⏱️ 3 min.

Audi stawia na „wąsa”. Pionowa osłona chłodnicy ma trafić do całej gamy

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

29-01-2026 18:01
Audi TT Concept

Jeśli zeszłoroczny Audi Concept C wywołał u ciebie odruch „kto to zaakceptował?”, to mamy złą wiadomość: ten motyw ma zostać z nami na dłużej. Wysoka, pionowa osłona chłodnicy, która podzieliła internet, ma stać się wspólnym mianownikiem kolejnych modeli. I nie, to nie jest jednorazowy wybryk na potrzeby jednego auta.

Nowy „twarzowy” motyw Audi wywołał memy szybciej niż dyskusje o zasięgu zimą. Padały porównania do wąsa w stylu „szczoteczki do zębów”, a w niemieckim slangu dorzucono jeszcze „Rotzbremse” (czyli „hamulec na smarki”). Skutek uboczny jest oczywisty: dla części odbiorców takie skojarzenia są po prostu zbyt ciężkie kulturowo, żeby przejść nad nimi do porządku dziennego.

Pionowa osłona chłodnicy nie jest przypadkiem, tylko planem

Za zmianę odpowiada Massimo Frascella, który objął stanowisko szefa stylistyki Audi w połowie 2024 roku, zastępując Marca Lichte. To projektant, który wcześniej mocno odcisnął palce na takich autach jak Land Rover Defender czy Range Rover Velar i teraz ma popchnąć Audi w „następny rozdział” wyglądu.

Właśnie dlatego Concept C potraktowano jak otwarcie nowej epoki, a nie jednorazowy pokaz formy. Auto ma zapowiadać następcę TT w nowej generacji (albo sportowy model o podobnym formacie, jeśli Audi zmieni nazewnictwo), a jego front dostał wysoką, prostokątną osłonę chłodnicy umieszczoną centralnie. Całość balansuje między reinterpretacją klasycznego „przodu” Audi a ukłonem w stronę podkowy Bugatti.

Szef stylistyki mówi wprost: jeden motyw, różne twarze

Frascella podkreśla, że pionowa osłona chłodnicy ma wejść do powszechnego użytku w całej gamie, ale nie oznacza to identycznych przodów w każdym modelu. Różnicowanie ma się odbywać przez proporcje i detale pasa przedniego, tak żeby małe auta segmentu A, sportowe dwudrzwiowe modele i SUV-y miały własny charakter, a jednocześnie trzymały wspólną linię rozpoznawalności. Massimo Frascella wyjaśnia:

Opracowaliśmy poszczególne elementy tak, by dało się je elastycznie wykorzystywać, żeby modele segmentu A znacząco różniły się od aut sportowych czy SUV-ów, ale były połączone wspólnym wątkiem. Chcemy, by nasze samochody były rozpoznawane najpierw jako Audi. Oczywiście każde auto potrzebuje własnego charakteru. To tworzą proporcje, szczególne linie, twarz i „oczy”.

To też sygnał, że Audi odchodzi od trapezowej osłony chłodnicy typu singleframe, która przez lata dominowała w stylistyce marki. Nowy motyw ma być znakiem rozpoznawczym – tylko podany w różnych proporcjach, zależnie od auta. Brzmi jak kompromis, ale w praktyce dopiero zobaczymy, jak bardzo „wąs” będzie się dało ukryć bez utraty tej rozpoznawalności.

W środku też zmiana kursu: mniej ekranowej presji

Nowy język stylistyczny nie kończy się na zewnętrzu. Concept C ma również wprowadzać bardziej powściągliwe podejście do wnętrza: zamiast wyścigu na coraz większe wyświetlacze, przewidziano więcej fizycznych przełączników i pokręteł dla kluczowych funkcji. To ruch pod prąd ostatnich trendów i potencjalnie dobra wiadomość dla tych, którzy wolą obsługę bez odrywania wzroku od drogi.

Pierwszy model „nowej epoki”: dwudrzwiowy elektryk w stylu TT

Pierwszym seryjnym autem, które ma wejść na rynek z tym nowym językiem stylistycznym, ma być zupełnie nowe TT oparte na Concept C. Z dotychczasowych informacji wynika, że może nie nosić nazwy TT, ale ma zachować znany układ: dwoje drzwi i kompaktowe proporcje. Różnica jest kluczowa: napęd ma być w pełni elektryczny. Na razie nie ma mowy o cenach ani konkretnych parametrach, więc jedyne pewne jest to, że Audi bierze odpowiedzialność za kontrowersyjny front i robi z niego firmowy podpis. A internet? Internet jak zwykle zrobi resztę – tylko tym razem memy mogą nie wystarczyć, żeby ten motyw zniknął.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

Redaktor działu Simracing
Fotograf i podróżnik na czterech kołach (czasem dwóch). Aparat w jednej ręce, kierownica w drugiej – to moje motto.

© 2026 MotoGuru.pl