⏱️ 2 min.

Toyota Racing pokazała TR010 Hybrid. Czy wystarczy na Le Mans?

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

07-01-2026 14:01
Toyota Racing zdejmuje „Gazoo” z szyldu i pokazuje TR010 Hybrid. Le Mans robi się ciasno

Toyota właśnie wyciągnęła z garażu nowy model klasy Hypercar – TR010 Hybrid. To zmodernizowana wersja dobrze znanego GR010 Hybrid. Przy okazji, przemianowano nazwę z Toyota Gazoo Racing na Toyota Racing.

Japoński producent startuje w 24-godzinnym wyścigu Le Mans oraz w FIA World Endurance Championship pod szyldem Toyota Gazoo Racing od 2016 roku, ale od teraz skraca nazwę zespołu do prostszej: „Toyota Racing”. To rebranding, który na papierze wygląda jak kosmetyka, tylko że równolegle debiutuje nowy samochód klasy HY.

TR010 Hybrid: następca GR010, ale bez tabelki z danymi

TR010 Hybrid jest rozwinięciem GR010 Hybrid, czyli konstrukcji wprowadzonej w 2021 roku. To właśnie w 2021 i 2022 model ten wygrał 24h Le Mans, więc Toyota nie startuje z pozycji „nowicjusza z ambitnym planem”, tylko z bagażem oczekiwań. Na moment publikacji Toyota Racing nie podała żadnych danych technicznych TR010 Hybrid. Krótko mówiąc, dostajemy nowe oznaczenie, zdjęcia i materiał wideo, ale bez twardych liczb.

Toyota Racing zdejmuje „Gazoo” z szyldu i pokazuje TR010 Hybrid. Le Mans robi się ciasno

Co się zmieniło: przeprojektowany przód i tylne skrzydło

Mimo braku oficjalnej specyfikacji da się zauważyć kilka zmian po samym wyglądzie auta. Przeprojektowano przód samochodu, a także tylne skrzydło. Skala tych modyfikacji może sugerować bardziej „konsekwentne dopracowanie” niż rewolucję, ale dopóki nie ma danych, pozostaje oglądanie detali karoserii i aerodynamiki z lupą.

Odpowiedź na Ferrari 499P i ostatnie trzy zwycięstwa w Le Mans

W tle tego ruchu jest rosnąca presja w stawce Hypercar. TR010 Hybrid ma być odpowiedzią Toyoty na Ferrari 499P, które triumfowało w ostatnich trzech edycjach 24h Le Mans.

Skład bez rewolucji: te same załogi w #7 i #8

W kwestii kierowców Toyota Racing stawia na ciągłość. W samochodzie z numerem #7 trzeci sezon z rzędu razem jadą Mike Conway, Kamui Kobayashi i Nyck de Vries. Z kolei załoga #8 wchodzi w piąty rok wspólnej jazdy w składzie Sébastien Buemi, Brendon Hartley i Ryo Hirakawa.

To podejście mówi jasno: zespół nie chce mieszać w tym, co działało organizacyjnie, tylko dołożyć poprawki tam, gdzie różnicę robi sprzęt i jego rozwój. Reszta szczegółów ma pojawić się wkrótce, a na razie pozostają nagrania i galeria zdjęć pokazujące, jak TR010 Hybrid prezentuje się w wersji „po poprawkach”.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.