⏱️ 3 min.

Russell o Ferrari: To zagrożenie dla Mercedesa w walce o tytuł

Zdjęcie autora artykułu

Redakcja MotoGuru.pl

25-06-2026 17:06
George Russell Mercedes F1
fot. Mercedes-AMG PETRONAS F1 Team

Lewis Hamilton wygrał Grand Prix Barcelony i natychmiast zmienił układ sił w sezonie 2026 Formuły 1. George Russell przyznał przed GP Austrii, że Ferrari stało się dla Mercedesa „ogromnym zagrożeniem”, choć jeszcze niedawno dominacja Srebrnych Strzał wyglądała bardzo solidnie.

Mercedes musi oglądać się za siebie

Mercedes wygrał sześć pierwszych wyścigów sezonu, ale Barcelona przerwała tę serię. Hamilton odniósł tam swoje pierwsze zwycięstwo dla Ferrari, a Russell dojechał drugi po tym, jak Kimi Antonelli wycofał się z drugiej pozycji pod koniec Grand Prix. Ferrari traci obecnie 72 punkty do Mercedesa w klasyfikacji konstruktorów. W mistrzostwach kierowców Hamilton jest 41 punktów za prowadzącym Antonellim i 9 punktów przed Russellem.

Russell: Hamilton nie zapomniał, jak się jeździ

Russell zwrócił uwagę, że forma Hamiltona pokazuje, jak mocno w F1 liczy się zgranie kierowcy, samochodu, opon i ustawień. Brytyjczyk przypomniał, że jeszcze niedawno część obserwatorów kwestionowała dyspozycję siedmiokrotnego mistrza świata. George Russell opisał obecną formę Hamiltona wprost:

Świetnie widzieć Lewisa z powrotem przy tym, co robi najlepiej. To pokazuje, że nie zapomina się z dnia na dzień, jak się prowadzi. Gdy wszystko zaczyna działać, wtedy lecisz.

Według Russella Hamilton jest obecnie dużym zagrożeniem, a Ferrari jako zespół jeszcze większym. Kierowca Mercedesa podkreślił jednak, że Antonelli nadal jest na czele i prezentuje bardzo wysoką regularność.

Ferrari nadrabia agresywnym rozwojem samochodu

Najważniejsza zmiana nie dotyczy samego Hamiltona, lecz tempa rozwoju Ferrari. Russell przyznał, że włoski zespół regularnie przywozi nowe części, podczas gdy Mercedes wprowadził do tej pory jedną większą poprawkę. Ferrari oraz McLaren, według Russella, aktualizują samochody co kilka wyścigów. To szczególnie ważne na początku nowego cyklu regulacyjnego, gdy skuteczny rozwój auta może szybko odwrócić sytuację w mistrzostwach.

Mocny samochód, słabszy silnik i dodatkowa szansa

Russell ocenił, że Ferrari od początku sezonu dysponuje bardzo dobrym podwoziem. Słabszym punktem był zespół napędowy, który wypadał gorzej od jednostek Mercedesa i Red Bulla. W Barcelonie Ferrari zbliżyło się jednak do Mercedesa pod względem prędkości na prostych. To dla rywali sygnał ostrzegawczy, bo jeśli włoski zespół ograniczy stratę silnikową, mocne podwozie może stać się jeszcze większym atutem. Dokładnie przed takim scenariuszem ostrzegał Lando Norris.

Historia ostrzega Mercedesa przed spokojem

Poprzedni sezon pokazał, jak szybko może zmienić się układ sił. Red Bull po poprawkach wprowadzonych we Włoszech rozpoczął późny pościg, a Max Verstappen wygrał sześć z dziewięciu ostatnich Grand Prix. Gdy rywal trafia z poprawkami, przewaga z początku sezonu przestaje pełnić rolę miękkiej poduszki bezpieczeństwa. Dla Mercedesa każdy kolejny weekend może stać się walką o utrzymanie pozycji lidera i statusu punktu odniesienia dla reszty stawki.

Im bardziej wyrównana stawka, tym lepsze widowisko. Kibice mają coraz więcej powodów do zadowolenia. Już wcześniejsze wyścigi pokazały, że różnice potrafią być bardzo niewielkie, przynajmniej w kwalifikacjach.

O autorze

© 2026 MotoGuru.pl