Co z cenami paliw od 1 czerwca? Wstrząsu raczej nie będzie

Po 31 maja kierowców nie powinien czekać nagły skok cen paliw o ponad złotówkę na litrze. Pakiet „Ceny Paliwa Niżej” ma zostać prawdopodobnie przedłużony, a od 26 maja obowiązują niższe limity dla benzyny 95, benzyny 98 i diesla.
Najpierw ulga przy dystrybutorze, potem decyzja polityczna
Od wtorku 26 maja benzyna 95 nie może kosztować więcej niż 6,42 zł/l. Limit dla benzyny 98 wynosi 6,96 zł/l, a dla oleju napędowego 6,75 zł/l. To oznacza spadek względem stawek obowiązujących w dniach 23–25 maja. W poprzednim limicie benzyna 95 kosztowała maksymalnie 6,46 zł/l, benzyna 98 równe 7,00 zł/l, a diesel 6,85 zł/l.
Najmocniej tanieje więc olej napędowy. Przy większym baku różnica zaczyna być zauważalna, choć nadal nie jest to paliwowa rewolucja.
31 maja miał być nerwowy, ale rząd nie chce szoku
Kluczowa data to 31 maja, bo wtedy kończy się obecny okres działania pakietu „Ceny Paliwa Niżej”. Bez jego przedłużenia ceny na stacjach mogłyby wrócić do poziomów rynkowych znacznie szybciej, niż kierowcy chcieliby to zobaczyć na paragonie.
W scenariuszu bez osłon benzyna 95 mogłaby podrożeć o około 1,20–1,40 zł/l. Oznaczałoby to skok w okolice 7,70 zł/l dla benzyny 95 i minimum 8,20 zł/l dla diesla. Taki ruch byłby dla rynku czymś więcej niż korektą, bo uderzyłby jednocześnie w kierowców prywatnych i transport.
Domański mówi o przedłużeniu CPN
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiedział podczas Forum Gospodarczego, że pakiet „Ceny Paliwa Niżej” zostanie prawdopodobnie przedłużony. Dodał, że rząd widzi spadek cen ropy Brent i pozytywny rozwój sytuacji po weekendzie.
Pakiet jest zwykle przedłużany o dwa tygodnie. W praktyce oznaczałoby to utrzymanie limitów cenowych co najmniej do 14 czerwca 2026 roku. Kierowcy dostają więc nie tyle pełną stabilizację, ile dodatkowy czas bez gwałtownego oderwania cen od obecnych stawek.
Kiedy zniknie ręczne sterowanie cenami paliw?
Minister energii Miłosz Motyka wskazał dwa warunki potrzebne do stopniowego wygaszania programu. Pierwszym jest powrót ceny baryłki ropy do stabilnego poziomu z początku marca. Drugim jest pełna stabilizacja sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie.
To ważne, bo ceny paliw nie zależą wyłącznie od decyzji krajowych. Na stacjach widać końcowy efekt notowań ropy, kursów walut, podatków, marż i kosztów logistyki. Rządowy limit może ten efekt wygładzić, ale nie usuwa źródła napięcia.
Prognozy dla stacji są lepsze niż strach przed 1 czerwca
Według prognozy e-petrol.pl w tygodniu od 25 do 31 maja benzyna 95 ma kosztować 6,34–6,45 zł/l. Benzyna 98 ma mieścić się w przedziale 6,87–6,98 zł/l, a diesel 6,72–6,83 zł/l. LPG ma spaść do 3,59–3,68 zł/l. Biuro Reflex także zakłada obniżki.
Średnia cena benzyny 95 ma wynieść 6,36 zł/l, benzyny 98 6,99 zł/l, diesla 6,80 zł/l, a LPG 3,63 zł/l. Dla aut z instalacją gazową to dobra wiadomość, choć autogaz wciąż pozostaje droższy niż przed eskalacją konfliktu w Iranie.
Orlen obniżył ceny hurtowe, więc detal też ma zejść
Orlen obniżył hurtową cenę benzyny 95 o 41 zł za metr sześcienny. Benzyna 98 potaniała w hurcie o 34 zł za metr sześcienny, a olej napędowy o 101 zł za metr sześcienny. To wzmacnia prognozy, że stacje rzeczywiście pokażą niższe ceny, a nie tylko teoretyczne limity.
Dla kierowców najważniejszy wniosek jest prosty: 1 czerwca nie powinien przynieść automatycznego paliwowego szoku. Rząd zmierza do przedłużenia CPN, a najbliższe dni przynoszą obniżki limitów i prognoz detalicznych. Nerwowość zostaje, ale najczarniejszy scenariusz na razie oddala się od dystrybutorów.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Test: Alpine wkracza do świata crossoverów. A390 jest pełne sprzeczności

Red Bull gra „all in”. Podium Verstappena to ledwie początek

Montezemolo nie gryzie się w język. Ferrari Luce to dla niego zagrożenie dla legendy

Ferrari Luce polaryzuje światowe media. Sprawdź, co piszą o wyglądzie tego samochodu




