pola. Pole position do niedzielnego wyścigu głównego zdobył jego zespołowy partner z DAMS Lucas Oil, Dino Beganovic.
Biliński od początku w ścisłej czołówce
Kwalifikacje rozpoczęły się z sześciominutowym opóźnieniem, ale kierowcy długo nie mogli złapać właściwego rytmu. Na starcie zabrakło Tasanapola Inthraphuvasaka, którego samochód został poważnie uszkodzony i zapalił się podczas wcześniejszego treningu.
Pierwsze szybkie okrążenia szybko przyniosły kolejne problemy. Sebastián Montoya uderzył w barierę i uszkodził tylne zawieszenie, a chwilę później Kush Maini obrócił samochód i również znalazł się przy bandzie. Konieczne było przerwanie sesji czerwoną flagą.
Po wznowieniu najlepiej poradził sobie Nikola Cołow, który uzyskał 1:46,328. Alex Dunne stracił do niego zaledwie 0,002 s, natomiast Biliński zajmował już wtedy trzecie miejsce. Polak od początku kwalifikacji utrzymywał się więc w grupie kierowców walczących o najwyższe pozycje.
Seria czerwonych flag
Kolejna przerwa nastąpiła po wypadku Nico Varrone. Kierowca Van Amersfoort Racing mocno uderzył w barierę, a na tor skierowano również samochód medyczny. Varrone opuścił samochód bez obrażeń.
Gdy jazdę wznowiono, czasy zaczęły gwałtownie spadać. Dunne przez moment dysponował najlepszym wynikiem, lecz odpowiedział mu Beganovic. Szwed przejechał okrążenie w 1:45,182, a Biliński ponownie znalazł się na trzeciej pozycji, pomiędzy czołowymi kierowcami.
Beganovic przy kolejnym podejściu jeszcze zwiększył przewagę, natomiast Gabriele Minì przesunął Bilińskiego na czwarte miejsce. Następnie w barierę uderzył John Bennett. Brytyjczyk wcześniej uzyskał najlepszy pierwszy sektor całej stawki, lecz nie zdołał ukończyć okrążenia i spowodował kolejną czerwoną flagę.
Ostatnie minuty zmieniły kolejność
Przed ostatnim wznowieniem Biliński wciąż zajmował czwarte miejsce. Kierowcy otrzymali jeszcze nieco ponad pięć minut na decydującą próbę, a poprawa warunków na torze pozwoliła wielu z nich znacząco przyspieszyć.
Najwięcej wycisnął z tej sytuacji Beganovic. Kierowca DAMS ustanowił wynik 1:44,331 i zdobył drugie pole position w sezonie 2026. Dunne był drugi ze stratą 0,230 s, a Rafael Câmara w końcówce awansował aż na trzecią pozycję.
Czwarty czas uzyskał Martinius Stenshorne, a piąty – lider klasyfikacji Nikola Cołow. Biliński zakończył kwalifikacje na szóstym miejscu, przed Laurensem van Hoepenem i Noelem Leónem. Dziewiąty był Ritomo Miyata, a pierwszą dziesiątkę zamknął Emerson Fittipaldi Jr.
Końcówka nie obyła się bez kolejnego zdarzenia. Colton Herta miał szansę na poprawę rezultatu, ale rozbił samochód przy wyjściu z zakrętu 19. W praktyce zakończyło to kwalifikacyjną walkę.
Biliński wystartuje piąty w sobotnim sprincie
Szósta pozycja ma dla Polaka dodatkowe znaczenie ze względu na format Formuły 2. W sobotnim sprincie pierwsza dziesiątka z kwalifikacji ustawia się w odwróconej kolejności, dlatego z pole position ruszy Fittipaldi, obok niego Miyata, a Biliński rozpocznie wyścig z piątego pola. Niedzielny wyścig główny wystartuje natomiast zgodnie z wynikami kwalifikacji, co oznacza dla Polaka szóstą pozycję startową.
To szczególnie interesujący rezultat, ponieważ Madring jest dla całej stawki nowym obiektem. Kierowcy Formuły 2 po raz pierwszy jeździli po nim dopiero podczas piątkowego treningu, a liczne przerwy w treningu i kwalifikacjach dodatkowo ograniczyły ilość zebranych danych. Łącznie obie sesje przerywano czerwonymi flagami pięciokrotnie.
Biliński ma już dobre wspomnienia z technicznych torów ulicznych. W obecnym sezonie zajął drugie miejsce w Monako, a rok wcześniej, jeszcze w Formule 3, również kończył tam wyścig na drugim stopniu podium. Teraz w Madrycie stworzył sobie kolejną dogodną pozycję wyjściową do walki o duże punkty.
Sobotni sprint rozpocznie się o godz. 14:15. W niedzielnym wyścigu głównym Biliński ruszy z szóstej pozycji, tuż za Cołowem i bezpośrednio przed van Hoepenem.






