BMW kończy ze swoim największym coupe. Luksusowy model znika bez następcy

BMW wycofa z oferty serię 8 wraz z końcem produkcji w kwietniu 2026 roku. Druga generacja luksusowego modelu znika z programu bez zapowiedzi bezpośredniego następcy. To definitywny koniec linii, która wróciła na rynek w 2018 roku w kilku odmianach nadwoziowych.
Po premierze w 2018 roku BMW oferowało serię 8 jako dwudrzwiowe coupé, kabriolet i czterodrzwiowe Gran Coupé. Na finiszu w gamie została już tylko ostatnia z tych wersji. Wcześniej model zniknął też z internetowego konfiguratora, a zamówienia indywidualne przestały być możliwe.
Najmocniejsze odmiany wycofano wcześniej
Wygaszanie tej rodziny odbywało się etapami. BMW M8 Coupé zakończyło rynkowy żywot na początku 2025 roku, a wkrótce potem z oferty wypadły także M8 Cabriolet i M8 Gran Coupé. Dopiero po tym procesie producent zdecydował o całkowitym zamknięciu całej serii.
Od sześciu cylindrów do V8
Na starcie bazowa odmiana korzystała z rzędowego silnika sześciocylindrowego 3,0 l, o mocy 335 KM. Napęd trafiał na tylną oś, a za zmianę przełożeń odpowiadała ośmiobiegowa automatyczna skrzynia. Wyżej w gamie znajdowały się także mocniejsze wersje z silnikami V8 biturbo oraz sportowe warianty opracowane przez dział M.
Na zakończenie produkcji BMW przygotowało limitowane M850i Edition M Heritage. Ten wariant bazował na modelu z silnikiem V8 4,4 l i mocą 530 KM, a jego produkcję ograniczono do 500 egzemplarzy. Kolory nadwozia nawiązywały do pierwszej generacji Serii 8 z 1989 roku, w tym do historycznych lakierów Daytona Violet i Oxford Green.
Fabryka w Dingolfing dostanie nowe zadania
Seria 8 powstawała w zakładzie Dingolfing, czyli największej europejskiej fabryce BMW. To właśnie tam z linii zjeżdżają także modeleserii 4, 5 i 7, samochody elektryczne oraz nadwozia dla Rolls-Royce’a. Po zakończeniu produkcji „ósemki” zwolnione moce mają zostać wykorzystane między innymi przez nową generację serii 3 o oznaczeniu G50.
Powrotu serii 6 na razie nie będzie
BMW nie planuje dziś bezpośredniego następcy serii 8. Pojawiające się wcześniej doniesienia o możliwym powrocie serii 6 producent zdementował. Mało prawdopodobny wydaje się także samodzielny elektryczny Gran Coupé oparty na tej linii modelowej. Seria 8 miała być pokazem elegancji, osiągów i prestiżu, ale rynek luksusowych aut bywa bezlitosny nawet dla modeli z najwyższej półki. W praktyce oznacza to, że BMW porządkuje gamę i robi miejsce dla projektów, które mają dziś większy sens biznesowy.
O autorze
Jan Pacuła
Najnowsze

Cadillac goni środek stawki F1. W Kanadzie MAC-26 dostanie kolejne poprawki

Wolff broni Russella po Miami: „Wróci do walki o zwycięstwa”

Coulthard ucina spekulacje o Verstappenie. „Red Bull pozwala mu być sobą”

Koniec tanich samochodów z Chin? BYD, Xiaomi i inni zaczynają podnosić ceny











