Kimi Antonelli zakończył piątek na Madring najlepszym czasem drugiego treningu przed Grand Prix Hiszpanii. Kierowca Mercedesa wyprzedził Charlesa Leclerca i Lewisa Hamiltona, a cała trójka zmieściła się w niespełna 0,15 s. Znacznie gorzej potoczyła się sesja Lando Norrisa, który z powodu problemów ze skrzynią biegów nie zanotował czasu okrążenia.
Antonelli przejmuje inicjatywę
Po dublecie Mercedesa w FP1 również drugi trening potwierdził bardzo dobre tempo niemieckiego zespołu. Tym razem najszybszy był Kimi Antonelli, który uzyskał 1:33.662. Włoch już we wcześniejszej fazie sesji regularnie pojawiał się na czele tabeli i ostatecznie nie dał się pokonać podczas prób na miękkich oponach.
Drugie miejsce zajął Charles Leclerc ze stratą 0,113 s, a trzeci Lewis Hamilton był wolniejszy od lidera o 0,149 s. Ferrari po raz kolejny znalazło się więc bardzo blisko Mercedesa. W FP1 Leclerc i Hamilton również zajmowali miejsca bezpośrednio za duetem ekipy z Brackley.
George Russell, najszybszy w pierwszym treningu z wynikiem 1:34.077, tym razem zakończył jazdę na piątym miejscu. Brytyjczyk stracił 0,377 s do Antonellego. Co ciekawe, przez sporą część FP2 pozostawał wysoko w klasyfikacji z rezultatem uzyskanym na pośrednim ogumieniu, podczas gdy rywale przechodzili już na miękką mieszankę.
Racing Bulls zaskakuje, Verstappen dopiero szósty
Jednym z najmocniejszych akcentów FP2 była postawa Racing Bulls. Arvid Lindblad zakończył sesję na czwartym miejscu ze stratą 0,228 s, a wcześniej kilkukrotnie notował najlepszy wynik w pierwszym sektorze. Liam Lawson również prezentował dobre tempo i przed swoim kontaktem z bandą znajdował się wysoko w tabeli.
Max Verstappen został sklasyfikowany dopiero na szóstej pozycji, 0,401 s za Antonellim. Holender miał po drodze anulowany czas za naruszenie limitów toru, a pod koniec treningu zgłaszał przez radio, że układ kierowniczy zaczął pracować wyraźnie ciężej. Red Bull odpowiedział jednak, że po swojej stronie nie wykrył problemu.
Za Verstappenem znalazł się Oscar Piastri, który stracił 0,538 s. Australijczyk zaliczył również wyjazd poza tor zakończony celowym obrotem samochodu, lecz był w stanie kontynuować jazdę. Ósme miejsce przypadło Yukiemu Tsunodzie, dziewiąte Estebanowi Oconowi, a pierwszą dziesiątkę zamknął Lawson.
Czerwona flaga po wypadku Lindblada
Najpoważniejsze wydarzenie treningu nastąpiło na około 23 minuty przed końcem. Lindblad stracił tył samochodu na wejściu w lewy zakręt i mimo kontry uderzył w barierę. Kierowca natychmiast przekazał przez radio, że nic mu się nie stało, ale konieczne było przerwanie sesji czerwoną flagą.
Służby torowe musiały usunąć samochód Racing Bulls i zająć się uszkodzoną barierą. Trening wznowiono na niespełna 13 minut przed końcem, co ograniczyło kierowcom czas na realizację końcowych programów. Wcześniej z barierą lekko zetknął się także Lawson, a Ollie Bearman zahaczył lewym przednim kołem o bandę, jednak oba zdarzenia obyły się bez poważniejszych następstw.
Norris bez czasu po problemach ze skrzynią biegów
Największym przegranym FP2 był Lando Norris. Obrońca tytułu mistrza świata przejechał jedynie początkową część programu, po czym McLaren sprowadził jego samochód do garażu z powodu problemów ze skrzynią biegów. Mechanicy rozpoczęli jej wymianę jeszcze w trakcie sesji.
Brytyjczyk ostatecznie nie ustanowił żadnego czasu okrążenia. To szczególnie dotkliwa strata na zupełnie nowym torze, na którym każdy przejazd dostarcza zespołom danych dotyczących nawierzchni, ustawień samochodu i zachowania ogumienia. W FP1 Norris był szósty, zaś problemy w drugiej sesji przerwały jego normalny rytm przygotowań do dalszej części weekendu.
Mercedes i Ferrari najmocniejsze po piątku
Za pierwszą dziesiątką znaleźli się Pierre Gasly, Nico Hülkenberg, Gabriel Bortoleto, Ollie Bearman oraz Franco Colapinto. Carlos Sainz zakończył FP2 na 16. miejscu, Fernando Alonso był 17., Alex Albon 18., Sergio Perez 19., Lance Stroll 20., a Valtteri Bottas 21.
Po dwóch piątkowych treningach najbardziej regularnie prezentują się Mercedes i Ferrari. W FP1 pierwsze cztery miejsca zajęli kolejno Russell, Antonelli, Leclerc i Hamilton, a w FP2 trzech z tych czterech kierowców ponownie znalazło się w ścisłej czołówce. Racing Bulls pokazało natomiast, że na Madring może włączyć się do walki znacznie wyżej, niż sugerowałaby standardowa hierarchia stawki.
Sobotni trzeci trening rozpocznie się o godz. 12:30, natomiast kwalifikacje zaplanowano na godz. 16:00. Dopiero wtedy okaże się, czy przewaga Mercedesa i mocne tempo Ferrari utrzymają się również przy próbach kwalifikacyjnych.






